Ożywienie na rynku tuczników, ale jesień może przynieść zmianę

Ożywienie na rynku tuczników pojawiło się w Europie około 2–3 tygodnie później niż w Polsce, ale jest widoczne. Teraz jednak także zachodni producenci obserwują wyraźny wzrost zapotrzebowania na żywiec. Dlatego rosną również ceny skupu.
Niemiecka giełda VEZG drugi raz z rzędu podniosła cenę świń o 10 eurocentów do 1,60 euro za kg w klasie E. W przeliczeniu daje to około 6,89 zł za kg. Co więcej, obecna cena jest o ponad 14% wyższa niż dwa tygodnie wcześniej.
Ożywienie na rynku tuczników w Niemczech
Niemiecki rynek może nadal mieć przestrzeń do wzrostów. Wcześniej rozpatrywano bowiem ceny od 1,55 do 1,65 euro za kg w klasie E. Ożywienie na rynku tuczników potwierdziła również sytuacja na ISW. Wszystkie wystawione świnie znalazły nabywców. W dodatku średnia cena była wyższa niż na głównej giełdzie.
Taki układ wskazuje na bardzo ważne zjawisko. Podaż tuczników nie nadąża obecnie za popytem. Dlatego zakłady muszą konkurować o surowiec.
Ceny tuczników w Polsce również rosną
Podobną sytuację obserwujemy w Polsce. Skupujący coraz mocniej zabiegają o tuczniki. Oficjalne cenniki nie zmieniły się jednak znacząco. Obecnie maksymalne stawki sięgają około 7,40 zł za kg w klasie E.
Inaczej może wyglądać sytuacja podczas indywidualnych negocjacji. Zakłady potrzebują bowiem surowca, dlatego część dostawców może uzyskać stawki wyższe od oficjalnych. Duże znaczenie mają przy tym wielkość partii, jakość świń oraz aktualne zapotrzebowanie zakładu.
Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy POLSUS, zwraca uwagę na podstawowy mechanizm rynkowy, „podaż nie nadąża za popytem”. To właśnie on napędza obecne wzrosty. Ożywienie na rynku tuczników może więc utrzymać się tak długo, jak długo zakłady będą miały problem z pozyskaniem odpowiedniej ilości żywca.
Czy we wrześniu ceny świń zaczną spadać?
Przedstawiciele zakładów mięsnych patrzą jednak na sytuację bardziej ostrożnie. Ich zdaniem ożywienie na rynku tuczników może osłabnąć wraz z nadejściem jesieni. Obecne problemy z podażą wiążą bowiem z wysokimi temperaturami w Hiszpanii.
Upały ograniczają przyrosty masy świń. W efekcie do zakładów trafia mniej zwierząt. Ubojnie zakładają jednak, że jesienią sytuacja się poprawi. Niższe temperatury powinny ograniczyć wpływ upałów na fizjologię zwierząt.
W takim scenariuszu na rynek może trafić więcej świń. Dlatego zakłady spodziewają się presji na ceny. Ożywienie na rynku tuczników nie musi jednak zakończyć się gwałtowną przeceną. Sytuacja w Niemczech pokazuje bowiem zupełnie inny kierunek.
Niemcy wysyłają inny sygnał niż polski rynek
Niemiecki rynek pozostaje ważnym punktem odniesienia. Ożywienie na rynku tuczników jest tam nadal widoczne, a VEZG po raz kolejny podniosła cenę. Co więcej, ostatnia decyzja pozostawiła również przestrzeń do dalszych rozmów o wzroście stawek.
Polska ma przy tym znacznie mniejszą bazę surowcową. Nie zapewnia ona pełnej samowystarczalności w produkcji wieprzowiny. Ożywienie na rynku tuczników może zatem mocniej wpływać na krajowe ceny, ponieważ zakłady muszą konkurować o ograniczoną podaż. Niemcy znajdują się pod tym względem w korzystniejszej sytuacji.
Jeżeli problemy w Hiszpanii są głównym powodem wzrostów w Polsce, powinny również wpływać na inne europejskie rynki. Tymczasem w Niemczech ceny nadal rosną. Dlatego trudno dziś jednoznacznie zakładać, że we wrześniu czeka nas ich drastyczny spadek.

Chiny ograniczają import wieprzowiny z Hiszpanii
Na europejski rynek wpływa również sytuacja w Chinach. Hiszpański eksport wieprzowiny do tego kraju spadł rok do roku o około 15%. Ożywienie na rynku tuczników w Europie trzeba więc analizować także przez pryzmat światowego handlu mięsem.
Spadek eksportu nie wynika jednak z ASF. Hiszpania i Chiny mają bowiem ustalone zasady regionalizacji. Problem wiąże się przede wszystkim ze zmianami w chińskim modelu produkcji.
Chiny przez lata inwestowały w rozwój własnej produkcji. Celem była większa samowystarczalność. Jednak ograniczona baza paszowa sprawia, że produkcja wieprzowiny w tym kraju jest kosztowna. Dlatego Pekin chce zmienić dotychczasowy model. Część produkcji przenosi do innych państw, szczególnie w Ameryce Południowej.
Jednocześnie Chiny ograniczają część krajowych stad. W efekcie na rynku pojawia się więcej krajowego żywca, a zapotrzebowanie na import spada.
Nowe rynki mogą utrzymać wzrosty cen i ożywienie na rynku tuczników
Hiszpania, podobnie jak Polska, szuka nowych odbiorców dla swojej wieprzowiny. To ważny element całej układanki. Ożywienie na rynku tuczników może bowiem utrzymać się dłużej, jeśli europejscy eksporterzy skutecznie przekierują sprzedaż.
Z jednej strony jesienią może wzrosnąć podaż świń. Z drugiej strony eksport może nadal wspierać popyt na mięso. Dlatego obecnie trudno przesądzić, czy we wrześniu nastąpi mocna korekta cen.
Podsumowując, ożywienie na rynku tuczników jest widoczne zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. VEZG podniosła cenę do 1,60 euro za kg w klasie E. W Polsce stawki sięgają około 7,40 zł za kg. Jednak jesienią sytuacja może się zmienić.
Przeczytaj również: PRRS w Danii. Aż 74,3% gospodarstw wolnych od wirusa




