Copy LinkXFacebookShare

Blokują inwestycje zamiast dbać o zwierzęta

Obrońcy praw zwierząt w przypadku ferm i gospodarstw trzodowych, zazwyczaj nie wchodzą na ich teren. Niestety dają się oni mocno we znaki hodowcom i producentom świń w inny sposób.

Obrońcy praw zwierząt w przypadku trzody chlewnej praktycznie nie wchodzą na teren gospodarstw po to, aby zabrać z nich zwierzęta, które ich zdaniem przebywają w złych warunkach dobrostanu. W inny sposób oddziałują jednak na produkcję świń w Polsce.

Obrońcy praw zwierząt są jednym z istotniejszych ogniw, czasami wręcz decydującym, niemal we wszystkich postępowaniach prowadzonych w celu uzyskania decyzji środowiskowych na budowę chlewni.

  • Obrońcy praw zwierząt blokują inwestycje związane z budową chlewni
  • Mieszkańcy przeciwni inwestycjom sami zwracają się do tych organizacji o pomoc
  • Obrońcom praw zwierząt nie zależy na poprawie ich dobrostanu
  • Blokowanie inwestycji uniemożliwia odbudowę krajowej produkcji świń
  • Żywność powstaje w chlewniach, oborach i kurnikach

Dobrostan świń nie jest dla nich ważny

Mieszkańcy lokalnych społeczności, którzy są niezadowoleni z budowy nowego obiektu, często zwracają się o pomoc do tych organizacji, które zajmują się wyłącznie blokowaniem inwestycji.

– To nie są firmy doradcze, które podpowiadają co zrobić żeby poprawić dobrostan zwierząt, zminimalizować oddziaływanie inwestycji na środowisko, lecz robią wszystko żeby uniemożliwić budowę – mówił Jacek Jagiełłowicz, wiceprezes zarządu Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, podczas debaty internetowej poświęconej sytuacji w branży produkcji mleka, wołowiny oraz wieprzowiny.

Debata odbyła się 24 czerwca i została zorganizowana przez redakcję magazynu Hoduj z Głową, portal Agropolska.pl oraz Federację Związków Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych.

Takie postępowanie stanowi bardzo duży problem dla hodowców, którzy chcą się rozwijać i tym samym zwiększać krajowe pogłowie macior, które od wielu lat jest bardzo niskie.

Hodowcy nie mogą się rozwijać

– Jeżeli w tym tempie będziemy odbudowywać pogłowie trzody chlewnej w Polsce, to za chwilę będziemy skazani na import nie 7-8, a ponad 10-12 milionów warchlaków z Danii czy z Niemiec – mówił Jagiełłowicz.

Jego zdaniem należy kształtować świadomość społeczeństwa i pokazywać, że w hodowli zwierząt powstaje obornik czy gnojowica, że w chlewni mogą być muchy i swoisty zapach. To jest zupełnie naturalny proces produkcji.

– To w chlewniach, kurnikach czy oborach powstaje żywność. Kiełbasa i szynka nie rośnie na drzewach w sadzie czy sklepie w ladzie chłodniczej. Jeżeli ludzie będą tego świadomi, wówczas nie dadzą się zmanipulować tym organizacjom i osobom protestującym zawsze i przeciw wszystkiemu – podsumował Jacek Jagiełłowicz.

 

  • Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR