Copy LinkXFacebookShare

Traktorzysta spowodował kolizję i zwiał. Nie ujdzie mu to na sucho

Traktorzysta doprowadził do kolizji i odjechał jak gdyby nigdy nic. Zatrzymał go poszkodowany kierowca samochodu. Okazało się, że podróżujący ciągnikiem miał ponad 3 prom. alkoholu w organizmie.

Dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu (woj. podkarpackie) otrzymał 28 czerwca zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Cieszacinie Wielkim.

„Skierowani na miejsce funkcjonariusze wstępnie ustalili, że 59-letni mieszkaniec gminy Pawłosiów, kierując ciągnikiem rolniczym z podpiętym kultywatorem, jechał środkiem jezdni. Wykonując manewr wymijania z audi, doprowadził do uszkodzenia pojazdu i odjechał z miejsca zdarzenia. Gdy traktorzysta zatrzymał się przy jednej z posesji, kierujący audi podszedł do niego, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację. W trakcie rozmowy wyczuł od kierowcy traktora alkohol, wyciągnął kluczyki ze stacyjki tego pojazdu i niezwłocznie powiadomił policję. Do czasu przyjazdu patrolu mundurowych, nie pozwolił mu oddalić się z miejsca zdarzenia” – brzmi relacja jarosławskiej KPP.

Przeprowadzone przez policjantów badanie alkomatem wykazało, że traktorzysta miał 3,06 prom. alkoholu w organizmie. Ponadto maszyna nie posiadała obowiązkowej polisy OC. Mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań.

„Usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna. Nie uniknie też odpowiedzialności za jazdę bez obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz za spowodowanie kolizji drogowej” – przekazują stróże prawa.

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej