Copy LinkXFacebookShare

Badania opryskiwaczy już nie w gospodarstwach? Rolnicy boją się kosztów

Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa przypomina o zmianie wymagań w zakresie przeprowadzania badań opryskiwaczy polowych. Rolnicy obawiają się, że uniemożliwią one realizowanie tych badań w gospodarstwach.

Jak przypomina PIORiN, zgodnie z zapisami rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 13 grudnia 2013 r. w sprawie potwierdzania sprawności technicznej sprzętu przeznaczonego do stosowania środków ochrony roślin, od 1 stycznia 2021 r. w opryskiwaczach ciągnikowych lub samobieżnych polowych innych niż dozujące ciecz użytkową w pasach lub rzędach: 

– nie będzie możliwe przeprowadzanie sprawdzenia dystrybucji cieczy metodą jednoczesnego pomiaru natężenia wypływu cieczy z rozpylaczy zainstalowanych na belce polowej opryskiwacza albo – po ich demontażu – z belki polowej opryskiwacza;

– zmienią się wymagania techniczne dla ręcznego i elektronicznego stołu rowkowego do sprawdzania rozkładu poprzecznego cieczy.

"Mając na uwadze powyższe, po 1 stycznia 2021 r. prowadzenie badań opryskiwaczy polowych będzie możliwe wyłącznie przez jednostki, które dostosują się do nowych wymagań" – wskazuje Inspekcja.

Zastrzeżenia rolników do nowych przepisów przekazała ministrowi Krajowa Rada Izb Rolniczych, wnioskując o wprowadzenie moratorium w sprawie atestacji opryskiwaczy. Zgłosiła propozycje:

– aktualizacji zasad funkcjonowania Stacji Kontroli Opryskiwaczy i uprawnionych diagnostów,

– aktualizacji zasad ewidencjonowania opryskiwaczy,

– aktualizacji metodyki prowadzonych badań w zakresie potwierdzania sprawności technicznej sprzętu do ochrony roślin,

– ujednolicenia ceny za przeprowadzone badanie sprawności technicznej sprzętu,

– przedłużenia terminu dopuszczenia badania opryskiwaczy metodą pomiaru wypływu do momentu opracowania nowych wymagań, zgodnych z aktualnym stanem wiedzy naukowej i praktycznym doświadczeniem zebranym w ciągu 20-letniej historii badań opryskiwaczy w Polsce.

"Rolnicy obawiają się, że wejście w życie od 1 stycznia 2021 r. par. 14 rozporządzenia z 13 grudnia 2013 r. w sprawie potwierdzania sprawności technicznej sprzętu przeznaczonego do stosowania środków ochrony roślin uniemożliwi przeprowadzanie badań w gospodarstwie i zmusi rolników do transportowania sprzętu do stacji diagnostycznych, które znajdują się zazwyczaj w dosyć dużej odległości od gospodarstwa. Wykaz jednostek organizacyjnych upoważnionych do przeprowadzania badań opryskiwaczy wymienia 334 uznane jednostki, co oznacza przeciętnie jeden punkt badań w każdym powiecie" – wytyka KRIR.

Jak podkreśla, przemieszczanie się sprzętu rolniczego po drogach publicznych jest kłopotliwe dla rolników i innych uczestników ruchu. Tym samym taka zmiana przepisów może doprowadzić do zaniechania obowiązkowych badań i pogorszenia bezpieczeństwa stosowania sprzętu do aplikowania środków ochrony roślin.

"Powyższe propozycje mają na celu zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa producentów rolnych, konsumentów, środowiska, a także osób postronnych przy jak najmniejszym obciążeniu posiadaczy sprzętu, zarówno pod względem potencjalnego zagrożenia stosowania środków chemicznych, jak i bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zdaniem KRIR można to osiągnąć poprzez powszechność badań oraz wpływ edukacyjny i świadomościowy z tym związany, dzięki wysokiemu poziomowi fachowemu i etyczno-moralnemu diagnostów" – podsumowuje rolniczy samorząd.

Zobacz nas w Google News

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

Aktualności

Wyprzedzanie ciągnika – niebezpieczny manewr zagraża rolnikom