Copy LinkXFacebookShare

Zwiększył stado krów, ograniczył koszty i czas obsługi zwierząt

Mariusz Gaik zwiększył stado krów i zainwestował w nowa halę udojową. Foto. Remigiusz Kryszewski

Na przestrzeni lat zwiększył stado krów z około 30 do niemal 190 zwierząt, a inwestycje realizowano etapami, głównie własnymi siłami. Hodowca zainwestował również w nową halę udojową, dzięki czemu skrócił czas pracy przy obsłudze stada.

Mariusz Gaik z miejscowości Niedośpielin w woj. łódzkim obecnie utrzymuje niemal 190 krów mlecznych. Od połowy 2025 r. ich dój odbywa się w nowej hali udojowej Dairymaster 2×16 „bok w bok”. Jest ona wyposażona w 16 aparatów obsługujących obie strony kanału.

Początkowo rolnik utrzymywał ponad 30 krów w systemie uwięziowym, a dój odbywał się przy użyciu dojarki przewodowej. Istotnym momentem był rok 2004, kiedy w gospodarstwie stanęła nowa obora umożliwiająca utrzymywanie zwierząt w systemie wolnostanowiskowym.

Wówczas pogłowie wzrosła do około 40 sztuk bydła. W tym samym czasie uruchomiono halę udojową 2×4 typu „rybia ość”, co znacznie ułatwiło i przyśpieszyło obsługę stada.

– W międzyczasie rozbudowaliśmy halę udojową uzyskując łącznie 14 stanowisk udojowych. Jednak przy rosnącej liczbie krów czas doju wydłużył się nawet do 8 godzin dziennie. W tej formie była ona użytkowana do września 2025 r., kiedy zdecydowałem się zainwestować w nową szybszą halę – tłumaczy Mariusz Gaik.

Nowoczesna hala udojowa skraca czas pracy

W 2025 r. w gospodarstwie uruchomiono nową halę udojową. Choć zwiększenie liczby aparatów udojowych z 14 do 16 wydawało się niewielką zmianą, w praktyce przyniosło znaczącą poprawę efektywności. Czas doju skrócił się niemal o połowę, a komfort pracy wyraźnie wzrósł. Jest to głównie efekt zwiększenia liczby stanowisk w hali.

Dodatkowym elementem usprawniającym proces jest dokarmianie krów paszą treściwą podczas doju. Zwierzęta chętnie wchodzą na halę, co ogranicza konieczność ich przepędzania i przyspiesza obsługę stada. Obecnie aż 90% krów trafia na dój samodzielnie.

Żywienie stada krów

Istotnym elementem zarządzania gospodarstwem jest również żywienie krów mlecznych. Pasza treściwa przygotowywana jest na miejscu z wykorzystaniem mobilnej mieszalni. W skład dawki treściwej wchodzą m.in. śruta sojowa i rzepakowa, zboża oraz dodatki mineralno-witaminowe.

Takie rozwiązanie pozwala obniżyć koszty nawet o około 400 zł na tonie w porównaniu do zakupu gotowych mieszanek. Krowy otrzymują także TMR przygotowywany w wozie paszowym, który zawiera kiszonkę z kukurydzy, sianokiszonkę, słomę oraz produkty uboczne, takie jak młóto browarniane czy wysłodki buraczane.

Wysoka wydajność mleczna

Dzięki odpowiedniemu zarządzaniu stadem i żywieniem średnia wydajność krów wynosi około 36 litrów mleka dziennie. Najlepsze sztuki osiągają ponad 60 litrów. Mleko trafia do dwóch zbiorników o łącznej pojemności blisko 10 tys. litrów, co zapewnia płynność odbioru surowca.

Gospodarstwo korzysta również z odzysku ciepła z agregatów chłodniczych, a w planach jest wdrożenie systemu wstępnego schładzania mleka, co pozwoli dodatkowo ograniczyć zużycie energii elektrycznej.

Stawia na dobrostan stada

Krowy mają stały dostęp do przestronnych okólników oraz zadaszonego stołu paszowego, co sprzyja poprawie dobrostanu. W gospodarstwie funkcjonują także dodatkowa hala namiotowa dla krów mlecznych oddzielna dla jałówek, krów zasuszonych oraz budynek dla opasów, co umożliwia lepsze zarządzanie poszczególnymi grupami technologicznymi.

Kolejnym krokiem w rozwoju gospodarstwa jest wdrożenie systemu monitoringu krów, który pozwoli na automatyczne wykrywanie rui oraz analizę aktywności, przeżuwania i zdrowotności zwierząt.

Przeczytaj również: Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Wypadki w rolnictwie. KRUS: 16 ze skutkiem śmiertelnym