Copy LinkXFacebookShare

eMastitis po raz pierwszy. Antybiotyki można skutecznie ograniczać

Aż 70% przypadków mastitis może nie wymagać użycia antybiotyków. Powinniśmy stosować je tylko tam, gdzie ich skuteczność jest celowa.

Hodowcy, lekarze weterynarii oraz jednostki naukowe i studenci wzięli udział w I Międzynarodowej Konferencji eMastitis – praktyka, nauka, innowacje.

Konferencja odbyła się w lutym w Instytucie Nauk o Zwierzętach SGGW w Warszawie. Organizatorzy wydarzenia to gospodarz spotkania oraz Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Magazyn "Hoduj z Głową Bydło" objął nad nim patronat medialny.

– Ubiegłoroczne wyniki przedstawione przez PFHBiPM wykazały, że 66% krów pod oceną produkuje 7,3 mld kg mleka wysokiej jakości z poziomem komórek somatycznych poniżej 200 tys. na ml – mówił w inaugurującym wykładzie dr Marcin Gołębiewski, prof. SGGW w Warszawie, dodając:

– Ale aż 12%  daje surowiec, w którym LKS mieści się w przedziale między 201 a 400, a 22% powyżej 400 tys. w ml. Oznacza to, że 2,5 mld kg mleka wyprodukowanego w Polsce jest wątpliwych pod względem jakości, a mastitis stanowi poważny problem.

Małe stada są trudniejsze w obsłudze

Obsługa weterynaryjna związana z leczeniem stanów zapalnych wymienia na dużych fermach znacznie różni się od tej w rodzinnych gospodarstwach mlecznych.

W pierwszym przypadku zalecenia są zazwyczaj wdrażane w życie. W drugim bywa z tym różnie. Choć nie jest to regułą, jednak zdarzają się takie stada, którymi wciąż zarządza jedna osoba, głównie głowa rodziny.

– Młode pokolenie, które chce coś zmienić, nie ma siły przebicia. Często mamy do czynienia ze swoistym siłowaniem się i przysłowiowym przeciąganiem liny o to, co możemy wprowadzić w życie – mówił lek. wet. Tomasz Pelec z Katedry Chorób Wewnętrznych i Diagnostyki Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, dodając:

– Lekarze weterynarii niekiedy nie mogą niczego wskórać i rezygnują z obsługi takich gospodarstw. To nie jest dobre rozwiązanie, ponieważ w ten sposób nie ograniczymy stosowania antybiotyków, a przecież na tym nam przede wszystkim zależy

Wyleczenie to nie pozbycie się bakterii

– Każda infekcja wymienia jest samoograniczająca. Niektóre patogeny same opuszczają gruczoł mlekowy, np. E. coli już po 3 dniach. Problem polega na tym, że okno czasowe stanu zapalnego jest dłuższe – mówił prof. Volker Krömker (Hannover University of Applied Sciences and Arts), dodając:

– Dlatego mamy tyle przypadków krów, u których LKS jest wysoka, a w posiewie nie znajdujemy bakterii. Nie jesteśmy więc w stanie rozwiązać problemu mastitis jedynie antybiotykoterapią. Wyleczenie nie oznacza wyłącznie pozbycia się bakterii.

Prelegent podkreślił, że zazwyczaj unikamy leczenia antybiotykami w okresie laktacji, choć są pewne wyjątki. W przypadku zakażenia S. agalactiae czy S. canis ma miejsce natychmiastowe leczenie z podaniem penicyliny.

– Moim zdaniem jednak aż 70% przypadków mastitis nie wymaga antybiotykoterapii. Skuteczność tych terapii okaże się słaba, przez co stracimy czas i pieniądze – kontynuował Krömker.

Jego zdaniem wielu hodowców boi się, że jeśli nie zastosują antybiotyków w leczeniu mastitis, nie przyniesie ono efektu.

– Okazuje się, że to nieprawda. O ile w przypadku paciorkowców, jak S. uberis czy S. agalactiae, jest to uzasadnione, to jednak bakterie gram ujemne nie wymagają antybiotykoterapii – podkreślał.

Kluczowe zasuszanie

– Zasuszać nagle czy stopniowo – pytał dr Luis Pinho (ICBAS-University of Porto) i odpowiadał, że zależy to od wydajności mlecznej.

– Inwolucja wymienia będzie wolniejsza, jeśli zasuszamy nagle. Z kolei mniejsza liczba dojów generuje zaburzenia metaboliczne. Ponadto od pewnego poziomu produkcji w dniu zasuszenia, ryzyko infekcji wymienia wzrasta.

Im skuteczniejsze jest zarządzanie gospodarstwem, tym mniejsze jest stosowanie antybiotyków.

– Zdrowi ludzie nie potrzebują antybiotyków. Podobnie jest ze zwierzętami. Używaj tych środków jak najmniej, ale jednocześnie tyle, ile potrzeba – mówił Luis Pinho, dodając:

– Terapia celowana i selektywna w okresie zasuszenia krów może być stosowana niemal we wszystkich gospodarstwach, jednak konieczne jest określenie stosunku ryzyka do potencjalnych korzyści. Wydaje się ona korzystniejsza ekonomicznie, ale zależy od odsetka infekcji w zasuszeniu, liczby zapaleń klinicznych, kosztów antybiotykoterapii czy narzędzi diagnostycznych.

Dr Sebastian Smulski mówił o selektywnej terapii mastitis na polskich fermach wielkotowarowych.

– Nowe podejście do leczenia mastitis pozwala ograniczać w bardzo dużym stopniu ilość używanych antybiotyków przypuszczalnie bez pogorszenia efektów leczenia produkując jednocześnie więcej mleka – mówił dr Smulski.

Więcej informacji na temat hodowli bydła oraz produkcji mleka znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło" 

Nasz magazyn można zaprenumerować w tradycyjnej formie TUTAJ oraz w e-prenumeracie TUTAJ

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)



 

 


 

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR