Copy LinkXFacebookShare

Były minister rolnictwa był w nocy z protestującymi w Sejmie. Poinformował, że rolnicy dostali wezwanie na policję

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia powinien wymusić na premierze spotkanie z protestującymi w Sejmie rolnikami. Nie może się ukrywać za swoją funkcją i nic w tej kwestii nie robić – powiedział w środę były minister rolnictwa Robert Telus (PiS).

Zdaniem Telusa, koalicjanci, a przede wszystkim: marszałek Sejmu Szymon Hołownia i wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powinni wymusić na premierze, aby spotkał się z protestującymi w Sejmie rolnikami.

"Marszałek Hołownia jest drugą osoba w państwie – to on powinien wymagać i wymusić na premierze to spotkanie. Nie może się dzisiaj ukrywać za swoją funkcją i nic w tej kwestii nie robić" – podkreślił.

Telus poinformował, że rolnicy dostali wezwanie na policję w związku z ich protestem, trwającym od zeszłego tygodnia. "Próbuje się zastraszyć rolników i wzywa się ich na przesłuchanie. To pokazuje, że ten rząd potrafi tylko straszyć i karać" – ocenił poseł PiS.

"Hołownia zapowiedział także, że ukarze nas, parlamentarzystów za to, że odpowiedzieliśmy na apel rolników i pomogliśmy im wejść do Sejmu. Ten Sejm miał być otwarty dla wszystkich. To jest skandal" – przekonywał Telus.

Jak przekazał, spędził on całą poprzednią noc z rolnikami w Sejmie w odpowiedzi na ich apel, "żeby wesprzeć ich nie tylko słowami, ale i czynami". "Na tę chwilę to był jeden raz, ale wspieram ich i jeżeli będzie taka potrzeba, to będę z nimi" – zadeklarował.

"Znam polskich rolników, bo sam jestem rolnikiem i mówię wszystkim: polski rolnik się nie podda, będzie walczył o sprawy Polski i Polaków" – oświadczył Telus.

W miniony czwartek grupa 11 rolników rozpoczęła w Sejmie protest, domagając się rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem o unijnym Zielonym Ładzie. W poniedziałek Mariusz Borowiak z "Orki" ogłosił rozpoczęcie przez protestujących strajku głodowego. Zapowiedział, że protest będzie kontynuowany do czasu, aż premier Tusk spotka się z nimi. 

Premier Donald Tusk oświadczył we wtorek, że nie planuje spotkania z grupą rolników protestujących od czwartku w Sejmie. Według niego, protestująca grupa nie jest reprezentatywna dla rolników. Postulatem protestujących jest spotkanie z szefem rządu, z którym chcieliby porozmawiać o Zielony Ładzie.

W odpowiedzi na stanowisko premiera strajkujący zorganizowali w środę konferencję prasową, na której opowiedzieli o swoich gospodarstwach. „Każdy z nas powiedział, co uprawia, żeby pan premier wiedział, kim jesteśmy” – powiedział PAP jeden z protestujących.

„Od poniedziałku – odkąd podjęliśmy strajk głodowy – jesteśmy traktowani, jak zagrożenie terrorystyczne” – ocenił.

Rozmówca PAP podkreślił, że rolnicy zaprosili polityków wszystkich klubów do wzięcia udziału w proteście. „Poseł Telus przyszedł do nas jako pierwszy, już dzisiaj spał z nami jedną noc” – wskazał.

Zapytany o nazwiska polityków, którzy zadeklarowali dołączenie do strajkujących, odpowiedział, że takie deklaracje otrzymali od polityków Konfederacji i PiS. „Trudno nam powiedzieć, kim są ci politycy bo ich nie znamy, nie siedzimy w polityce” – podkreślił.

Reprezentant „Orki” poinformował, że z posłów, których nazwiska zna, swoją obecność zapowiedzieli posłowie Jarosław Sachajko (Kukiz’15) oraz Piotr Polak (PiS).

Podczas środowej konferencji rolnicy wyjaśnili, że ich związek rolniczy nie chce się spotykać z wiceministrem rolnictwa Michałem Kołodziejczakiem. „To samotny wilk, który chciał się tylko dostać do władzy. Nie reprezentuje interesów rolników” – podkreślili.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR