900-kilogramowa krowa uciekła z transportu do rzeźni

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (zac) | redakcja@agropolska.pl
16-02-2018,7:50 Aktualizacja: 16-02-2018,23:23
A A A

Od ponad trzech tygodni rolnik ze wsi Buków w gminie Otmuchów (woj. opolskie) nie może sprowadzić do gospodarstwa krowy rasy mięsnej limousine, która w styczniu uciekła na widok pracowników skupu bydła.

Chociaż sytuacja wydaje się komiczna, to hodowcy wcale nie jest do śmiechu.

Do ucieczki doszło 23 stycznia. Jak relacjonuje rolnik w rozmowie z dziennikiem "Nowa Trybuna Opolska", pracownicy skupu usiłowali wyprowadzić krowę z obory do samochodu.

bydło limousine, rasa mięsna, hodowla, Szerfenberg

Hodowla bydła limousine to jego pasja

Patryk Szerfenberg hodowlą bydła mięsnego rasy limousine zajmuje się od 15 lat. Obecnie w jego gospodarstwie znajduje się 120 sztuk bydła w tym 45 mamek oraz jeden buhaj rozpłodowy.    Hodowca w 2003 r. wraz z ojcem Piotrem kupił 11...
- Trzy poprzednie weszły do auta bez problemu, a ta, jak tylko wyszła z obory szarpnęła się, ktoś puścił linki i uciekła. Przewróciła ogrodzenie z siatki metalowej. Wpadła na nie z taką furią, że stalowe słupki pofrunęły w powietrze. I pognała przez pola, las do jeziora - wspomina pan Łukasz.

Widząc całą sytuację pracownicy skupu przerazili się nie na żarty. Szybko zabrali trzy sztuki, które weszły do ciężarówki i odjechali. Rolnik udał się w pogoń za uciekinierką, która ma 6 lat i waży blisko 900 kilogramów.

Gospodarz wraz ze swoim współpracownikiem dotarł aż do Jeziora Nyskiego. - Na brzegu pracownik próbował złapać za linkę, a wtedy ona go zaatakowała. Wzięła na rogi, przewróciła, a potem docisnęła do ziemi. Ma złamaną rękę i potłuczone żebra. A krowa weszła do wody i przepłynęła na sąsiednią wyspę. Widziałem jak nurkowała pod wodą - mówi "NTO" hodowca.

Do teraz zwierzę żyje na jednej z wysp jeziora i miewa się dobrze. Krowie nie brakuje pożywienia (pasza jest codziennie dostarczana przez właściciela), a i pogoda jej niestraszna. Bydło limousine nic sobie nie robi nawet ze śniegu czy kilkunastostopniowego mrozu (rasa łatwo adaptuje się do różnych warunków klimatycznych).

[WIDEO] Mięso bydła rasy limousine ma doskonałe wartości kulinarne i jest cenione na świecie

Agro Bieganów, Zygmunt Jodko, limousine, bydło mięsne

Produkują opasy i materiał hodowlany na bazie limousine

Gospodarstwo do 1993 r. należało do Skarbu Państwa po czym zostało sprywatyzowane, a od dwóch lat należy do Grupy Kapitałowej Gobarto S.A. Spółka specjalizuje się w produkcji czystorasowego materiału hodowlanego. Oferują...
Krowa, która wybrała wolność i nie daje się nikomu złapać, beztrosko krąży wzdłuż brzegu jeziora między Bukowem a Siestrzechowicami. Co ciekawe, nawet strażakom nie udało się poskromić zwierzęcia, które natychmiast uciekło widząc zbliżających się ludzi.
 
Jak na razie jedynym efektem poszukiwań jest mandat, jaki właściciel krowy dostał od policji za niedopilnowanie zwierzęcia. Kolejnym krokiem ma być pomoc lekarza weterynarii, który użyje specjalnych strzałek ze środkiem uspokajającym. Kłopot w tym, że lekarz musi podejść na odległość co najmniej 20 metrów (strzałka musi przebić skórę zwierzęcia), a to może być bardzo niebezpieczne.
 
Wiadomo, że ostatecznym rozwiązaniem, które także jest brane pod uwagę przez hodowcę, to wystąpienie o zgodę na zastrzelenie krowy przez myśliwych. Sęk w tym, że wtedy rolnik poniesie straty, bo zwierzęcia nie sprzeda. Dodatkowo będzie musiał zapłacić za transport i utylizację zwłok.
 
 
źródło: Nowa Trybuna Opolska

 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj