Copy LinkXFacebookShare

Włoscy rolnicy skontrolowali import na granicy. W ponad stu tirach znaleźli produkty udające lokalną żywność

Ponad sto tirów z importowanymi rzekomo włoskimi, tradycyjnymi produktami, w tym serami, pomidorami i chlebem, zatrzymali do kontroli włoscy rolnicy na granicy z Austrią we wtorek. Działacze rolniczego związku pikietowali na przełęczy Brenner.

Organizacja Coldiretti, walcząca od lat z oszukańczym importem żywności sprzedawanej potem jako włoska, poinformowała, że w ciężarówkach rolnicy znaleźli pomidory z Holandii przesyłane do Werony, ser ricotta z Europy północnej przeznaczony do dystrybucji niedaleko Rzymu oraz wyprodukowany w Czechach chleb gatunku Altamura z Apulii, z którego słynie ten region.

Były też, jak odnotowano, pomarańcze w transporcie z Wielkiej Brytanii, pochodzące prawdopodobnie z Wysp Kanaryjskich. Rolnicy znaleźli również tysiące litrów mleka z Austrii i Belgii.

„To prawdziwe tiry grozy” – oświadczył związek rolników i producentów żywności w komunikacie na swojej stronie internetowej.

Tysiące rolników przybyły na granicę z Austrią, by wyrazić sprzeciw wobec zalewu włoskiego rynku przez rzekome lokalne specjały, sprowadzane tak naprawdę z zagranicy. Kontrole ciężarówek prowadzili ze wsparciem sił porządkowych.

“Nie można zgodzić się na to, by jako włoską żywność sprzedawano to, co nie pochodzi z Italii, począwszy od szynki z zagranicy po mleko, które staje się potem włoską mozzarellą. To kradzież tożsamości, która jest oszukiwaniem konsumentów i pozbawianiem rolników dochodu” – oświadczył związek.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy