Rolnicy wciąż pamiętają i pytają. Kto odpowie za strzelanie do protestujących?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Ewa Bąkowska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
22-05-2018,9:40 Aktualizacja: 22-05-2018,9:47
A A A

Podczas spotkania parlamentarzystów PiS z okręgu kalisko-leszczyńskigo z mieszkańcami Kościelnej Wsi k. Kalisza padło pytanie: kto rozliczy b. ministra rolnictwa Jarosława Kalinowskiego za strzelanie do protestujących rolników w Marchwaczu i Cieni Drugiej?

15 lat temu w powiecie kaliskim miały miejsce protesty rolnicze. 12 lutego 2003 roku w Marchwaczu i Cieni Drugiej doszło do starć między demonstrującymi rolnikami a policją, w czasie których użyto broni gładkolufowej. Kilka osób zostało rannych, a jedna straciła oko.

mateusz morawiecki, obszary wiejskie, święto ludowe, ministerstwo rolnictwa, związki rolnicze

Premier pamięta o wsi. To źródło siły i narodowej tożsamości

"Wieś pozostaje ważnym źródłem siły i narodowej tożsamości Polaków" - napisał Mateusz Morawiecki w liście skierowanym do rolników z okazji obchodów Święta Ludowego. Premier dodał, że rząd docenia wkład wsi w...

Rolnicy domagali się wówczas zwiększenia ceny skupu żywca wieprzowego do poziomu gwarantującego ich zdaniem opłacalność hodowli. Mówili o minimalnej stawce 3,6 zł za kilogram. Tymczasem ówczesny rząd zaproponował podniesienie ceny skupu do 3,1-3,3 zł.

Ministrem rolnictwa i rozwoju wsi był wtedy Jarosław Kalinowski z PSL, obecnie eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego. Organizująca blokady Samoobrona nasiliła protesty. W Cieni Drugiej rolnicy starli się z policją. W trakcie trwającej kilkanaście minut bitwy funkcjonariusze użyli strzelb i gumowych pocisków, a rolnicy kamieni.

Uczestnicy rolniczego protestu do dzisiaj zastanawiają się, dlaczego strzelano i dlaczego policjanci nie mieli armatek wodnych czy gazów łzawiących, a także chcą wiedzieć kto podjął decyzję o użyciu broni.

protesty rolników, wielkopolska, sieradz, białystok, import warzyw, Unia Warzywno Ziemniaczana

Zablokowane drogi, demonstracja przed urzędem. Rolnicy tracą cierpliwość

Rolnicy z południowej Wielkopolski i województwa łódzkiego blokowali w środę ciągnikami drogi krajowe. W Białymstoku gospodarze stawili się przed urzędem wojewódzkim. - Niech premier albo minister rolnictwa przyjadą do nas, to...

Temat wrócił podczas spotkania parlamentarzystów PiS z mieszkańcami Kościelnej Wsi koło Kalisza. - Kto rozliczy pana Kalinowskiego za strzelanie do protestujących rolników w Marchwaczu i Cieni Drugiej? - zapytał jeden z mieszkańców.

- Deklarację w sprawie wyjaśnienia zajść składaliśmy dwa lata temu. Chcieliśmy wyjaśnić kulisy decyzji, jakie podjęto wówczas, kiedy otwarto ogień z broni gładkolufowej do protestujących rolników - odpowiedział poseł Jan Mosiński.

Wyjaśnił, że z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości otrzymali informację, że nie zachowały się żadne dokumenty dotyczące komunikowania się i wydania poleceń dowódcy plutonu, który dał rozkaz otworzyć ogień do protestujących rolników.

- Ubolewam, bo nie było powodu, żeby tak reagować w stosunku do rolników, którzy protestowali w słusznej sprawie - oświadczył na koniec Mosiński.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj