Copy LinkXFacebookShare

Bomby zegarowe na drogach. Pijani jeżdżą rozpadającymi się ciągnikami

Jeżdżą bez uprawnień, na podwójnym gazie, ciągnikami bez ważnych badań technicznych – część rolników nadal mentalnie tkwi w poprzedniej epoce. Pijany kierowca traktora-złomu to bomba zegarowa na jezdni.

Niebezpieczeństwo to dostrzegają także inni użytkownicy dróg. Na szosie krajowej nr 19 w okolicach miejscowości Struża (woj. lubelskie) jeden z kierowców zatrzymał pojazd Inspekcji Transportu Drogowego, twierdząc, że w pobliżu porusza się ciągnik rolniczy, który prawdopodobnie prowadzi nietrzeźwa osoba.

Po krótkich poszukiwaniach inspektorzy znaleźli i zatrzymali traktor, którego jazda odbiegała od przyjętych norm. U prowadzącego pojazd w wydychanym powietrzu stwierdzono 1,18 mg/l (ok. 2,4 prom.) alkoholu.

Jakby tego było mało, kierowca nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów. Podał jedynie wiek (65 lat) i miejscowość, z której pochodzi. Podczas kontroli wyszło też na jaw, czym "wzmacniał" się traktorzysta. W kieszeni marynarki miał otwartą butelkę z alkoholem, a druga – z resztkami wiśniówki – leżała w schowku narzędziowym.

"Inspektorzy zatrzymali kluczyki do pojazdu, a na miejsce wezwano patrol policji z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku" – poinformował lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego.

W "sidła" prowadzących akcję "Bezpieczny weekend" policjantów z komendy w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) wpadł natomiast 55-letni kierowca ciągnika rolniczego, który jadąc przez Reptowo miał w organizmie 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna nie posiadał ponadto uprawnień do kierowania, a traktor bez ubezpieczenia i dowodu nie był dopuszczony do ruchu. Na ciągnik założona była tablica rejestracyjna od innego pojazdu.


Z kolei policjanci z koneckiej drogówki (woj. świętokrzyskie) otrzymali zgłoszenie, że jadący polną drogą traktor otarł bronami zaparkowany pojazd. Traktorzysta odjechał w siną dal, ale stróże prawa szybko ustalili, że był to 62-latek z gminy Radoszyce.

Mundurowi dotarli do niego i okazało się, że ursus, którym się poruszał nie posiada tablicy rejestracyjnej, nie jest dopuszczony do ruchu oraz nie ma obowiązkowego ubezpieczenia. Kierowca zaś nie ma prawa jazdy, a badanie alkomatem w jego organizmie wykazało ponad 2 promile alkoholu.

Blisko 3 prom. miał z kolei 34-letni mieszkaniec gminy Śrem (woj. wielkopolskie), który wyjeżdżając traktorem z pługiem z pola na drogę, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu pojazdowi lanosowi. Osobówka zjechała na przeciwległy pas ruchu, uderzyła w drzewo i dachowała. Na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Traktorzysta nie miał uprawnień do kierowania i podobnie jak inni nietrzeźwi kierowcy odpowie za swoje przewinienia w sądzie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski