Copy LinkXFacebookShare

Modyfikacja ubezpieczenia upraw 2026. Czas na obowiązkowe?

ubezpieczenie upraw 2026, zboże
Według resortu rolnictwa, dopłaty do ubezpieczeń upraw będą na prostszych warunkach. Fot. DK

Po wakacjach – 1 września 2026 r. – mają wejść w życie istotne zmiany w ubezpieczeniu upraw rolniczych. Zasady dopłat do nich mają być prostsze, a składki niższe. W ocenie byłego ministra rolnictwa, trzeba jednak pomyśleć o wprowadzeniu realnego systemu ubezpieczeń obowiązkowych w rolnictwie.

„Chcemy, żeby system ubezpieczeń był prostszy, bardziej przejrzysty i lepiej odpowiadał na realne potrzeby rolników” – podkreśla minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Jak dodaje, rolnik powinien mieć łatwiejszy dostęp do ochrony ubezpieczeniowej. I to niezależnie od klasy gleby czy rodzaju prowadzonej produkcji. Stąd zaplanowane i procedowane zmiany w ramach nowelizacji ustawy dotyczącej ubezpieczeń upraw.

Co więcej, Senat zakończył już prace nad tym projektem. Zaś kolejny krok to podpis Prezydenta.

Ubezpieczenie upraw w 2026 r. – MRiRW: prostsze zasady, niższe składki

Jakie są najważniejsze założenia nowelizacji ustawy?

Po pierwsze autorzy deklarują prostsze zasady dopłat do tych ubezpieczeń. W ten sposób, że mają zniknąć skomplikowane limity uzależnione od klasy bonitacyjnej gruntów. W ich miejsce w przepisach mają się znaleźć dwa przejrzyste progi stawek taryfowych – 15 i 25 proc. sumy ubezpieczenia. Tym samym rolnicy uzyskają pełne dopłaty niezależnie od klasy gleby.

Po drugie ministerstwo przewidują niższe składki i przyspieszenie likwidacji drobnych szkód. Bo dotychczasowa franszyza integralna zostanie zastąpiona franszyzą redukcyjną. Chodzi o pomniejszenie odszkodowania od 10 do 35 proc. sumy ubezpieczenia w zależności od umowy.

Po trzecie w ustawie rośnie katalog upraw z możliwością dopłat do ubezpieczeń. Mowa tu o dołączeniu do niego traw nasiennych oraz wierzby do wyplatania.

Ardanowski: w Polsce trzeba wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia

Podczas omawiania zmian w ubezpieczeniu upraw i zwierząt gospodarskich na 2026 r. podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa (pod koniec maja), nie brakowało głosów krytycznych. Mówiono m.in. o „pudrowaniu” niedziałającego prawa i omijaniu istoty problemu z ubezpieczeniami rolnymi.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski (Demokracja), w przeszłości będący ministrem rolnictwa, oceniał, że są to zmiany kosmetyczne. Choć być może potrzebne. Natomiast nie rozwiązują problemu zabezpieczenia produkcji rolniczej w Polsce. Zwłaszcza, że kłopoty będą z roku na rok narastać z uwagi choćby na większą liczbę negatywnych zjawisk atmosferycznych.

„Powiem to, co mówię od dawna, do czego zaczynają przekonywać się organizacje rolnicze. Nie wystarczy mówienie o powszechności ubezpieczeń rolnych. W Polsce trzeba wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia” – przekonywał Ardanowski.

Jak dodawał, wszyscy się tego boją, obawiając się opinii rolników. Natomiast – według byłego ministra – dopóki ubezpieczenia wszystkich upraw i wszystkich możliwych szkód w hodowli zwierząt nie będą obowiązkowe, to będą wybierane tylko niektóre typy ubezpieczeń, nie będzie zaś ubezpieczeń całych pakietów. Bo firmy ubezpieczeniowe będą bały się ryzyka, tak jak boją się ryzyka na przykład ryzyka od suszy.

Dyskusja o ubezpieczeniu upraw 2026 – Nowak: obowiązkowość istnieje

„Uważam, że organizacje rolnicze – opieram się zresztą na tym, o czym mówi Krajowa Rada Izb Rolniczych – dojrzały do tego, żeby zaakceptować nie tylko powszechny system ubezpieczeń, ale system ubezpieczeń obowiązkowych w rolnictwie” – stwierdził Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak wyjaśniał, bez tego przez kolejne lata będą tylko dyskusje, dlaczego system nie działa. I dlaczego rolnicy są rozczarowani. Zaś gdyby był realny system obowiązkowy, wtedy państwo powinno prowadzić twarde negocjacje z towarzystwami ubezpieczeniowymi. Tak, żeby określić również ich zakres odpowiedzialności.

W odpowiedzi wiceminister rolnictwa Adam Nowak przypomniał, że obowiązkowość ubezpieczenia upraw występuje w obecnie obowiązującej ustawie.

„Chociaż wiemy o tym, że ubezpieczenia te często mają charakter pozorny i troszkę, bym powiedział, na alibi, a nie mają faktycznego wpływu. Jeżeli popatrzymy na powszechność, w pewien sposób wiązałaby się ona z obowiązkowością i egzekwowaniem ubezpieczeń” – ocenił Nowak.

Źródło: MRiRW, Sejm.gov.pl

Przeczytaj również: Pomoc z PS WPR się zmienia. MRiRW: łatwiejszy dostęp.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Straszna śmierć traktorzysty. Zginął po wywróceniu się ciągnika

stres cieplny u świń, trzoda chlewna, hodowla świń, rozród świń, laktacja loch, zdrowie jelit, żywienie świń, dobrostan zwierząt
Hodowla

Stres cieplny u świń obniża wyniki produkcyjne

hodowla bydła
Hodowla

Hodowla bydła szansą dla polskich gospodarstw