Inspekcja na rynkach. Truskawki z Grecji, kapusta z Macedonii, ziemniaki z Rumunii – bez oznakowania
kontrorynijha_fot._ijhars
Inspektorzy sprawdzali jakość i oznakowanie m.in. ziemniaków. Fot. IJHARS
Nieprawidłowości stwierdzone podczas prowadzonych ostatnio na rynkach hurtowych kontroli produktów rolno-spożywczych, dotyczyły głównie znakowania produktów. Resort rolnictwa zapowiada zmianę ustawy o znakowaniu produktów żywnościowych.
Zmasowane kontrole giełd rolno-spożywczych – o czym pisaliśmy – zainaugurował niedawno wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. A uczestnicząca w nich Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) podała teraz pierwsze wyniki, dotyczące odbywających się 16 maja kontroli świeżych owoców i warzyw oraz ziemniaków na rynkach hurtowych w: Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie i Warszawie.
Zapleśniałe pomidory z Hiszpanii
„Pod lupę” trafiły 73 partie (o łącznej masie 41 159,1 kg) pomidorów, ogórków, sałaty, młodej kapusty, truskawek oraz ziemniaków, oferowanych przez 17 podmiotów.
„Nieprawidłowości stwierdzono w 10 podmiotach, dotyczyły głównie znakowania produktów krajowych i zagranicznych. Wymagania jakościowe zakwestionowano w przypadku 1 partii pomidorów koktajlowych cherry (Hiszpania), z uwagi na objawy zepsucia (widoczne objawy pleśni)” – wskazano w komunikacie IJHARS.
Całkowity brak oznakowania
Stwierdzone w zakresie znakowania nieprawidłowości, to m.in.:
– całkowity brak oznakowania, np. truskawek z Grecji, kapusty z Macedonii, ziemniaków z Rumunii;
– brak cech identyfikacyjnych pakującego/wysyłającego, np. pomidorów „gałązka” z Holandii;
– brak oznakowania w języku polskim – truskawek z Grecji, ziemniaków z Grecji,
– brak kodu identyfikującego partię – ziemniaków z Hiszpanii.
„W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami, wobec podmiotów wprowadzających do obrotu ww. produkty niespełniające wymagań jakości handlowej prowadzone są postępowania administracyjne, których konsekwencją będą sankcje przewidziane prawem” – przekazuje IJHARS.
Sprawdzanie jakości i dokumentów
Podczas czwartkowej (23 maja) konferencji prasowej wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak podkreślał, że szczególny nacisk w ramach kontroli kładziony jest na sprawdzanie dokumentacji i jakości produktów, które przyjeżdżają do Polski z zagranicy.
– Te kontrole podejmowane są przez działające w tym samym czasie PIORiN, IJHARS i Sanepid. Odwiedziliśmy szereg rynków hurtowych działających w Polsce, zwracając uwagę między innymi na czereśnie, truskawki, ziemniaki i inne warzywa – wyliczał Kołodziejczak.
Jak dodawał, produkty, które wpływają na polski rynek, muszą spełniać określone wymagania.
– Według mnie powinny być tak samo dobre, jak nasze, a nawet lepsze, żeby był argument dlaczego przyjeżdżają do Polski – wskazywał wiceminister.
Resort pracuje nad zmianą ustawy
Zaznaczał ponadto, że nie możemy dopuszczać do sytuacji, w której napływ produktów z zagranicy negatywnie wpływa na zbyt polskich produktów, np. pomidorów. Niedopuszczalne – jak zapewniał – są także sytuacje, w których zagraniczne produkty sprzedawane są jako polskie. Tego również dotyczą prowadzone przez resort rolnictwa kontrole.
– Przygotowujemy zmianę ustawy o znakowaniu produktów żywnościowych, warzyw i owoców. Wstępem do tego typu zmian jest zrobienie badań społecznych, czy konsumenci chcą oznaczenia produktów flagą kraju pochodzenia. Jest to wymagane przez Komisję Europejską – poinformował Michał Kołodziejczak.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
