Izdebski: nie wierzę, że policja spacyfikuje blokady

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Krzysztof Zacharuk | zacharuk@apra.pl
04-02-2015,18:45 Aktualizacja: 04-02-2015,22:13
A A A

Prezes rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski podkreśla, że blokady dróg znikną dopiero wtedy, kiedy rząd zdecyduje się spełnić wszystkie postulaty strajkowe.

Na liście Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych jest kilkanaście postulatów. Najważniejszy z nich to wypłata rekompensat dla rolników z tytułu strat w uprawach spowodowanych przez dziki. Rolnicy domagają się również interwencji rządu na rynku trzody chlewnej, rynku mleka, a także rynku owoców i warzyw.

- Bez spełnienia wszystkich postulatów nie mamy o czym rozmawiać - podkreśla Izdebski i zachęca rolników z całego kraju, aby organizowali kolejne blokady. - Musimy pokazać jedność i determinację - zastrzega.

W czwartek pojawią się nowe blokady? W rozmowie z agropolska.pl Izdebski podkreśla, że dzwonią do niego rolnicy z całego kraju i sami proponują miejsca, w których chcą protestować. - Nie cofnę się przed niczym, aby pomóc ludziom. Nie wycofam się i doprowadzę rolników do końca, a więc wypłaty należnych rekompensat - deklaruje Izdebski.

Czy nie obawia się, że rząd wreszcie straci cierpliwość i na blokady zostanie wysłana policja? - Jeżeli do tego dojdzie, to będzie początek końca gabinetu pani Kopacz. Rolnicy nie pozwolą sobie odebrać konstytucyjnych praw. Mamy wolność, której przejawem jest możliwość protestowania. Rolnicy nie robią nikomu krzywdy i dlatego mam nadzieję, że nie dojdzie do żadnej interwencji. Nie wierzę, że policja spacyfikuje blokady - zastrzega Sławomir Izdebski.

A jeśli tak się stanie? - Niech tylko pani premier spróbuje użyć siły, to w ten sposób podpali cały kraj. Do protestu z rolnikami ruszą górnicy i inni. To będzie koniec tego rządu. Ewa Kopacz nie powinna mieć złudzeń - my nie odpuścimy - podkreśla szef rolniczego OPZZ.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj