Copy LinkXFacebookShare

Produkcja cydru rozwiązała częściowo problemy sadowników

Rośnie spożycie cydru w Polsce. W ubiegłym roku wypiliśmy ponad 9 mln litrów tego napoju, czyli ponad 4 razy więcej niż rok wcześniej. W tym roku branża spodziewa się jeszcze większej dynamiki wzrostu. To szansa dla sadowników, którzy cierpią na rosyjskim embargu.

– Przez upłynnienie jabłek na napoje, także na cydr, w znacznej mierze rozwiązaliśmy problemy sadownictwa, które cierpi w związku z embargiem na nasze owoce i warzywa. Przypomnę, że 54 proc. jabłek z 3,5 mln ton zbiorów w 2013 roku sprzedaliśmy właśnie do Rosji – mówi agencji Newseria Biznes Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki.

Teraz owoce trafiają na inne rynki i zostają przetwarzane na nowe produkty (m.in. cydr), co ograniczyło straty sadowników. Jednak brak w ustawie winiarskiej precyzyjnych zapisów dotyczących produkcji cydru sprawia, że produkt ten musi konkurować z tańszymi wyrobami z koncentratu, a nie ze świeżych jabłek.

Polacy w ostatnich latach polubili smak cydru. W 2013 roku spożycie wyniosło 2 mln litrów, a w ubiegłym już przeszło 9 mln. Jeszcze lepiej może być teraz bowiem branża spodziewa się podwojenia wyników sprzedaży, a w ciągu 5 lat rynek cydru może sięgnąć 80 mln litrów.

– Mamy sporo europejskiego cydru, który już od lat jest na rynku. Polski wyrób jest dopiero na początku drogi. Po stronie przedsiębiorców jest jeszcze wiele do zrobienia, ale jestem przekonany, że w najbliższych latach nasz napój będzie znacznie zwiększał swój potencjał wytwórczy – ocenia Piechociński.

Producenci cydru postulują, by powiązać w ustawie jego wytwórczość z sadownikami i owocami. Wówczas ten napój może stać się towarem eksportowym. Ważnejednak, by cydr produkowano w sposób naturalny, tak by każdy region, z którego pochodzą owoce, charakteryzował się innym smakiem. Tylko tak możemy zaistnieć na międzynarodowym rynku.

– Najlepszym przykładem są wina. To produkt, w którym z definicji prawa międzynarodowego dopuszczana jest jedynie produkcja ze świeżo wyciśniętego soku ze świeżych winogron. To wpływa na różnorodność oraz wyjątkowość tego alkoholu. I właśnie w tym pojęciu, w nieprzemysłowości produkcji tkwi pierwszy warunek realizacji wizji polskiego cydru – przekonuje Robert Ogór, prezes Ambry, producenta Cydru Lubelskiego.

Dodaje, że będzie to możliwe dopiero, gdy zmieniona zostanie wspomniana ustawa winiarska, w której powinien znaleźć się zapis nakazujący produkcję w sposób naturalny. W przypadku winiarskich potęg wino zostało ustawowo powiązane z surowcem, a to pozwala chronić uprawy i całą infrastrukturę.

– Cydr jest produktem winiarskim, pochodzi z fermentacji jabłek i soków i na wzór wina powinien być powiązany z tym owocem. Przede wszystkim chodzi o ograniczenie wpływu na polski rynek cydrów produkowanych z koncentratów – tłumaczy na koniec Ogór.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!