Kiełbasa „od chłopa” na widelcu inspektorów. Co znaleźli w środku?
kielbasa_rolnik
Przedsiębiorcy i rolnicy narzekają na zbyt dużą liczbę służb i kontroli. Foto_Krzysztof_Zacharuk
Kontrolę jakości handlowej przetworów mięsnych – głównie kiełbas – przeprowadziła w II kwartale tego roku Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Objęła ona 128 producentów.
Co godne podkreślenia, w zakresie cech organoleptycznych nie stwierdzono nieprawidłowości w żadnej z 224 partii wyrobów, które trafiły pod lupę kontrolerów.
Gorzej było jeśli chodzi o parametry fizykochemiczne. Sprawdzono je w 198 partiach, z czego 49 zakwestionowano (24,7 proc.).
Stwierdzone uchybienia dotyczyły m.in. niedeklarowanych składników (surowca mięsnego, fosforanów, skrobi) i niewłaściwych danych w tabeli wartości odżywczej.
"Oznakowanie zweryfikowano w przypadku 328 partii, z czego w 70 stwierdzono nieprawidłowości (21,3 proc.)" – podaje IJHAR-S.
Dotyczyły one między innymi:
– podawania w nazwie określeń typu "wiejska" czy "od chłopa" przy stosowaniu aromatów i przetworzonych surowców;
– braku wyszczególnienia w wykazie składników wszystkich użytych surowców (w tym alergenów) lub wskazania składników, których nie wykorzystano w procesie produkcyjnym;
– braku lub podania niewłaściwej informacji dotyczącej procentowej zawartości składników i wartości odżywczej;
– braku informacji o warunkach i czasie przechowywania po otwarciu opakowania,
– nieczytelnego oznakowania (zbyt mały rozmiar czcionki).
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
