Minister rolnictwa broni ARiMR i atakuje poprzedników
arimr_torun
Fot. Tytus Żmijewski
System informatyczny w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa teraz działa dobrze, choć w 2015 roku, gdy PiS przejmował władzę, była to najsłabsza strona Agencji, a wypłaty dopłat bezpośrednich były zagrożone – ocenił minister Jan Krzysztof Ardanowski.
ARiMR nie zapewniła sprawnego i wydajnego systemu informatycznego do obsługi wniosków o dopłaty bezpośrednie dla rolników – oceniła w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli.
"Nie osiągnięto docelowej, kompletnej architektury tego systemu. Prawidłową obsługę wniosków i realizację płatności bezpośrednich dla rolników w ramach kampanii 2015 r., 2016 r. i 2017 r. zapewniono dzięki wprowadzeniu szczególnej organizacji pracy i zaangażowaniu pracowników – pracownicy Agencji pracowali na dwie zmiany, a także w dni wolne. W ramach każdej kampanii Agencja obsługiwała ponad 1,3 mln wniosków i wypłacała ponad 14 mld zł" – napisano w komunikacie NIK.
Jak mówił minister przez wiele lat najsłabszą stroną Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa był system informatyczny. Zresztą system wielokrotnie zmieniany, poprawiany, rozbudowywany, który miał funkcjonować przez wiele lat.
Najgorzej było, gdy władze przejmował PiS w 2015 r. Wtedy wydawało się, że ten system może w ogóle nie zadziałać, nawet było podejrzenie, że został on celowo tak skomplikowany i niedopracowany "żebyśmy nie byli w stanie przelać należnych rolnikom pieniędzy na ich konta. Nie dopuściliśmy do tego i płatności zostały zrealizowane w terminie" – powiedział PAP Ardanowski.
Podkreślił, że system został już zmieniony i rozbudowywany przez specjalną, wydzieloną strukturę ARiMR. Ma ona swoją siedzibę w Lublinie i pracują tam polscy informatycy zatrudnieni w Agencji. – To właśnie oni, a nie jak wcześniej firmy zewnętrzne, na bieżąco dostosowują system do aktualnych zadań ARiMR – mówił.
Jak ocenił, teraz system działa dobrze. – Jestem zadowolony, ponieważ trochę obawiałem się, że mogą wystąpić problemy z jednoczesną wypłatą pomocy suszowej i zaliczek na poczet dopłat bezpośrednich – zaznaczył minister.
Ardanowski poinformował, że do dziś jest złożonych przez rolników ok. 240 tys. wniosków suszowych, wypłacona kwota na dziś – to 600 mln zł. Dziennie przekazywane jest n konta rolników ok. 50 mln zł. Natomiast jeżeli chodzi o wypłatę zaliczek, to tylko w środę wypłacono 400 mln zł, a w sumie do rolników trafiło już 1,6 mld zł.
– System ten wymaga stałego dostosowywania, ale cieszę się, że Agencja nadrobiła wszystkie niedociągnięcia i system działa dobrze – podsumował szef resortu rolnictwa.
"System informatyczny SIA w latach 2016-2018 został gruntownie przebudowany, zarówno w warstwie infrastrukturalnej jak i warstwie aplikacyjnej, co pozwoliło w kampanii 2018 na obsłużenie około 99 proc. wniosków w formie elektronicznej. Działania podjęte w obszarze IT, zgodnie z przyjętą strategią, pozwoliły ARiMR na uzyskanie w latach 2017-2018 około 100 mln zł oszczędności jak również przejęcie od wykonawców zewnętrznych utrzymania i administracji całości warstwy infrastrukturalnej oraz znacznej części utrzymania i rozwoju aplikacji. Znakomita większość nowych instrumentów wsparcia uruchamiana przez ARiMR jest obecnie w pełni tworzona, utrzymywana i rozwijana własnymi zasobami kadrowymi. Dotyczy to także realizowanego obecnie programu tzw. pomocy suszowej" – skomentowało raport NIK biuro prasowe ARiMR.
Agencja ponadto zauważa, że NIK nie sformułował zaleceń pokontrolnych.
– Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa otrzymała w 2018 roku kilka prestiżowych wyróżnień w obszarze IT, m.in. za cyfryzację procesów związanych z przyznawaniem i obsługą wniosków o dopłaty bezpośrednie – poinformował rzecznik Agencji.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
