Copy LinkXFacebookShare

John Deere R4050i. Podsumowanie pokazów opryskiwacza

Demo Tour nowego opryskiwacza wyposażonego w belkę polową z włókien węglowych odbywało się w 11 lokalizacjach w całej Polsce. Jego wynikiem jest 258 przejechanych kilometrów, ponad 73 tys. litrów przepompowanej cieczy, przy średniej prędkości oprysku 18 km/h.

Opryskiwacz John Deere R4050i, skierowany jest głównie do dużych przedsiębiorstw rolniczych i usługodawców. Model R4050i został wyposażony w jedyną dostępną na rynku belkę opryskową, wykonaną w całości z włókna węglowego, która jest ponad 5 razy lżejsza od belki stalowej. Jak podaje producent – umożliwia ona oprysk z prędkością nawet do 30 km/h oraz lepsze kopiowanie opryskiwanej uprawy. Maszyna jest szybka, nie tylko w polu – opryskiwacz dzięki układowi PowrSpray z potężnymi pompami odśrodkowymi, charakteryzuje się wysoką wydajnością napełnienia i płukania zbiornika. Większy zbiornik opryskiwacza zwiększył wydajność wykonywania oprysku o 25 proc. bez dodatkowej masy, która powodowałaby ugniatanie gleby.

1200 l/min.  i 33 ha w pół godziny

Podczas pokazów opryskiwacz przepompował i zużył w trakcie oprysku 73 700 litrów cieczy, dzięki pompie o wydatku 1200 l/min w łącznym czasie niespełna 74 minut. W sumie maszyna opryskała 491 hektarów ze średnią prędkością 18 km/h. Przy średniej dawce 150 l/ha model R4050i z pełnym zbiornikiem opryskał 33 ha w niespełna 31 minut. Nawet uwzględniając czas napełniania opryskiwacza i dojazd na pole, wydajność maszyny była na poziomie około 38,5 ha/godz. Średni czas jednego cyklu opryskiwania (napełnienie opryskiwacza + dojazd na pole + oprysk + powrót z pola) zajął 51,86 minut. Warto przy tym zaznaczyć, że tankowanie zbiornika do pełna (5000 l) to zajmie około 5 minut.

Nowoczesne systemy

Podczas pokazów wykorzystywano możliwości zdalnego połączenie z komputerem (wyświetlaczem) maszyny. Odbywało się to 27 razy, dzięki funkcji zdalnego dostępu do wyświetlacza (RDA). Rozwiązanie to ułatwia wsparcie operatora w optymalnym ustawieniu maszyny na polu. Zamiast „w ciemno” tłumaczyć przez telefon serwisowi, co jest widoczne na ekranie, przedstawiciel dealera za zgodą klienta, może zalogować się do maszyny z poziomu portalu MyJohnDeere i sprawdzić poprzez podgląd na monitorze, jakie są zastosowane ustawienia maszyny, nawet w maszynie znajdującej się na polu kilkadziesiąt kilometrów od serwisu.

Automatyczna wysokość belki

Podczas pokazów opryskiwacz wyposażony w system JDLink z subskrypcją Connect i aktywacją MachineSync, dzielił się również z innym opryskiwaczem mapą pokrycia, dzięki czemu pracujące na jednym polu maszyny zawsze wzajemnie „widziały się”. Na klientach uczestniczących w pokazach, duże wrażenie zrobił również system automatycznej kontroli wysokości belki. Warto wspomnieć również o nowym systemie jej poziomowania z czujnikami ultradźwiękowymi, które utrzymują belkę zawsze na zadanej wysokości nad opryskiwanym plonem. System ten w trybie hybrydowym równocześnie wykrywa odległość zarówno do opryskiwanej uprawy jak i do gleby. Opryskiwacz samojezdny przetestowany był na polach w różnych warunkach: na Mazurach, na Żuławach, polach w woj. zachodnio-pomorskim i polach woj. kujawsko-pomorskiego. Jak podaje John Deere, w każdych warunkach maszyna sprawdziła się bez zarzutu pod względem trakcji, poziomowania belki i amortyzacji całego opryskiwacza.

 

Zobacz nas w Google News

odbudowa sektora świń, trzoda chlewna, ASF, Stefan Krajewski, MRiRW, bioasekuracja, hodowla świń, producenci trzody chlewnej, lochy, eksport wieprzowiny
Hodowla

Odbudowa sektora świń. Minister zapowiada nowe wsparcie

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń

Aktualności

Zderzenie ciągnika z ciężarówką. Traktorzysta zmarł w szpitalu