dr inż. Przemysław Strążyński, prof. dr hab. Marek Mrówczyński IOR-PIB w Poznaniu | redakcja@agropolska.pl
Podgryzają, drążą, wysysają soki. Groźne w uprawie rzepaku
Największe znaczenie w ograniczaniu kiły kapusty ma przestrzeganie zasad agrotechnicznych oraz siew odmian o zwiększonej odporności. Foto_Arkadiusz Artyszak
plantacja_rzepaku_wrzesien
Największe znaczenie w ograniczaniu kiły kapusty ma przestrzeganie zasad agrotechnicznych oraz siew odmian o zwiększonej odporności. Foto_Arkadiusz Artyszak
Zmiany klimatu i technologii uprawy, duży areał i intensyfikacja produkcji, a także nieodpowiedni dobór odmian, to główne powody wzrostu presji szkodników w rzepaku. Co robić, żeby ograniczyć uszkodzenia roślin w okresie wschodów i w początkowych fazach wzrostu, które mają bardzo duży wpływ na wysokość przyszłych plonów?
Obecnie największe zagrożenie w okresie jesiennej wegetacji rzepaku ozimego stanowią: śmietka kapuściana, chowacz galasówek, mszyce, pchełki i tantniś krzyżowiaczek. Wzrasta także szkodliwość: miniarki kapuścianki, mączlików oraz gnatarza rzepakowca. Lokalnie straty mogą powodować gąsienice bielinków, ślimaki i nicienie, a na plantacjach z ograniczoną agrotechniką – szkodniki glebowe.
Rozpoznasz po uszkodzeniach
Larwy śmietki kapuścianej żerują na korzeniach i szyjce korzeniowej rzepaku. Oprócz zahamowania wzrostu, zaatakowane rośliny są bardzo często wtórnie porażane przez sprawców chorób.
Natomiast larwy chowacza galasówka, drążąc chodniki w korzeniu głównym lub szyjce korzeniowej powodują powstawanie charakterystycznych wyrośli, tzw. galasów. Spośród dwóch gatunków mszyc pojawiających się masowo w ostatnich latach, szczególnie duże szkody powoduje mszyca brzoskwiniowa, która jest o wiele bardziej efektywnym – niż mszyca kapuściana – wektorem wirusów żółtaczki rzepy (TuYV). Ich rozwojowi sprzyja długa i ciepła jesień.
Problem ze zwalczaniem mszyc polega na tym, że zasiedlają one masowo głównie spodnią stronę liści, co ogranicza liczbę skutecznych insektycydów. Obserwowano również zjawisko, że skutecznie zwalczone mszyce nie spadały z liści, a pokrywały się grubym kożuchem grzybów. Kolejny problem, to wykształcanie odporności przez mszyce na niektóre substancje czynne insektycydów (głównie z grupy pyretroidów).
Ciepła i długa jesień sprzyja też masowym pojawom pchełek – rzepakowej i ziemnych. Chrząszcze żerują na liściach i liścieniach wygryzając w nich otwory i gdy występują masowo mogą całkowicie szkieletować liście. W przypadku pchełki rzepakowej zasadnicze szkody powodują larwy drążące korytarze w nerwach głównych, ogonkach liściowych i w pędach. Larwy pchełki smużkowanej minują liście, a pozostałych gatunków żerują na korzeniach.
W okresie jesieni, młodym roślinom rzepaku zagraża ostatnie pokolenie tantnisia krzyżowiaczka. Gąsienice tego motyla zeskrobują miękisz z liści tworząc charakterystyczne okienka, ponieważ zwykle pozostawiają górną skórkę liścia. Gdy żerują masowo po kilka gąsienic na jednej roślinie, okienka łączą się w większe otwory, aż do całkowitych gołożerów.
Nieco inaczej żerują larwy miniarki kapuścianki. Wyjadają miękisz pomiędzy dolną i górną skórką liścia, tworząc nieregularne korytarze tzw. miny. W ten sposób ograniczają powierzchnię asymilacyjną liści i znacznie osłabiają wzrost roślin. Coraz liczniej pojawiają się mączliki, które podobnie jak mszyce masowo zasiedlają spodnią stronę liści i wysysają soki z tkanek, dlatego również mogą być potencjalnymi wektorami wirusów.
Lokalnie duże straty może powodować gnatarz rzepakowiec. Jego bardzo żarłoczne larwy potrafią zniszczyć plantację w ciągu zaledwie kilku dni. Do całkowitych gołożerów mogą także doprowadzić gąsienice bielinków – kapustnika i rzepnika.
Uproszczona agrotechnika, a także uprawa w bliskim sąsiedztwie ugorów i nieużytków to ryzyko pojawu szkodników glebowych – rolnic, pędraków, drutowców i leni. Dla wschodów rzepaku niebezpieczne są zwłaszcza gąsienice rolnic, które mogą zjadać młode siewki w całości. O obecności szkodników glebowych świadczą placowe ubytki w zasiewach (tzw. łysiny), szczególnie pojawiające się od brzegów plantacji.
Metody warto łączyć
W integrowanej ochronie roślin istotne znaczenie mają działania niechemiczne, o charakterze prewencyjnym, oparte w głównej mierze na właściwej agrotechnice.
Duże znaczenie ma również hodowla odpornościowa, która daje możliwość uprawy odmian odpornych lub tolerancyjnych na agrofagi, a także odpowiednich dla danego rejonu, co pozwala na znaczne zmniejszenie poziomu chemizacji.
Skutecznym, a zarazem bezpieczniejszym dla środowiska sposobem ochrony jest stosowanie zapraw nasiennych. Zaprawy działają w roślinie układowo i niezależnie od temperatur (niewielka część substancji czynnej znajduje się także w strefie okołokorzeniowej). Aktualnie do stosowania w rzepaku ozimym zarejestrowane są 3 zaprawy nasienne, w tym 2 na zasadzie „derogacji”.
Nowością jest insektycyd Belem 0,8 MG stosowany podczas siewu rzepaku, zwalczający śmietkę kapuścianą i pchełkę rzepakową. Decyzję o zastosowaniu zwalczania chemicznego zawsze powinien poprzedzać dokładny monitoring plantacji (np. przy pomocy żółtych naczyń i bezpośredniej lustracji roślin) pod kątem progu szkodliwości dla danego szkodnika oraz aktualnej temperatury.
Insektycydy nalistne należy stosować zgodnie z etykietą i co bardzo ważne – z uwzględnieniem optymalnych temperatur skutecznego działania danego środka ochrony. Z uwagi na możliwość uodparniania się niektórych populacji szkodników (szczególnie mszyc), zaleca się w miarę możliwości przemiennie stosować insektycydy z różnych grup chemicznych, także z uwzględnieniem zakresu ochrony w poprzednich sezonach.