Rynek mleka jest pod presją. Ceny spadają i rośnie niepewność

Europejski rynek mleka jest pod presją kosztów, dlatego producenci coraz częściej wskazują na spadek opłacalności produkcji. W dodatku rosnąca zmienność cen utrudnia planowanie działalności, co więcej zwiększa ryzyko finansowe gospodarstw.
15 kwietnia 2026 r. odbyło się nadzwyczajne posiedzenie grupy roboczej „Mleko i produkty mleczne” Copa–Cogeca. W spotkaniu uczestniczyła Dorota Grabarczyk z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Spotkanie zwołano, ponieważ sytuacja rynkowa w sektorze mleczarskim pogarsza się.
Przedstawiciele branży jasno wskazali, że ceny skupu mleka spadają, natomiast koszty produkcji rosną. Dlatego wielu producentów odczuwa presję finansową. Jednak mimo rosnącej produkcji mleka w UE oraz utrzymującej się konkurencyjności na rynkach globalnych, rentowność gospodarstw maleje.
Rynek mleka jest pod presją kosztów. Ceny w Polsce wyraźnie niższe
Dane z Polski potwierdzają, że rynek mleka jest pod presją kosztów. W lutym 2026 r. cena mleka wyniosła 44,67 euro. Była więc niższa o 1,2% niż w styczniu oraz aż o 18,3% niż rok wcześniej.
Jednocześnie koszty produkcji pozostają wysokie, ponieważ drożeją paliwa i nawozy. Dlatego wprowadzono mechanizm maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego, który ma obowiązywać do końca kwietnia. To rozwiązanie ma ograniczyć presję kosztową, jednak jego wpływ będzie krótkoterminowy.
Zmienność cen największym wyzwaniem
Eksperci podkreślili, że rosnąca zmienność cen stanowi jedno z największych zagrożeń dla rynku mleka. Liberalizacja rynków rolnych zwiększyła skalę wahań, dlatego ryzyko coraz częściej spada na rolników.
Co więcej, zmienność wpływa zarówno na podaż, jak i popyt. W efekcie rynek mleka jest pod presją kosztów, producenci mają trudności z planowaniem inwestycji i produkcji, ponieważ ceny potrafią szybko się zmieniać.

Narzędzia zarządzania ryzykiem coraz ważniejsze
Podczas spotkania omówiono rozwiązania, które mogą pomóc producentom mleka. Wśród nich znalazły się instrumenty finansowe, rynki terminowe oraz systemy ubezpieczeniowe. W dodatku wskazano na potrzebę wsparcia publicznego, ponieważ zwiększa ono dostępność tych narzędzi.
Przykłady praktyczne pokazał John Koepke, który prowadzi gospodarstwo z 360 krowami mlecznymi. Podkreślił, że rynek mleka jest pod presją kosztów, a kluczowe znaczenie ma kontrola wydatków oraz bieżące monitorowanie cen pasz, nawozów i paliw. W jego gospodarstwie stosuje się kontrakty terminowe, opcje cenowe oraz systemy zabezpieczenia marży.
Rynek mleka jest pod presją kosztów. Systemowe wsparcie konieczne?
Rynek mleka jest pod presją kosztów, dlatego eksperci zaznaczyli, że różne instrumenty oferują różny poziom ochrony. Kontrakty terminowe pozwalają ustalić stałą cenę, natomiast opcje wyznaczają minimalny poziom. Systemy pokrycia marży rekompensują spadki rentowności, a ubezpieczenia chronią dochód.
W analizowanym modelu państwo pokrywa 44% składki ubezpieczeniowej, dlatego rozwiązanie to staje się bardziej dostępne. Co więcej, nawet 33–40% mleka w jednej mleczarni objęte jest ubezpieczeniem, natomiast 10–15% produkcji sprzedaje się w oparciu o kontrakty terminowe.
Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych podkreśla, że potrzebne jest systemowe podejście do zarządzania ryzykiem. Dlatego stabilizacja dochodów powinna stać się priorytetem polityki rolnej, ponieważ bez niej trudno utrzymać konkurencyjność sektora mleczarskiego.
Podsumowując, rynek mleka jest pod presją kosztów i mierzy się ze spadającymi cenami i rosnącymi kosztami, dlatego rentowność gospodarstw maleje. W dodatku zmienność cen utrudnia planowanie. Kluczowe stają się narzędzia zarządzania ryzykiem oraz wsparcie systemowe.
Przeczytaj również: Mleczarnie płacą mniej za mleko. Kolejne spadki cen surowca