Copy LinkXFacebookShare

Ardanowski: priorytetowa rola wsi i rolnictwa w rządzie PiS nie jest udawana

Priorytetowa rola wsi i rolnictwa w rządzie PiS nie jest udawana – podkreślił w niedzielę w Poznaniu minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Dodał, że zrównoważony rozwój i wsparcie dla obszarów wiejskich jest najważniejszą składową programu Prawa i Sprawiedliwości.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski gościł w niedzielę w Poznaniu na targach "Smaki Regionów". W trakcie gali finału konkursu "Nasze Kulinarne Dziedzictwo", minister podkreślił, że "priorytetowa rola wsi i rolnictwa w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, wynikająca również z programu Prawa i Sprawiedliwości, ma silne wsparcie ze strony kierownictwa naszej formacji politycznej, a w szczególności Jarosława Kaczyńskiego. To nie jest udawane".

Jak mówił, "zrównoważony rozwój i wsparcie dla – przez wiele lat marginalnie, peryferyjnie traktowanych – obszarów wiejskich jest najważniejszą składową programu Prawa i Sprawiedliwości".

Minister wskazał, że łatwiej jest również uzyskiwać sukcesy na arenie międzynarodowej, "negocjować twardo w Brukseli, jeżeli murem stoi rządząca partia, ministrowie z premierem, ministrem spraw zagranicznych, który jest tym głównym negocjującym – niż tylko i wyłącznie starania pojedynczego ministra. To jest również szalenie ważne".

– Uruchamiamy programy, które mają ludziom na wsi pomóc w rozwoju przedsiębiorczości. To są i środki i ułatwienia prawne, chyba najlepsze w tej chwili w Europie, dotyczące rolniczego handlu detalicznego, możliwości sprzedaży wszystkiego, co w gospodarstwie się urodziło, urosło, przetwarzania tego bez żadnych biurokratycznych utrudnień i konieczności uzyskiwania zgód, pozwoleń ze strony służb weterynaryjnych, czy sanitarnych. To jest łatwość uruchamiania zakładów, które w sposób półprzemysłowy mogą produkować na rynki lokalne w ramach działalności ograniczonej i lokalnej"- podkreślił Ardanowski.

Dodał, że kolejnym ułatwieniem, które – jak zapewnił – ma zostać wprowadzone jeszcze w tym roku, ma być przywrócenie możliwości prowadzenia w gospodarstwach małych ubojni dla zwierząt.

– Ja wiem, że to się nie podoba wielkim przetwórcom, wielkim zakładom, które upatrują w tym jakieś ograniczenie dla swojej ekspansywności, ale to bardzo pomoże rolnikom, którzy chcą zajmować się sprzedażą żywności bezpośrednio ze swoich gospodarstw – tłumaczył.

– To jest zresztą powrót, czy też naprawienie win, jakie państwo polskie – nie nasza formacja – w latach 90. i po roku 2000 wobec polskiej wsi popełniło niszcząc ogromną liczbę małych zakładów przetwórczych. Bez żadnego uzasadnienia, z głupoty lub ze złej woli. I jedno i drugie jest obciążeniem. Nikt się za to do tej pory nie tłumaczył, nikt się w pierś nie uderzył. Zniszczono tysiące małych zakładów przetwórczych w Polsce, które były siłą polskiej wsi. I staram się, chociaż w części, to odtworzyć, odbudować – bo na tym będzie polegała również przyszła siła ekonomiczna polskiej wsi – dodał minister.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Alarm dla producentów trzody, obawy hodowców, ASF, ASF na Węgrzech, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja
Aktualności

Alarm dla producentów trzody. ASF na Węgrzech w stadzie świń