Copy LinkXFacebookShare

Badania w rzeźniach – KRL-W: smartfon nie zastąpi lekarza

badania w rzeźniach, bydło w boksie
Samorząd lekarsko-weterynaryjny interweniuje ws. zmian, jakie KE proponuje w odniesieniu do badań w rzeźniach. Fot. DK

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna (KRL-W) chce odrzucenia nowego modelu, który proponują unijne władze jeśli chodzi o badania w rzeźniach. Bo w jej ocenie te rozwiązania mogą być nawet bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego.

Celem zaproponowanych przez Komisję Europejską (KE) nowelizacji rozporządzeń unijnych jest m.in. zapewnienie większej elastyczności w odniesieniu do terminów badań poubojowych w rzeźniach i zakładach obróbki dziczyzny o niskiej wydajności. Jednocześnie mają one się wiązać z podniesieniem limitu, do którego te zakłady uznaje się za właśnie takie o niskiej wydajności. Dodatkowo nowe przepisy mają umożliwić większej liczbie rzeźni korzystanie z przepisów dotyczących elastyczności w kontroli mięsa.

Zmienione prawo miałoby też dać możliwość urzędowym lekarzom weterynarii w jednostkach o niskiej wydajności przeprowadzania zdalnych badań przed- i poubojowych. Przy tym musiałoby się to odbywać pod szczególnymi warunkami gwarantującymi spełnienie wymogów w zakresie dobrostanu zwierząt i zdrowia publicznego. Do tego zmiany dają zielone światło także dla zdalnej kontroli z wykorzystaniem odpowiedniej technologii.

Te postulaty i cele określone przez KE, w swoim stanowisku KRL-W określa jako nierealne i życzeniowe. Zaś w wymiarze praktycznym – nawet jako stanowiące bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego.

KRL-W: smartfon nie zastąpi lekarza weterynarii

„Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna stanowczo sprzeciwia się projektom Komisji Europejskiej, które umożliwiałyby przeprowadzanie zdalnych badań przedubojowych i poubojowych w rzeźniach o małej wydajności oraz zakładach obróbki dziczyzny” – wskazuje Rada.

Jak wytyka, badanie miałoby odbywać się przy wykorzystaniu kamer i aplikacji wideo w smartfonach. A na miejscu lekarza weterynarii mógłby zastępować personel pomocniczy.

Takie rozwiązanie może według samorządu weterynaryjnego zagrozić bezpieczeństwu żywności i skuteczności wykrywania chorób zakaźnych zwierząt. Bo – jak twierdzi – personel pomocniczy nie posiada kompetencji klinicznych, wiedzy ani doświadczenia lekarza weterynarii. Natomiast sama transmisja obrazu nie pozwala na wykonanie pełnego badania, obejmującego m.in. ocenę palpacyjną czy nacinanie narządów i tkanek.

Badania w rzeźniach – zwłoka opóźni wykrycie chorób zakaźnych

Ponadto KRL-W zwraca uwagę na przywołane w jej stanowisku wyniki badań, które wskazują, że ograniczenie zakresu badania poubojowego może prowadzić do spadku skuteczności wykrywania zmian patologicznych. Zatem liczba tusz lub ich części uznanych za niezdatne do spożycia może być wówczas niższa aż o 15 proc.

„Szczególnie niebezpieczna jest propozycja wydłużenia terminu badania poubojowego do 72 godzin” – zaznacza Rada.

Bo taka zwłoka w jej ocenie może opóźnić wykrycie chorób zakaźnych. Chodzi o: ASF, pryszczycę, pomór małych przeżuwaczy, chorobę guzowatą skóry bydła czy chorobę niebieskiego języka.

Badania w rzeźniach – obecność lekarza inwestycją w bezpieczeństwo

W związku z tym wszystkim, samorząd lekarsko-weterynaryjny postuluje:

  • odrzucenie modelu, w którym na miejscu obecny jest wyłącznie personel pomocniczy;
  • wykorzystywanie sztucznej inteligencji jedynie jako narzędzia wspierającego lekarzy weterynarii;
  • rezygnację z podwyższenia progu dla rzeźni o małej wydajności;
  • wycofanie propozycji wydłużenia terminu badań poubojowych;
  • inwestowanie w kadry weterynaryjne zamiast obniżania standardów kontroli urzędowej.

Podsumowując, KRL-W podważa zmiany, do których prze unijne kierownictwo. Bo – jak podkreśla – obecność lekarza weterynarii w rzeźni nie jest zbędnym kosztem. Przeciwnie, jest inwestycją w bezpieczeństwo konsumentów, zdrowie zwierząt i sprawne funkcjonowanie systemu nadzoru epizootycznego.

Źródło: KRL-W

Przeczytaj również: Ubój pastwiskowy. Nowe przepisy wchodzą w życie już 6 lipca.

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!