Copy LinkXFacebookShare

Gospodarowanie bez wapna nie ma sensu

Tak uważa Dolnośląska Izba Rolnicza. To kolejny wojewódzki samorząd rolniczy, który – tu akurat w konsekwencji wniosku rolników z powiatu oławskiego – zwrócił się do ministra o uruchomienie dofinansowania odkwaszania gleb.

W tym celu zdaniem izby należałoby zmienić przepisy ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych.

"Zakwaszone gleby to problem nie tylko powiatu oławskiego, lecz wojewódzki, a nawet krajowy. Resort rolnictwa w sprawie dotacji do wapnowania gleb do chwili obecnej nie znalazł pozytywnego rozwiązania, a sprawa ta powinna być w tym resorcie jednoznacznie uregulowana. Odsyłanie rolników do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie przynosi oczekiwanego rezultatu" – zaznacza DIR.

W jej opinii popierana przez ministerstwo propozycja wykorzystania środków z puli de minimis na ten cel, spowoduje spadek dochodów rolnika, które i tak są już w różnoraki sposób uszczuplone.

Poza tym samorząd wymienia przyczyny i skutki zakwaszenia gleb. Jeśli chodzi o te drugie, to np. uwalnianie się bardzo niebezpiecznych dla zdrowia ludzi metali ciężkich, tzw. glinu ruchomego oraz wymywanie substancji niezbędnych do życia roślin czy też spadek plonów.

"Gospodarowanie bez wapna traci sens. Rolnicy należący do programów rolno-środowiskowych mają obowiązek stosowania nawozów wapniowych. Ze względów ekonomicznych, ci i inni rolnicy nie są w stanie sprostać nakazanemu zadaniu. Wapno do rekultywacji gleb w ostatnim okresie czasu znacznie podrożało. Brak rozwiązania strategii regeneracyjno-rekultywacyjnej gleb spowoduje dalszą ich degradację, a jej przywrócenie do stanu właściwego może okazać się dużo bardziej kosztowne" – podsumowuje dolnośląska izba.

Warto w tym miejscu wspomnieć o odpowiedzi resortu rolnictwa na wystąpienie Świętokrzyskiej Izby Rolniczej z końcówki ubiegłego roku. Jednym z postulatów ŚIR było właśnie dotowanie zabiegów wapnowania.

Według ministerstwa z uwagi na przepisy UE, nie jest możliwe wspieranie wapnowania bezpośrednio z budżetu państwa. Jedyna furtka, to wspomniana formuła de minimis.

Następnie standardowo wspomniane są: nieudana z uwagi na brak środków próba uruchomienia w 2012 r. programu wparcia wapnowania gleb oraz występowanie do resortu środowiska o partycypowanie przez podległe mu instytucje w wydatkach ponoszonych przez rolników na wapnowanie gleb.

Resort przypomniał także o planowanych działaniach administracyjno-promocyjnych w kwestii m.in. propagowania badania zasobności gleb oraz np. szkoleniach w tym zakresie.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!