Copy LinkXFacebookShare

Studenci WRiB w największej cukrowni w Polsce

Studenci  kierunku Rolnictwo na Wydziale Rolnictwa i Biologii SGGW mieli okazję zwiedzać Cukrownię Glinojeck należącą do koncernu Pfeifer und Lange.

Cukrownia Glinojeck jest największym zakładem przerabiającym buraki cukrowe w kraju i jedną z większych w Unii Europejskiej. W ciągu doby kroi się tutaj 12 tys. t korzeni.

Jest to olbrzymie zadanie logistyczne, bo oznacza, że w ciągu 24 godzin do fabryki musi dostarczyć surowiec 500 samochodów, co daje około 20 tirów na godzinę. W przypadku niektórych dni, takich jak 1 listopada i Święta Bożego Narodzenia, buraki muszą być zgromadzone na placu przy cukrowni wcześniej, bo wtedy ich się nie dowozi.

Dowóz surowca komplikuje się wraz z pogorszeniem pogody, tak jak to miało miejsce w ostatnich dniach, gdy kombajny grzęzły na polu.

Długość kampanii cukrownicza w Glinojecku nie ma sobie równych w całym kraju, bo trwa aż … 260 dni. Tak naprawdę składają się na nią trzy kampanie: tradycyjna (buraczana), przerób soku gęstego i rafinacja importowanego cukru trzcinowego. Część buraków jest bowiem przerabiana tylko do soku gęstego, który kierowany jest do przechowywania w specjalnych zbiornikach. Po zakończeniu tradycyjnej kampanii przystępuje się do jego przetwarzania.

W przyszłym roku zostaną zlikwidowane limity produkcji cukru. Aby ograniczyć koszty transportu cukrownia zdecydowała o skupieniu rejonu kontrakcyjnego w promieniu 120 km od komina cukrowni. Oznacza to rezygnację producenta cukru ze współpracy z rolnikami z najbardziej odległych rejonów: Kętrzyna, Pelplina i Włocławka.

Mimo to jak zaznaczył Dariusz Kamiński, który oprowadzał nas po terenie cukrowni, nie ma obaw o niedobór surowca w 2017 r.  Zabezpieczono bowiem już przyszłoroczną kontraktację i to zwiększoną o 10 proc. w stosunku do tegorocznej. Marketing cukrowni zgłasza zwiększone zapotrzebowanie na cukier po przyszłorocznej kampanii.

W Cukrowni Glinojeck w 2017 r. ocena jakościowa surowca obejmować będzie nie tylko zawartość zanieczyszczeń i cukru, ale także komplet składników melasotwórczych. Należą do nich: azot-α-aminowy, jony potasu i sodu. Powodują one, że cukier nie krystalizuje, tylko ucieka do melasy.

Cukrownia będzie więc płacić za plon technologiczny cukru, czyli taki, który faktycznie może być wydobyty z buraków, a nie za wyższy plon biologiczny cukru, którego w 100 proc. nie da się wyekstrahować.

Taka pełna ocena jest wykonywana w tej kampanii cukrowniczej pilotażowo dla kilku rejonów. Ma ona premiować rolników, którzy potrafią nie tylko wyprodukować wysokie plony korzeni, ale także uzyskać bardzo wysoką jakość technologiczną.

Zobacz nas w Google News

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

Aktualności

Wyprzedzanie ciągnika – niebezpieczny manewr zagraża rolnikom