Pszczoły odrodziły się i prokuratura umorzyła śledztwo

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Szymon Kiepel PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
10-01-2022,10:30 Aktualizacja: 11-01-2022,14:46
A A A

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie masowego zatrucia pszczół w maju 2021 roku w miejscowości Brudzyń (pow. turecki, woj. wielkopolskie), ponieważ pszczele rodziny odrodziły się w ciągu kilku tygodni od zdarzenia, a straty ich właścicieli nie okazały się znaczne.

Pod koniec maja Prokuratura Rejonowa w Turku wszczęła śledztwo w sprawie spowodowania znacznych zniszczeń w przyrodzie poprzez masowe zatrucie pszczół miodnych w sześciu pasiekach w miejscowości Brudzyń.

wytrute pszczoły w pasiece, Tworzymirki , pszczelarstwo, KPP Gostyń

Setki tysięcy wytrutych pszczół w pasiece. Policja szuka sprawców

Blisko 420 tysięcy pszczół w pasiece otruli nieznani sprawcy. Nie wiadomo na razie, co było motywem ich działania. Poszukują ich policjanci.   Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu (woj. wielkopolskie) prowadzą sprawę...

Prezes koła pszczelarskiego, która zawiadomiła policję poinformowała, że w wyniku zatrucia padła połowa owadów w należących do niej 46 pszczelich rodzinach, z których każda liczyła od 80 tys. do 100 tys. pszczół. Inni poszkodowani pszczelarze mieli stracić od 90 tys. do 150 tys. owadów.

Jak ustalono, pszczoły zbierały nektar z około 50 ha pół rzepaku położonych w pobliżu pasiek. 17 maja, w godz. 11-16 pola zostały opryskane środkiem ochrony roślin.

Prokurator Ewa Woźniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koninie poinformowała, że śledczy umorzyli prowadzone w tej sprawie postępowanie dotyczące spowodowania znacznych zniszczeń w przyrodzie. - Nikomu nie postawiono zarzutów, ponieważ ustalono, że rodziny pszczele odrodziły się w ciągu kilku tygodni. Ich właściciele ocenili szkody na łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych - powiedziała.

Prokurator zaznaczyła, że przepisy karne, pod kątem których prowadzone było śledztwo, dotyczą spowodowania strat o znacznych rozmiarach. - Szkody pszczelarzy nie osiągnęły kwoty znacznych rozmiarów. Na tej podstawie postępowanie zostało umorzone, a śmierć pszczół będzie przedmiotem postępowania w sprawie o wykroczenie – powiedziała.

pszczelarstwo, bojano, Radosław Komarzeniec, Sebastiana Bieszke

Pszczelarze kontra deweloper. Przez kogo zginęło ponad milion pszczół?

Pszczelarze z niewielkiej wsi Bojano na Kaszubach twierdzą, że stracili milion pszczół z powodu zalewania ich pasieki przez przedsiębiorcę budowlanego. Ten z kolei obwinia za to... właścicieli pasieki. - To jest tragedia, inaczej nie można...

Dodała jednak, że według ustaleń śledczych i opinii biegłych nie ma wątpliwości, by to właściciel gospodarstwa rolnego poprzez oprysk pola doprowadził do zatrucia pszczół. - Grozi mu odpowiedzialność cywilna. Zawiadomiono w tej sprawie Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu. W ocenie biegłych bezpośrednią przyczyną śmierci pszczół była substancja o nazwie deltametryna, która może pochodzić z wycofanych z użycia środków ochrony roślin - wskazała Woźniak.

Dodała, że w próbkach pobranych ze zbiorników maszyny, którą opryskano pola znaleziono te same trujące substancje, które wykryto w padłych owadach. - Właściciel gospodarstwa twierdzi, że nie wie, w jaki sposób w zbiornikach maszyny do oprysków znalazły się te substancje, bo on do nich niczego nie dolewał - powiedziała prokurator.

Poszkodowani pszczelarze mogą wystąpić na drodze cywilnoprawnej o odszkodowanie od właściciela gospodarstwa rolnego, który z kolei odpowie za wykroczenie dotyczące nieprzestrzegania zapisów ustawy o środkach ochrony roślin. Za spowodowanie zniszczeń o znacznych rozmiarach w świecie roślinnym lub zwierzęcym rolnikowi groziłaby kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
ZOBACZ / 8 Europejski Kongres Menadżerów Agrobiznesu