Olej napędowy nawet po 9,29 zł/l – rolnicy załamują ręce

Według analityków, ceny paliw w przyszłym tygodniu pozostaną wysokie. Zaś cena oleju napędowego może istotnie przebić 9 zł za litr, co rolnicy muszą traktować jako kolejny cios w produkcję w swoich gospodarstwach.
„Nerwowe spoglądanie na stacyjne pylony niestety nie skończy się w tym tygodniu: – napisali analitycy z portalu e-petrol.pl w raporcie cytowanym przez Polską Agencje Prasową (PAP).
Jak w nim dodano, ryzyko kolejnych cenowych rekordów jest bardzo realne. A będzie tak dopóki z Bliskiego Wschodu nie napłyną jakieś optymistyczne sygnały.
Rolnicy zapłacą za olej napędowy jeszcze więcej?
Póki co jednak eksperci przewidują na najbliższy tydzień nadal wysokie ceny paliw. Co więcej, w ich ocenie w przypadku diesla możliwe jest nawet spore przekroczenie psychologicznej granicy 9 zł za litr. Słysząc takie zapowiedzi, rolnicy załamują ręce. Bo olej napędowy to przecież podstawowe paliwo do pojazdów i maszyn wykorzystywanych w gospodarstwach.
E-petrol przewiduje, że za olej napędowy na stacjach w najbliższych dniach trzeba będzie zapłacić 8,99–9,29 zł/l. Zaś jeśli chodzi o benzynę, kierowcy mogą spodziewać się cen Pb98 na poziomie 8,85–8,99 zł, a Pb95 – w granicach 7,97–8,09 zł. Z kolei litr LPG powinien kosztować w przedziale 3,14–3,24 zł.
Rolnik o cenach paliw: „Nam jest trudno to wytrzymać”
Koszty związane z paliwami to teraz jedna z głównych bolączek właścicieli gospodarstw rolnych. Zwłaszcza że rolnicy muszą kupować olej napędowy w dużych ilościach, bo trwają wciąż intensywne prace polowe. Chodzi zarówno o zbiory, jak i zasiewy oraz wszelkie związane z tym zabiegi agrotechniczne. W związku z tymi pracami, wielu gospodarzy zużywa dzień w dzień setki litrów paliwa.
„9 zł za diesla w znaczący sposób obciąża budżet gospodarstw. Dziennie są to astronomiczne kwoty” – komentuje Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR).
Z takimi wydatkami mierzy się np. Marek Kruk, rolnik ze wsi Krze Duże (woj. mazowieckie). Jak powiedział w rozmowie z „Agrobiznesem” na TVP1, miesiąc temu kupił hurtowo 1200 litrów paliwa. „Do ciągników rozlałem. Zrobiłem kiszonkę, czyli ubiłem i obsypałem pryzmę. No i zostało mi 500 litów” – wyjaśnił Kruk.
Natomiast Karol Krupa, rolnik z miejscowości Wola Sufczyńska (też woj. mazowieckie) zwrócił uwagę, że ceny paliw (w tym oleju napędowego) wystrzeliły akurat, gdy zaczęły się „duże” żniwa. „Te ceny są cały czas na bardzo wysokim poziomie. Nam jest trudno to wytrzymać” – podkreślił Krupa przed kamerą „Agrobiznesu”.

Rolnicy z dodatkową dopłatą do oleju napędowego
Warto dodać, że od 1 października rolnicy będą mogli starać się o dodatkową pomoc związaną z paliwem. Jako uzupełnienie zwrotu akcyzy zawartej w cenie oleju napędowego, którego stawka wynosiła 1,48 zł/l, dopłata wyniesie 0,52 zł/l. W rezultacie całe dofinansowanie do litra paliwa ma sięgać w tym roku 2 zł.
Dodatkowa pomoc paliwowa będzie się opierać na fakturach za paliwo kupione w okresie od 1 marca do 31 sierpnia 2026 r. Nabór wniosków potrwa do 23 października. Bowiem tak przewiduje projekt rozporządzenia, który jest w końcówce prac rządowych.
Źródło: E-petrol.pl/PAP, OOPR, „Agrobiznes”, własne
Przeczytaj również: Drogie paliwo drenuje gospodarstwa. Rolnicy chcą pomocy.








