Copy LinkXFacebookShare

Eksperci: zazielenienie nie przyniesie oczekiwanych efektów

"Zazielenienie" (greening), czyli wymóg wyłączenia części gruntów z produkcji rolnej na cele ekologiczne nie przyniesie zakładanych efektów środowiskowych – uważają naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Komisja Europejska chcąc, by Wspólna Polityka Rolna była bardziej proekologiczna, czyli przyjazna dla ludzi, wprowadziła do dopłat bezpośrednich element zazielenienia, który przewiduje wyłączenie z produkcji części areału i w to miejsce zrobienie pasów zieleni.

Od utrzymywania terenów zielonych w gospodarstwie będzie zależało 30 proc. dopłat bezpośrednich, tj. 74 euro na hektar. Wymogi te wejdą w życie od 2015 roku.

Gdy rozpoczynano pracę nad WPR (w 2009 r.) na lata 2014-2020, propozycje dotyczące zazielenienia były znacznie bardziej rygorystyczne niż KE proponuje obecnie – zaznaczył prof. Edward Majewski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego podczas piątkowego seminarium w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Oznaczało to konieczność dostosowania się do tych wymogów dużej grupy gospodarstw w Polsce.

Ale po złagodzeniu przepisów okazało się, że 57 proc. polskich gospodarstw (do 10 hektarów) nie podlega zazielenieniu, a warunków nie spełnia tylko 20 proc. gospodarstw i te będą musiały zmniejszyć powierzchnię upraw.

Zazielenienie będzie realizowane poprzez dywersyfikację upraw, utrzymywanie trwałych użytków zielonych oraz posiadanie powierzchni proekologicznej.

Dywersyfikacja w swoim zamyśle miała wprowadzać zróżnicowanie upraw, co miało poprawić m.in. jakość gleb. KE ostatecznie zgodziła się, by dotyczyła ona tylko dużych gospodarstw.

Co najmniej trzy uprawy muszą mieć gospodarstwa powyżej 30 hektarów, ale za zmianowanie uznano np. uprawianie jęczmienia ozimego po jarym, co w zasadzie przeczy zasadom zmianowania. Do obszarów proekologicznych będzie można zaliczyć np. żywopłoty, oczka wodne, pasy drzew, obrzeża lasów, rowy czy miedze itp. – tłumaczył Majewski.

Prof. Majewski oraz pracownik naukowy SGGW Adam Wąs przy użyciu modeli matematycznych zbadali, jak wymóg zazielenia wpłynie na kondycję polskich gospodarstw rolnych. Z badań wynika, że będzie ono miało korzystny wpływ dla większości z nich i nie wpłynie na wielkość produkcji.

Jednak – jak podkreślano – zazielenienie nie będzie miało większego wpływu na środowisko, a koszty administracyjne (trzeba będzie to kontrolować) będą większe niż korzyści.

Zdaniem Majewskiego, można by uzyskać lepsze efekty środowiskowe poprzez podnoszenie wiedzy i świadomości ekologicznej rolników niż za pomocą różnego rodzaju "wątpliwych" instrumentów.

Za niewypełnienie wymogu zazielenienia grożą unijne kary. W 2015 i 2016 roku będzie to zabranie w całości dopłaty (74 euro), w 2017 kara ta będzie wyższa o 20 proc., a od 2018 r. – o 25 proc.

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!