Copy LinkXFacebookShare

Morawiecki o zawieszeniu Jurgiela: te sprawy są bardzo skrupulatnie wyjaśniane

Wiceprezes PiS, były premier Mateusz Morawiecki przyznał w poniedziałek w Białymstoku, że zawieszenie w prawach członka tego ugrupowania europosła Krzysztofa Jurgiela, w przeszłości m.in. ministra rolnictwa, ma związek z sytuacją w podlaskim sejmiku. PiS, choć zdobył najwięcej mandatów, stracił tam władzę.

"Te sprawy są jeszcze bardzo skrupulatnie wyjaśniane. Mieliśmy bardzo dobry wynik na Podlasiu, jednak ze względu na złe decyzje, zdradę – krótko mówiąc – dwóch naszych radnych, doszło do innej koalicji. Sądzę, że to będzie dużo słabsza, dużo gorsza koalicja, niż ta, która mogłaby być. Wszelkie sprawy personalne wyjaśniamy w ramach naszego kierownictwa" – mówił Morawiecki w poniedziałek na konferencji prasowej w Białymstoku.

Dwa tygodnie temu ugrupowania koalicji rządowej, wsparte przez dwoje radnych PiS, doprowadziły do wyboru nowego przewodniczącego podlaskiego sejmiku, a później zarządu tego regionu. W ten sposób Zjednoczona Prawica, sprawująca władzę w tym sejmiku w minionej kadencji, straciła tę władzę, choć po wyborach miała połowę mandatów w 30-osobowym sejmiku.

Marszałkiem nowej kadencji został Łukasz Prokorym (KO). Na wicemarszałków zgłosił on Wiesławę Burnos i Marka Malinowskiego – oboje dostali się do sejmiku z listy PiS, w poprzedniej kadencji byli członkami zarządu województwa. W tajnym głosowaniu dostali po 16 głosów za, 14 przeciw. Pozostałe dwa miejsca w zarządzie województwa przypadły Trzeciej Drodze i KO. Trzecia Droga ma również przewodniczącego sejmiku.

W ubiegłym tygodniu rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek poinformował, że prezes partii Jarosław Kaczyński zawiesił w prawach członka tego ugrupowania Krzysztofa Jurgiela. Jurgiel był ministrem rolnictwa w rządach Kazimierza Marcinkiewicza, Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego w latach 2005-2006 i 2015-2018. Od 2019 roku jest europosłem PiS. Został wybrany w okręgu obejmującym woj. warmińsko-mazurskie i podlaskie. W czerwcowych wyborach nie kandyduje.

Jurgiel powiedział w piątek PAP, że nie otrzymał żadnej oficjalnej decyzji w tej sprawie i nie zna powodów zawieszenia. Zapewnił, że nie było żadnego konfliktu czy "niesnasek". Dopytywany, czy zawieszenie może wynikać z utraty władzy przez PiS w samorządzie województwa przypomniał, że od kilku lat nie jest szefem okręgu, a szefem władz PiS w regionie jest Jacek Sasin.

Morawiecki dopytywany w poniedziałek, czy zawieszenie oznacza, że Jurgiel ponosi jakąś winę za sytuację w samorządzie województwa, odparł: "Wszystkie sprawy są wyjaśniane, nie mam nic więcej do dodania". Proszony o ocenę sytuacji w PiS w regionie mówił, że może ocenić sytuację w partii w kraju.

"Mieliśmy mieć jeden sejmik, a widziałem jak pan premier Tusk groził, odgrażał się czy kpił, że nie będziemy mieli nawet Podkarpackiego. Tymczasem wynik był, i to powiem z ogromną radością i satysfakcją, najlepszy w historii 25-lecia głosowania do sejmików" – zauważył.

"Jesteśmy skonsolidowani, jesteśmy jednością. Takie potknięcia, jak to tutaj na Podlasiu, zdarzają się w polityce, ja mogę wymienić dziesięć takich przykładów, gdzie Platforma zgrzyta zębami w całej Polsce, w wielu powiatach. Mimo ich dobrego wyniku, nie udało im się tworzyć, współtworzyć zarządu powiatowego albo współuczestniczyć w rządach w innych jednostkach samorządu terytorialnego" – zapewnił Morawiecki.

"Ubolewam, że dwie osoby przekręciły tutaj wajchę w drugą stronę" – dodał

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące