Copy LinkXFacebookShare

Niemal jedna trzecia sprowadzanych do Polski nawozów pochodzi z Rosji

W I półroczu 2024 r. Rosja była największym zagranicznym dostawcą nawozów azotowych do Polski – informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW).

„Wykonując swoje obowiązki poselskie, jestem informowany o problemach dotyczących sytuacji na rynku nawozów sztucznych w Polsce, a w szczególności w zakresie ich importu do Polski z innych krajów, w tym z Rosji i Białorusi. Z danych publikowanych w mediach wynika, że szczególnie zwiększyła się ilość sprowadzanych nawozów azotowych. Sytuacja taka jest wynikiem wyłączenia spod sankcji unijnych wobec Rosji i Białorusi produktów żywnościowych i nawozów w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego dla państw uboższych” – zwrócił uwagę w wystosowanej interpelacji poseł Adam Dziedzic (PSL).

Jak dodał, problem dotyczy polskich producentów nawozów, którzy czują się zaniepokojeni ilością sprowadzanych produktów po zaniżonych cenach.

„Producenci – głównie spółki Skarbu Państwa, którzy zakończyli rok 2023 ze stratą – również w 2024 r. borykają się z problemami finansowymi i zbytem wyprodukowanych nawozów” – napisał poseł, dodając pytania dotyczące importu nawozów do Polski.

W odpowiedzi ministerstwo rolnictwa podaje, że z przeprowadzonej przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB analizy wstępnych danych Ministerstwa Finansów dotyczących importu nawozów mineralnych (tj. produktów oznaczonych w Nomenklaturze Scalonej kodami CN 3102 – nawozy azotowe, 3103 – nawozy fosforowe, 3104 – nawozy potasowe oraz 3105 – nawozy wieloskładnikowe) wynika, że Polska w I półroczu br. zaimportowała 1931 tys. ton nawozów mineralnych w masie nawozu.

„Nawozy mineralne w okresie styczeń-czerwiec br. importowano do Polski głównie z krajów spoza UE. Najwięcej nawozów mineralnych w tym okresie zaimportowano z Rosji – 564 tys. ton, co stanowiło 29,2 proc. wolumenu importu ogółem. Udział Niemiec wyniósł 20,8 proc., Litwy – 7,6 proc., Białorusi – 6,9 proc., Maroka – 4,9 proc., a Holandii – 4,1 proc.” – wylicza MRiRW.

Podkreśla, że w I półroczu 2024 r. Rosja była największym zagranicznym dostawcą nawozów azotowych do Polski (przed Niemcami, Białorusią, Litwą, Algierią, Węgrami, Holandią, Kazachstanem i Nigerią), drugim po Niemczech (ale przed Kanadą, Wielką Brytanią, Chinami, Hiszpanią, Jordanią i Izraelem) dostawcą nawozów potasowych, a także drugim po Maroku (ale przed Finlandią, Holandią, Litwą, Białorusią i Norwegią) dostawcą nawozów wieloskładnikowych.

„Odnosząc się do sugestii zakupu nawozów produkcji krajowej przez instytuty badawcze i szkoły rolnicze podległe ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi, informujemy, że jeżeli do ich działalności konieczne są duże ilości nawozów, są one nabywane zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi zamówień publicznych” – podsumowuje resort rolnictwa.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń

Aktualności

Zderzenie ciągnika z ciężarówką. Traktorzysta zmarł w szpitalu