
PRRS u świń. Choroba powoduje poronienia, problemy oddechowe i straty w chlewniach

PRRS u świń, czyli zespół rozrodczo-oddechowy, jest jedną z najważniejszych chorób zakaźnych trzody chlewnej. Wirus powoduje zaburzenia rozrodu u loch, osłabia odporność zwierząt i sprzyja chorobom układu oddechowego. W rezultacie hodowcy mogą obserwować większą liczbę poronień, słabsze prosięta i niższe przyrosty tuczników.
Zespół rozrodczo-oddechowy świń (PRRS) wywołuje wirus należący do rodziny Arteriviridae. Chorobę stwierdzono w Polsce po raz pierwszy w 1992 roku.
Wirus PRRS występuje w różnych wariantach genetycznych. Ponadto jego duża zmienność utrudnia kontrolowanie zakażeń oraz dobór odpowiedniej profilaktyki.
Co istotne, wirus atakuje komórki układu odpornościowego, szczególnie makrofagi znajdujące się w płucach. W konsekwencji osłabia zdolność organizmu do zwalczania innych zakażeń. Dlatego w stadach dotkniętych PRRS częściej pojawiają się również choroby bakteryjne i wirusowe układu oddechowego.
Objawy PRRS u loch. Poronienia i słabe prosięta
U loch zakażenie PRRS najczęściej prowadzi do zaburzeń rozrodu. Jednym z charakterystycznych objawów są poronienia występujące w późnym okresie ciąży.
Ponadto hodowcy mogą obserwować przedwczesne porody oraz większą liczbę martwo urodzonych i słabych prosiąt.
U części macior pojawia się również gorączka, spadek apetytu i osowiałość. Zdarzają się także zaburzenia rui oraz obniżona skuteczność krycia.
Wirus może przenikać przez łożysko i zakażać rozwijające się płody. Dlatego choroba wpływa zarówno na zdrowie loch, jak i na liczbę prosiąt uzyskiwanych w kolejnych miotach.
Co więcej, zakażone prosięta mogą mieć trudności z oddychaniem i gorzej przyrastać. W cięższych przypadkach wzrasta także śmiertelność przed odsadzeniem.
PRRS u warchlaków i tuczników. Jak rozpoznać zakażenie?
U warchlaków i tuczników PRRS powoduje przede wszystkim problemy oddechowe. Hodowcy mogą zauważyć kaszel, przyspieszony oddech, osowiałość i mniejsze pobranie paszy. Jednocześnie zwierzęta często osiągają niższe przyrosty masy ciała.
Wirus osłabia odporność, dlatego zakażone świnie stają się bardziej podatne na inne choroby. W stadach mogą częściej występować między innymi enzootyczne zapalenie płuc, pleuropneumonia, streptokokoza i salmonelloza.
Jednak nasilenie objawów zależy od szczepu wirusa, odporności zwierząt oraz obecności innych patogenów w chlewni.
Jak przenosi się wirus PRRS w stadzie świń?
PRRS rozprzestrzenia się przede wszystkim przez kontakt zdrowych świń z zakażonymi zwierzętami.
Wirus może występować w ślinie, wydzielinie z nosa, krwi, moczu i kale. Ponadto źródłem zakażenia może być nasienie pochodzące od zakażonych knurów.
Do przenoszenia wirusa dochodzi również za pośrednictwem skażonego sprzętu, odzieży i obuwia pracowników. Ryzyko zwiększają także niewłaściwie myte i dezynfekowane pojazdy transportujące zwierzęta.
Co istotne, w określonych warunkach wirus może przemieszczać się również drogą powietrzną. Dlatego ochrona gospodarstwa wymaga zarówno ograniczania kontaktu z obcymi zwierzętami, jak i przestrzegania zasad higieny przez wszystkie osoby pracujące w chlewni.
PRRS powoduje straty ekonomiczne w produkcji trzody chlewnej
Zakażenie PRRS może znacząco pogarszać wyniki produkcyjne gospodarstwa. U loch choroba prowadzi do problemów z rozrodem, większej liczby poronień i spadku liczby odsadzanych prosiąt.
Z kolei u warchlaków i tuczników powoduje wolniejsze przyrosty oraz zwiększa ryzyko zakażeń wtórnych. W rezultacie hodowcy ponoszą dodatkowe koszty leczenia, diagnostyki i profilaktyki. Mogą również potrzebować więcej czasu na osiągnięcie przez zwierzęta odpowiedniej masy ubojowej.
Szacuje się, że choroba ta może generować strat na poziomie około 100–200 euro rocznie na lochę oraz 5–10 euro na sprzedanego tucznika.
Warto jednak pamiętać, że rzeczywiste koszty zależą od sytuacji zdrowotnej konkretnego stada, przebiegu choroby i organizacji produkcji.
Bioasekuracja i szczepienia. Jak ograniczyć PRRS w chlewni?
Podstawą zapobiegania PRRS jest przestrzeganie zasad bioasekuracji. Hodowcy powinni kontrolować pochodzenie kupowanych świń i nasienia oraz ograniczać dostęp osób postronnych do budynków inwentarskich.
Nowe zwierzęta należy obejmować odpowiednio zaplanowaną kwarantanną i badaniami diagnostycznymi. Ważne jest również stosowanie odzieży ochronnej, dezynfekcja sprzętu i właściwa organizacja transportu.
Ponadto należy ograniczać przemieszczanie prosiąt między miotami. Warto także utrzymywać zwierzęta w grupach technologicznych i stosować zasadę „całe pomieszczenie pełne – całe pomieszczenie puste”.
Istotną rolę w kontrolowaniu PRRS odgrywają szczepienia ochronne. Nie eliminują one jednak całkowicie ryzyka zakażenia. Dlatego program szczepień powinien przygotować lekarz weterynarii na podstawie sytuacji zdrowotnej gospodarstwa.
Diagnostyka PRRS pozwala kontrolować sytuację w stadzie
W rozpoznawaniu PRRS wykorzystuje się przede wszystkim badania PCR oraz testy serologiczne ELISA. Do badań można pobierać między innymi krew, tkanki zwierząt oraz płyn ustny. W przypadku zaburzeń rozrodu lekarz weterynarii może również skierować do laboratorium materiał pochodzący od poronionych płodów i martwo urodzonych prosiąt.
Regularny monitoring pomaga wykrywać zakażenia i oceniać skuteczność działań profilaktycznych.
PRRS pozostaje poważnym zagrożeniem dla zdrowia świń i opłacalności produkcji trzody chlewnej. Dlatego hodowcy powinni łączyć diagnostykę, szczepienia i codzienną bioasekurację. Takie postępowanie może ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa oraz zmniejszać straty związane z chorobą.
Przeczytaj również: Polska wieprzowina pod presją importu. Miliony świń przyjeżdżają z Danii
