Podatek na mięso zniechęci konsumentów do jego spożycia?
mieso_pexels
Fot. Tytus Żmijewski
Eric Lambin, jeden z głównych doradców naukowych Komisji Europejskiej, opowiada się za wprowadzeniem podatku dla „zjadających duże ilości czerwonego mięsa”.
Podatek na mięso miałby przede wszystkim na celu zniechęcenie konsumentów do wybierania produktów mięsnych.
– Nakładanie takich podatków na żywność codziennego użytku nigdy nie miało dobrych wyników pod względem skuteczności – mówi Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego oraz wiceprzewodniczący Grupy Roboczej ds. Wołowiny Copa-Cogeca dodając:
– Opodatkowanie jest stosunkowo tępym instrumentem w porównaniu z innymi interwencjami politycznymi i często istnieje nieprzewidywalny związek między opodatkowaniem a zmianą zachowań
Mięso jest podstawowym towarem, a jego popyt nie jest elastyczny na wahania cen. Dla konsumenta jedynym realnym substytutem jednego rodzaju mięsa jest zazwyczaj inny rodzaj mięsa.
Podatek od mięsa nie pomógłby rodzinom o niskich dochodach w wyborze lepszej żywności. Rosnące koszty życia już teraz skłaniają je do tańszych, niskoskładnikowych i wysokokalorycznych źródeł żywności. Wprowadzenie podatku tylko pogłębi tę lukę żywieniową i zwielokrotni wskaźniki otyłości i cukrzycy.
Zwolennicy tego podatku zwracają uwagę, że część zebranych dochodów zostanie przeznaczona na „zrównoważone wybory żywieniowe”.
– Jakie kryteria można zastosować, aby to osiągnąć, nie czyniąc tego całkowicie niesprawiedliwym? Oczekuje się, że na zastąpieniu produktów mięsnych skorzystają także imitacje roślin, które w wielu przypadkach są produktami wysoko przetworzonymi, oferującymi nielicznym firmom znacznie większe marże – mówi Jacek Zarzecki.
Kolejnym argumentem zwolenników podatku od mięsa jest konieczność ograniczenia produkcji zwierzęcej i przeorientowania się na produkcję roślinną.
Obecnie 29% gruntów rolnych w Europie to grunty marginalne, na których sadzenie roślin uprawnych byłoby praktycznie niemożliwe i niezwykle kosztowne.
Zwierzęta gospodarskie są zdaniem Zarzeckiego niezbędne do utrzymania okrężnego przepływu materiałów w rolnictwie poprzez recykling dużych ilości niejadalnej biomasy powstałej jako produkty uboczne podczas produkcji żywności, nawozów i energii.
Podatek z pewnością spowodowałby przeniesienie europejskiej produkcji zwierzęcej do krajów trzecich. Ponadto nie można zastosować go na poziomie europejskim bez sprzeczności z duchem traktatów UE.
– W Europie widzimy wiele koncepcji marketingowych z mocną narracją, ale bez wcześniejszych dogłębnych badań. Szczególnie rozczarowujące jest, gdy takie twierdzenie przejmuje czołowy pracownik naukowy Komisji Europejskiej, znany ze swojego wsparcia dla mięsa pochodzenia roślinnego i laboratoryjnego – komentuje Jacek Zarzecki dodając:
– Całą tę sytuację idealnie podsumowuje cytat, który bardzo mi się podoba: "Wszystkie ideologie polityczne, które próbowały zmienić społeczność rolniczą, zawiodły, ponieważ rolnictwem nie można zarządzać za pomocą teorii, rządzi nim rzeczywistość.
Więcej informacji na temat hodowli bydła oraz produkcji mleka znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło" ZAPRENUMERUJ
Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)



