Copy LinkXFacebookShare

Ulotny smak cydru. Producenci nie doczekali się pomocy państwa

W produkcji trunku z naszych jabłek mieliśmy być potęgą. Sprzedaż cydru w ostatnim roku jednak gwałtownie spada. Powód to bezsensowna polityka państwa wobec producentów tego napoju.

W ostatnich 12 miesiącach (do końca maja) sprzedano cydr o wartości zaledwie 62 mln zł. "To o niemal jedną czwartą mniej niż rok wcześniej. A jeszcze 5 lat temu eksperci przewidywali, że wartość rynku tego alkoholu w ciągu dekady przekroczy miliard złotych" – podaje "Rzeczpospolita".

Cydr pojawił się w szerszej sprzedaży w 2013 r. i błyskawicznie zdobył popularność. "Dziś równie szybko wypychają go jednak z rynku nowe mody, np. na piwa smakowe czy musujące wina. Przedstawiciele branży od dawna twierdzili, że do dalszego rozwoju cydr potrzebuje m.in. możliwości reklamy i jednej stawki akcyzy (dziś obowiązują dwie, w zależności od zawartości alkoholu)" – podaje dziennik.

Generalnie wsparcia państwa, którego jednak do dziś się nie doczekali. Krajowi producenci tego trunku wciąż w pocie czoła naklejają np. na butelki papierowe banderole. Dzieje się tak, chociaż premier Mateusz Morawiecki w 2017 r. obiecał zerową stawkę akcyzy na cydr i likwidację banderoli. Na obietnicach się skończyło – wskazuje gazeta.

Mimo, że cydry mają moc piwa, w świetle prawa są winami, w związku z tym nie mogą się reklamować. Magdalena Zielińska, prezes Polskiej Rady Winiarstwa informuje, że tę sytuację wykorzystują producenci z branży browarniczej, którzy korzystając z możliwości reklamy produktów, oferują konsumentom cydropodobne piwa.


– W sieciach handlowych mamy prawdziwą inwazję piw smakowych, gdzie piwo jest tylko nośnikiem alkoholu, a jego smak kreują aromaty i dodatki – dodaje Grzegorz Bartol, wiceprezes firmy Bartex.

Gazeta podkreśla, że same cydry też zawiodły nadzieje. Miały być szansą na wykorzystanie jabłek niewpuszczanych przez embargo do Rosji. Tymczasem najlepsze powstają z bardzo kwaśnych, specyficznych odmian, których jest u nas coraz mniej.

Na tym smutnym obrazie widać jednak pozytywne zjawisko: mimo spadków ogólnej sprzedaży rzemieślnicze mikrocydrownie wyprzedają bez problemu całą produkcję, głównie w restauracjach i barach, poza wielkim handlem. Tu szlaki przetarła im moda na piwa kraftowe.

– Jest spory spadek sprzedaży cydrów, ale głównie tych przemysłowych, sprzedaż cydrów rzemieślniczych rośnie – mówi Dariusz Koroś, założyciel Cydru Chyliczki.

"Z całego rynku alkoholu cydry mają jednak najgorzej, jeśli chodzi o bariery prawne. Dlatego słabo się w Polsce rozwijają" – czytamy w "Rzeczpospolitej".
 

Zobacz nas w Google News

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

Aktualności

Wyprzedzanie ciągnika – niebezpieczny manewr zagraża rolnikom