Copy LinkXFacebookShare

Kontrole wieprzowiny w marketach. „Polskie” mięso z Belgii, Holandii i Niemiec

Czy podawane przez sklepy wielkopowierzchniowe informacje o kraju pochodzenia mięsa wieprzowego są prawdziwe? Sprawdziła to Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS).

„Kontrola znakowania mięsa wieprzowego (opakowanego i luzem) prowadzona w lutym 2025 roku na terenie całego kraju w sklepach wielkopowierzchniowych w handlu detalicznym wykazała różne nieprawidłowości w co dziesiątym ze skontrolowanych partii towaru” – podaje w komunikacie IJHARS.

"Polskie" mięso z Belgii i Niemiec

Jej pracownicy zweryfikowali oznakowanie 164 partii mięsa wieprzowego o łącznej masie 2,2 tony. Wykryte przez nich nieprawidłowości dotyczyły jedynie mięsa oferowanego do sprzedaży bez opakowania.

W przypadku pięciu partii mięsa oznakowanego jako ‘polskie’ co do miejsca chowu i uboju inspektorzy zidentyfikowali, że informacje przedstawione na etykiecie dla konsumenta były nieprawdziwe. W przypadku dwóch partii miejscem chowu i uboju była Belgia, 2 partie mięsa pochodziły faktycznie ze zwierząt chowanych i ubitych w Niemczech, a w jednym przypadku mięso pochodziło ze zwierząt chowanych i ubitych w Holandii. Wobec handlowców prowadzone są postępowania administracyjne w związku z podejrzeniem zafałszowania żywności” – wskazuje Inspekcja.

Postępowania zmierzające do kar

Nieprawidłowości stwierdzano w co piątym sklepie, w którym prowadzono kontrole. Polegały m.in. na:

  • wspomnianym wyżej wskazaniu zafałszowanych danych odnośnie pochodzenia mięsa, tj.: sklep podawał informacje o polskim pochodzeniu dla mięsa faktycznie pochodzącego z Niemiec, Holandii i Belgii;
  • zupełnym braku informacji o pochodzeniu i wizerunku flagi państwa pochodzenia;
  • stosowaniu niezgodnych z obowiązującymi przepisami określeń koniecznych do opisania pochodzenia mięsa.

„W wyniku stwierdzonych nieprawidłowości, na podstawie przepisów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, inspektorzy wszczęli postępowania administracyjne w celu wymierzenia kar pieniężnych, w tym za wprowadzenie do obrotu towarów zafałszowanych” – przekazuje IJHARS. 

Konieczne informacje o pochodzeniu

I przypomina, że przepisy UE i krajowe nakładają obowiązek podawania informacji o pochodzeniu mięsa.

Na mięsie bez opakowania (sprzedawanym luzem) sprzedawca musi wskazać informacje o pochodzeniu. Jeśli bez opakowania sprzedawane jest mięso wieprzowe, drobiowe, baranie lub kozie, przepisy zobowiązują sklepy do udostępnienia również grafiki flagi kraju pochodzenia” – wskazuje Inspekcja.

Na etykietach opakowanego mięsa (wieprzowina, drób, baranina, kozina, wołowina i cielęcina) także muszą znaleźć się stosowne informacje w tym zakresie.

„Nieprawidłowe oznakowanie krajem pochodzenia wprowadza konsumenta w błąd i jest zafałszowaniem żywności. Handlowcom naruszającym interesy konsumenta grozi w tym przypadku kara finansowa w wysokości od 1000 zł nawet do 10 proc. rocznego przychodu” – podkreśla, cytowany w komunikacie, Przemysław Rzodkiewicz, główny inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!