Ubezpieczenia rolnicze się zmienią. Ale problemów nie brakuje

Fot. DK
Rząd zaakceptował zmiany w ubezpieczeniach rolniczych. W założeniu maja one ułatwić dostęp do dotowanych ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich. Natomiast wciąż nie brakuje problemów z zawieraniem polis. Niedawno odczuli je np. producenci warzyw.
Rada Ministrów przyjęła zapowiadany przez nas projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Teraz wymaga on m.in. zgody Komisji Europejskiej. Przy tym planowany termin wejścia w życie nowych rozwiązań to 1 września 2026 r.
Uproszczenie sposobu wyliczania dopłat do ubezpieczeń
A jakie nowe rozwiązania w ubezpieczeniach rolniczych mają się pojawić w ustawie?
„Nowe przepisy upraszczają sposób wyliczania dopłat. Z systemu znikną rozwiązania uzależniające wysokość wsparcia od klasy gleby. Rolnicy nie będą musieli także składać oświadczeń dotyczących klas użytków rolnych” – przekazuje w komunikacie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW), które jest autorem projektu.
Co więcej, określa on również jednolite limity stawek taryfowych, do których będzie przysługiwać dopłata państwa:
- do 25 proc. sumy ubezpieczenia – dla tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz truskawek;
- do 15 proc. sumy ubezpieczenia – dla pozostałych upraw.
Ubezpieczenia rolnicze – zmiany dla produkcji roślinnej i hodowców
Ponadto w ramach zmian ma zostać rozszerzony katalog upraw objętych dopłatami do składek ubezpieczeniowych. W systemie wsparcia znajdą się m.in. trawy nasienne oraz wierzba do wyplatania.
„Projekt doprecyzowuje także zasady dotyczące dopłat do ubezpieczeń od ryzyka suszy oraz rozszerza definicję plonu głównego lnu i konopi włóknistych o części użytkowane gospodarczo” – przekazuje resort rolnictwa.
Nowe rozwiązania w ramach ubezpieczeń rolniczych obejmą również ubezpieczenia zwierząt gospodarskich. Bo projekt przewiduje możliwość stosowania 65-procentowej dopłaty także wtedy, gdy stawki taryfowe ubezpieczenia przekroczą 0,5 proc. sumy ubezpieczenia zwierząt.
Ceny za polisy na warzywa gwałtownie wzrosły
Niestety rolnicy ciągle borykają się problemami dotyczącymi zawierania polis i dochodzenia odszkodowań. Niedawno w sprawie gwałtownego wzrostu cen ubezpieczeń warzyw zaalarmował poseł Norbert Jakub Kaczmarczyk (PiS). Jak podkreślał w swojej interpelacji, składki wzrosły tak bardzo, że rolników po prostu nie było stać na ich opłacenie.
„Co gorsza, w powiatach proszowickim i kazimierskim często dochodzi do sytuacji, w których firmy ubezpieczeniowe odmawiają zawierania umów lub oferują je na bardzo wysokim poziomie składek, co w praktyce znacząco ogranicza dostęp producentów do systemu ochrony. Biorąc pod uwagę skalę zjawiska, można przypuszczać, że podobne problemy występują również w innych regionach kraju” – wskazywał Kaczmarczyk.
Ubezpieczenia rolnicze – ryzyko oceniane dla konkretnego gospodarstwa
W odpowiedzi z 8 maja 2026 r. MRiRW poinformowało, że zwróciło się w tej kwestii do Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). Zaś ta przypomniała, że zgodnie z przepisami zakład ubezpieczeń ustala wysokość składek ubezpieczeniowych (także w ramach ubezpieczeń rolniczych) po dokonaniu oceny ryzyka ubezpieczeniowego. Musi ona zapewniać co najmniej wykonanie wszystkich zobowiązań z umów ubezpieczenia. A dodatkowo także pokrycie kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej.
Ponadto PIU wskazała, iż stawka za ubezpieczenie jest ustalana po dokonaniu oceny ryzyka. Natomiast ryzyko to ocenia się indywidualnie, w odniesieniu do każdego konkretnego gospodarstwa rolnego, a nie w odniesieniu np. do powiatu.
Do tego wysokość składki za konkretną umowę ubezpieczenia ustalana jest z uwzględnieniem:
- rodzajów przedmiotów ubezpieczenia;
- zakresu ochrony ubezpieczeniowej;
- wysokości i sposobu ustalania sum ubezpieczenia stanowiących limit odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń;
- okoliczności mających wpływ na prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego powodującego szkodę.
Zatem – podsumowując – ustalanie stawek za ubezpieczenie jest indywidualną decyzją biznesową każdego zakładu ubezpieczeń. Jednocześnie adekwatność stawek podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Przy tym trzeba mieć na dzieję, że zmiany, na które dał zielone światło rząd, rzeczywiście przyczynią się do poprawy w kwestii zawierania i egzekwowania polis jeśli chodzi o ubezpieczenia rolnicze.
Przeczytaj również: Pomoc klęskowa – rolnik dostał połowę, choć miał polisę.

