Polska drobiową potęgą. Nasz eksport bije kolejne rekordy
drob_produkcja
Fot. Mirosław Lewandowski
Nasz kraj jest największym producentem i eksporterem drobiu w Unii Europejskiej. Sprzedaż z roku na rok rośnie, a polskie kurczaki i indyki z powodzeniem zdobywają uznanie Niemców, Francuzów i Brytyjczyków.
Polska jest prawdziwą potęgą na europejskim rynku drobiu. Według danych ARR w I połowie 2016 roku eksport żywca, mięsa i przetworów drobiowych osiągnął poziom 664 tys. ton – o 14 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2015 r.
Szczególnie w siłę rosną producenci mięsa indyczego. Mięso z indyka stało się w ostatnich latach trzecim – po kurczaku i wieprzowinie – najpopularniejszym mięsem w Polsce.
Branża drobiarska nie spoczywa jednak na laurach. Polscy producenci stawiają na jakość oraz bezpieczeństwo mięsa i jego przetworów.
Rynek wymaga coraz nowszych certyfikatów jakościowych. Dziś hodowcy muszą posiadać certyfikat IKB – na potrzeby kupców holenderskich, GMP oraz GMP+ to na potrzeby rynku brytyjskiego i niemieckiego, a także certyfikat QS – niezbędny na rynku niemieckim. Ten ostatni gwarantuje jakość produktu od tzw. pola do lady sklepowej. Produkcję pasz w zgodzie z tym systemem prowadzi firma De Heus. Już dwie wytwórnie De Heus – w Buku i Mieścisku – posiadają certyfikat QS z najwyższą notą.
Choć perspektywy rozwoju rynku indyczego są bardzo korzystne i obiecujące, to jednak pojawiają się także pewne ograniczenia. Jednym z ważnych wyzwań są infekcje indyków i profilaktyka stad rodzicielskich.
To właśnie bezpieczeństwo polskiego mięsa decyduje o jego konkurencyjności na międzynarodowym rynku. Polska jest jednym z nielicznych państw wolnych od ptasiej grypy, a pisklęta rodzicielskie mogą być wywożone poza granice kraju. Flagowym projektem, który zajmuje się m.in. tym zagadnieniem jest Akademia Indyka.
Misją Akademii jest wspieranie polskich hodowców w poprawie wskaźników ekonomicznych oraz dobrostanu ptaków.
– Indyki to ptaki trudne w hodowli, bardzo delikatne, dlatego wymagają szczególnej opieki zootechnicznej. Zapewnienie odpowiedniej przestrzeni oraz właściwa kontrola jakości ściółki mają ogromny wpływ na zdrowotność ptaków i właściwe przyrosty masy ciała – wyjaśnia Michał Szafryna, kierownik produktu ds. drobiu w firmie De Heus, inicjatora Akademii Indyka.
4 i 6 października odbyły się dwa kolejne spotkania z cyklu Akademia Indyka. Hodowcy, przedstawiciele środowisk akademickich oraz lekarze weterynarii zgromadzili się w Iławie i Opalenicy, aby omówić najważniejsze problemy branży, a także wymienić się doświadczeniem i wiedzą.
Ważnym tematem poruszanym podczas konferencji była profilaktyka stad rodzicielskich.
– Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że wciąż pojawiają się nieznane dotychczas jednostki chorobowe drobiu. Dlatego hodowcy muszą przykładać wyjątkowo dużo uwagi profilaktyce i trosce o stada rodzicielskie – od tego zależy potencjał jednodniowych piskląt – wyjaśnia Michał Szafryna. – Bioasekuracja, szczepienia i monitoring drobiu są absolutną podstawą. Wpływają na opłacalność produkcji oraz jej efektywność – podsumowuje.
***
Akademia Indyka to pierwszy i jedyny w Polsce cykl bezpłatnych szkoleń, wspierających hodowców indyka w poprawie wyników ekonomicznych i dobrostanu ptaków. Powstała z inicjatywy firmy De Heus przy współpracy z autorytetami w zakresie chowu i hodowli indyka z firm Aviagen, Grelavi, Evonik, Huvepharma oraz Biomin.
Akademia wspiera hodowców – dostarcza wartościowych materiałów, pogłębiających zagadnienia poruszane podczas konferencji. Specjalnie w tym celu powstała platforma, dotycząca hodowli indyków – www.akademiaindyka.deheus.pl. Wszystko po to, by wspólnie dbać o rozwój rynku indyka w Polsce, by dzięki przedsiębiorczym i innowacyjnym działaniom usprawniać fermy oraz aby wraz z niezależnymi partnerami – organizatorami Akademii – poprawiać dobrostan ptaków i wynik ekonomiczny.
- Książki warte polecenia: Sygnały kur nieśnych | Hodowla i chów gęsi | Sygnały brojlerów
