Susza jak wyrok. Rolnicy są zrozpaczeni, będą blokować kolejne drogi

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (zac) | redakcja@agropolska.pl
08-09-2018,14:25 Aktualizacja: 08-09-2018,14:31
A A A

Dramatyczna sytuacja ekonomiczna wielu gospodarstw z województwa lubuskiego zmusiła rolników do podjęcia radykalnych form protestu. - Nie mamy innego wyjścia, bo rząd PiS - wbrew składanym wcześniej obietnicom - nic nie robi, nie pomaga nam w sytuacji, gdy straty suszowe przekraczają 70-80 procent - mówią.

Właśnie dlatego w piątek, 7 września kilkudziesięciu rolników przeszło razem z jadącymi maszynami rolniczymi, odcinek drogi krajowej nr 3 z Nowego Miasteczka do Gołaszyna (pow. nowosolski) i z powrotem, blokując przez ponad dwie godziny ruch drogowy.

Gospodarze rozdawali stojącym w potężnym korku kierowcom ulotki, z których mogli dowiedzieć się, dlaczego protestują.

trawa, uprawa trawy, polska grupa nasienna, susza rolna, użytki zielone, szacowanie strat

Należy rozszerzyć zakres upraw objętych monitoringiem suszy

Polska Grupa Nasienna chce rozszerzenia zakresu upraw objętych szacowaniem suszy o użytki zielone. - Jesteśmy otwarci na współpracę w zakresie opracowania metodologii szacowania szkód na tych użytkach - deklarują członkowie PGN....

Na tym jednak nie koniec, bo - jak mówią rolnicy - protest zostanie rozszerzony w sytuacji braku reakcji na ich postulaty. Wiadomo, że w niedzielę (9 września) w czasie Wojewódzkiego Święta Plonów (dożynki wojewódzkie) w Babimoście odbędzie się pikieta.

Do naszej redakcji trafiły żądania protestujących. Co w nich jest? Rolnicy domagają się przede wszystkim:

  • Ogłoszenia stanu klęski żywiołowej  spowodowanej suszą na terenie województwa lubuskiego.
  • Szacowania strat w uprawie kukurydzy i buraka cukrowego.
  • Podjęcia natychmiastowych działań doprowadzających do zawieszenia spłaty bieżących zobowiązań rolników lubuskich wobec instytucji państwowych (KOWR, KRUS, banki, gminy, firmy leasingowe i inne współpracujące z rolnictwem).
  • Uruchomienia w trybie natychmiastowym środków finansowych na odtworzenie produkcji rolnej z uwzględnieniem produkcji zwierzęcej na obszarze dotkniętym klęską suszy.
  • Likwidacji skompromitowanego systemu monitoringu suszy.
  • Wypłaty, w trybie pilnym (do końca września 2018r.), wielokrotnie obiecanych rekompensat z tytułu utraconej produkcji w wysokości ogłoszonej w mediach na konferencji prasowej przez ministra rolnictwa, tj. 1000 zł do 1 ha (bez zastosowania współczynnika korygującego i bez uwzględniania zawartych polis na które w pewnym okresie zabrakło środków budżetowych).

susza, bydło, LIR, Lubuska Izba Rolnicza, TUZ, list do ministra rolnictwa

Rolnicy chcą pomóc sąsiadom, ale obawiają się sankcji

W związku z bardzo trudną sytuacją w rolnictwie spowodowaną suszą, Lubuska Izba Rolnicza, w imieniu rolników prowadzących produkcję zwierzęcą, zwróciła się do ministra rolnictwa z prośbą o umożliwienie wykorzystania na paszę trwałych...

  • Bezzwłocznego wdrożenia programu restrukturyzacyjnego dla gospodarstw rolnych.
  • Liberalizacji prawa dotyczącego obrotu ziemią. Prawo to ogranicza prawo własności i możliwość zbycia ziemi w przypadkach losowych.

"Wobec braku zrozumienie suszy i jego skutków dla rolników i ich rodzin oraz społeczeństwa zmuszeni jesteśmy do takiej formy protestu. Apelujemy do wszystkich Polaków o zrozumienie naszej bardzo trudnej sytuacji. W konsekwencji braku działań rządu wszystkich dotkną znaczne podwyżki cen żywności. Dalszy brak reakcji ze strony rządu spowoduje w krótkim czasie falę bankructw rolników" - czytamy w wystąpieniu.

"Lubuskie rolnictwo umiera, a rząd chowa głowę w piasek. Wielu z nas stoi na krawędzi bankructwa" - żalą się protestujący rolnicy.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj