Copy LinkXFacebookShare

Zakaz stosowania pasz GMO to bomba zegarowa

Zmniejszenie konkurencyjności polskiej żywności i eksportu oraz podwyżki cen dla konsumentów – tak zdaniem autorów raportu przygotowanego na zlecenie Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej będzie po wprowadzaniu zakazu stosowania pasz genetycznie modyfikowanych.

Do końca 2016 roku obowiązuje moratorium na stosowanie GMO w paszach, ale od 1 stycznia 2017 r. – według wciąż obowiązującej ustawy – miałby obowiązywać całkowity zakaz jej używania. Decyzja została już oprotestowana przez wiele organizacji z branż rolniczej i żywieniowej. Ich przedstawiciele uważają, że doprowadziło to do znacznego spadku produkcji zwierzęcej i utraty konkurencyjności produktów pochodzenia zwierzęcego z polskiego rynku bowiem żaden kraj UE takiego zakazu nie wprowadził.

Niedawno z inicjatywy Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej w ministerstwie rolnictwa odbyło się spotkanie w sprawie "ustawowego wprowadzenia zakazu stosowania organizmów modyfikowanych w paszach". Organizacja przygotowała obszerny raport pt. "Ekonomiczne skutki wejścia w życie zakazu stosowania pasz GMO w żywieniu zwierząt w Polsce".

Autorzy dokumentu podkreślają, że nowelizacja przepisów wprowadza dodatkowe restrykcje wobec polskich producentów, a jednocześnie nie ogranicza skutecznie importu żywności wyprodukowanej przy użyciu paszy GMO.

"Krajowy zakaz nie jest w stanie rzetelnie wpłynąć na standaryzację środków spożywczych na jednolitym rynku Unii Europejskiej. Z drugiej strony egzekwowanie przepisów doprowadzi zatem do podwyżki cen mięsa i jaj spożywczych osłabiając polskich przedsiębiorców, nie realizując swojego podstawowego celu – wykluczenia produktów GMO z obrotu na naszym rynku spożywczym. Jest to spowodowane koniecznością respektowania przepisów unijnych, w tym wypadku przede wszystkim zasady swobodnego przepływu towarów" – przekonuje EFRWP.

Fundacja zaznacza, że polscy producenci są w dużym stopniu uzależnieni od importu paszy wysokobiałkowej. Najbardziej wydajną pod względem efektywności produkcji jest śruta sojowa, a według najnowszych szacunków co najmniej 90 proc. światowych zasobów jest modyfikowana genetycznie. Jeśli nie będzie można jej stosować to produkcja spadnie, a ceny wzrosną.

Autorzy raportu oceniają zakaz jako barierę dla konkurencyjności polskiej żywności, która przyczyni się do spadku sprzedaży zagranicznej, pogorszenia sytuacji eksporterów i wyższych cen na rynku detalicznym – zwłaszcza produktów drobiarskich.

"Najbardziej zagrożonymi grupami są emeryci i renciści oraz rodziny wielodzietne. Potencjalny wzrost cen odczują znacznie bardziej rodziny uboższe. Poza tym, trudna sytuacja na rynku może doprowadzić do konsolidacji i koncentracji produkcji w dużych zakładach, którym łatwiej będzie ponieść dodatkowe koszty adaptacyjnie niż mikro i małym przedsiębiorcom" – przestrzega EFRWP.

Zdaniem jej przedstawicieli przepis o zakazie można porównać do "bomby zegarowej" dla polskich producentów i konsumentów drobiu z kilkukrotnie przestawianym czasem eksplozji. "Niestety, w ocenie skutków komentowanej regulacji brakuje rzetelnego uzasadnienia kolejnych terminów wejścia w życie zakazu" – wskazuje fundacja.

Ministerstwo rolnictwa już zapowiedziało przesunięcie terminu wejścia zakazu stosowania pasz genetycznie modyfikowanych do stycznia 2021 roku, czyli o kolejne cztery lata.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR