Copy LinkXFacebookShare

Użytki zielone – ostrożnie z azotem przy podsiewie

Jak zadbać o to, aby uzyskać odpowiednią ilość pasz, tj. kiszonek, sianokiszonek czy siana z użytków zielonych?

Wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych i racjonalne gospodarowanie wodą, nawożenie organiczne i mineralne, zwalczanie chwastów i podsiew. To kluczowe czynności, które każdego roku wykonujemy na użytkach zielonych.

– W pierwszej kolejności warto wykonać włókowanie, niekoniecznie specjalistyczną włóką, aby porozgarniać ewentualne kretowiny i usunąć po zimie wszystkie martwe części roślin. Chodzi o zerwanie pozimowej skorupy i dopuszczenie powietrza do korzeni – tłumaczy Piotr Kowalski z firmy Barenbrug.

Nawozy po włókowaniu trafiają bezpośrednio na glebę, a nie na martwe części roślin.

Na użytkach organicznych torfowych czy murszowych, na których ziemia ma bardzo dużą pojemność wodno-powietrzną, po zimie dochodzi do tak zwanego wypchnięcia darni. Należy je zwałować.

W trakcie zabiegu nie mogą być one jednak mokre i bardzo wilgotne, ponieważ wówczas wypychamy powietrze z gleby, co jest bardzo niekorzystne i spowoduje pojawienie się na nich chwastów, głównie sitów.

– Możemy to zrobić wówczas, gdy zejdzie z nich woda, nawet dopiero po pierwszym pokosie. Ważne jest, aby wałowanie było przeprowadzone raz do roku – podkreśla Kowalski.

Kolejnym krokiem jest nawożenie. Wiosna stanowi idealny czas do zasilania użytków zielonych azotem, fosforem i potasem oraz uzupełnienia siarki.

Azot odpowiada za plony i białko. Fosfor jest odpowiedzialny przede wszystkim za regenerację systemu korzeniowego po zimie i ma duży wpływ na wzrost traw. Potas z kolei odpowiada za gospodarkę wodną w roślinie i jest ważny, szczególnie w prewencji stresu suszy.

Siarka działa prewencyjnie na choroby grzybowe. Ponadto składnikiem białek są też aminokwasy siarkowe, więc ona jest potrzebna.

Na pastwiska, ale też TUZ-y, powinniśmy dostarczyć magnez. Bierze on udział w przemianach energetycznych w roślinie, czyli daje energię do procesów fotosyntezy.

Dobrym rozwiązaniem jest także wiosenne nawożenie sodem, który bardzo mocno wpływa na pobranie suchej masy sianokiszonki czy zielonki z tych użytków zielonych przez zwierzęta.

– Jeśli chodzi o mikroelementy, jak mangan, molibden, bor czy miedź, lepszym rozwiązaniem jest ich dolistne podawanie roślinom w formie roztworu o niższym pH – mówi Piotr Kowalski dodając:

– Dolistnie, ponieważ zależy nam na tym, aby gleba miała pH zbliżone do neutralnego, czyli na użytkach typowo trawiastych od 5,5 do 6,5, a z roślinami motylkowymi w granicach od 6 do 7,5. Przy takim pH wchłanianie mikroelementów przez rośliny jest utrudnione.

Podsiew przeprowadzamy wczesną wiosną. Czynnikiem decydującym jest pogoda i przede wszystkim dostępność opadów i wilgoci.

– Wielu z nich najpierw nawozi użytki azotem, przez co zbyt mocno stymuluje do intensywnego wzrostu te trawy, które zostały w darni. One stają się zbyt konkurencyjne dla tych wprowadzonych w podsiewie, które w efekcie nie mają szans konkurować z dobrze ukorzenionymi roślinami – mówi Kowalski dodając:

– Dlatego jeśli chcemy go wykonać, nie powinniśmy wcześniej nawozić użytków azotem.

Więcej informacji na temat przygotowania użytków zielonych do sezonu znajdziesz w najnowszym wydaniu naszego magazynu „Hoduj z Głową Bydło” nr 2/2024. ZAPRENUMERUJ

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!