Europejski sektor drobiarski traci z powodu upałów

Europejski sektor drobiarski mierzy się z poważnymi skutkami rekordowej fali upałów, która przetoczyła się przez Europę Zachodnią. Hodowcy informują o dużej śmiertelności ptaków, a jednocześnie wskazują na gwałtowny wzrost kosztów produkcji.
Co więcej, wysokie temperatury utrudniają transport zwierząt i zakłócają funkcjonowanie całego łańcucha dostaw.
Europejski sektor drobiarski odczuwa skutki ekstremalnych temperatur
Europejski sektor drobiarski znalazł się w trudnej sytuacji, ponieważ nad znaczną częścią kontynentu utrzymywała się fala upałów określana jako „omega”. Zjawisko powstało wskutek silnego wyżu, który zablokował napływ chłodniejszego powietrza znad Atlantyku. Dlatego temperatura w wielu krajach Europy przekroczyła 40°C, natomiast w niektórych regionach Francji zbliżyła się nawet do 45°C.
Tak wysokie wartości szybko odbiły się na produkcji zwierzęcej. Hodowcy musieli uruchomić dodatkowe systemy chłodzenia budynków, ponieważ bez nich utrzymanie odpowiednich warunków dla drobiu stało się bardzo trudne. W dodatku zużycie energii znacząco wzrosło, a koszty produkcji poszybowały w górę.
Wysoka śmiertelność drobiu
Europejski sektor drobiarski szczególnie mocno ucierpiał we Francji. Według przedstawicieli organizacji ANVOL w fermach utrzymujących drób w budynkach oraz na wolnym wybiegu padło już co najmniej kilkaset tysięcy ptaków. Jednak dokładne oszacowanie strat nadal wymaga czasu.
– Skala strat jest bardzo duża, jednak na pełny bilans musimy jeszcze poczekać – podkreślają przedstawiciele francuskiej branży drobiarskiej.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że francuskie władze analizują możliwość grzebania padłego drobiu bezpośrednio na terenie gospodarstw w dwóch najważniejszych regionach produkcji drobiarskiej. Dzięki temu służby mogłyby szybciej reagować na narastający problem.
Europejski sektor drobiarski obawia się kolejnych strat
Europejski sektor drobiarski nie jest jedyną gałęzią rolnictwa, która odczuwa skutki upałów. Włoska organizacja rolnicza Cia-Agricoltori Italiani szacuje, że straty całego rolnictwa mogą przekroczyć 1,5 mld euro. Powodem będzie niższa produkcja, a także ograniczenie czasu pracy podczas największych upałów.
– Wyjątkowo wysokie temperatury mają dewastujący wpływ na uprawy oraz produkcję zwierzęcą – alarmuje organizacja.
Również belgijska organizacja Boerenbond ostrzega przed spadkiem produkcji mleka i mięsa. Jednocześnie eksperci zaznaczają, że obecnie trudno jeszcze określić ostateczną skalę strat, ponieważ skutki upałów będą widoczne także w kolejnych tygodniach.
Europejski sektor drobiarski zmaga się z problemami w transporcie
Europejski sektor drobiarski coraz wyraźniej odczuwa również skutki wysokich temperatur podczas transportu zwierząt. Z analizy organizacji Carbon Brief wynika, że w rekordowo gorącym lecie 2025 r. liczba zwierząt, które padły podczas przewozu do rzeźni w Wielkiej Brytanii, niemal się podwoiła. Co więcej, zdecydowaną większość stanowiły kurczęta.
Od czerwca do sierpnia 2025 r. na terenie Anglii i Walii padło podczas transportu blisko 6,6 tys. zwierząt. Natomiast rok wcześniej odnotowano około 3,1 tys. takich przypadków. Dla porównania latem 2023 r. służby nie zgłosiły ani jednego oficjalnego przypadku śmierci zwierząt spowodowanej stresem cieplnym w czasie transportu.
Eksperci podkreślają, że jeśli podobne fale upałów będą pojawiały się częściej, europejski sektor drobiarski stanie przed koniecznością jeszcze większych inwestycji w systemy chłodzenia budynków, poprawę dobrostanu zwierząt oraz bezpieczniejszy transport. Dlatego wielu producentów już dziś przygotowuje się na coraz trudniejsze warunki klimatyczne.
Podsumowując, europejski sektor drobiarski ponosi coraz większe straty z powodu ekstremalnych upałów. Najbardziej ucierpiały francuskie fermy, jednak problemy dotyczą również Włoch, Belgii i Wielkiej Brytanii. Hodowcy ponoszą wyższe koszty produkcji, notują większą śmiertelność drobiu, a jednocześnie mierzą się z utrudnieniami w transporcie zwierząt.
Przeczytaj również: Wysoce zjadliwa grypa ptaków nieco wyhamowała





