Copy LinkXFacebookShare

Które produkty i rynki napędzają handel europejski?

pszenica, NGT w rolnictwie
Wśród rynków, które najmocniej zwiększyły import z Unii Europejskiej, wyróżnia się Egipt. Fot. Tytus Żmijewski

Unia Europejska pozostaje jednym z największych eksporterów żywności na świecie. W pierwszej połowie 2026 roku wartość unijnego eksportu rolno-spożywczego osiągnęła 117,2 mld euro, a dodatnie saldo handlu wzrosło do 23,9 mld euro. Najnowsze dane pokazujące jak w liczbach wygląda handel europejski pokazują jednak, że nie wszystkie produkty i kierunki eksportu rozwijają się w takim samym tempie.

Globalny handel żywnością coraz mocniej zależy nie tylko od wielkości produkcji, ale również od logistyki, sytuacji geopolitycznej oraz zdolności do budowania wartości dodanej. Najnowszy raport Komisji Europejskiej pokazuje, które rynki wzmacniają pozycję europejskiej żywności i gdzie pojawiają się nowe szanse dla sektora rolno-spożywczego.

Handel europejski – silna pozycja eksportowa

Pierwsze półrocze 2026 roku przyniosło wartość unijnego eksportu rolno-spożywczego na poziomie 117,2 mld euro. Było to o 2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie import produktów rolno-spożywczych spadł do 93,4 mld euro, czyli o 4% w porównaniu z tym samym okresem 2025 roku. W efekcie dodatnie saldo handlowe wzrosło do 23,9 mld euro. To o 1,4 mld euro więcej niż przed rokiem.

Dane te potwierdzają, że europejski sektor rolno-spożywczy nadal skutecznie konkuruje na światowych rynkach mimo zmieniających się warunków gospodarczych i handlowych.

Egipt i Indie zwiększają zakupy europejskiej żywności

Wśród rynków, które najmocniej zwiększyły import z Unii Europejskiej, wyróżnia się Egipt. W pierwszym półroczu 2026 roku wartość eksportu rolno-spożywczego do tego kraju wzrosła o 278 mln euro, co oznacza wzrost o 28%. Głównym motorem tego wzrostu była pszenica. Pokazuje to, że zboża nadal pozostają jednym z najważniejszych filarów unijnego eksportu rolnego. Bardzo dobre wyniki odnotowano również w Indiach. Sprzedaż produktów rolno-spożywczych z UE zwiększyła się tam o 174 mln euro, czyli o 26%. Wzrost eksportu do Ukrainy wyniósł natomiast 247 mln euro, co odpowiada dynamice na poziomie 12%.

Rosnące znaczenie tych rynków pokazuje, że mapa światowego handlu żywnością nie jest stała. Coraz większą rolę odgrywają kraje o szybko rosnącej liczbie ludności, rozwijającym się przetwórstwie oraz zwiększającym się popycie na żywność.

Problemy logistyczne ograniczają sprzedaż do części krajów

Dane pokazujące jak wygląda handel europejski wskazują, że nie wszystkie kierunki eksportowe przyniosły pozytywne wyniki. Szczególnie widoczny był spadek sprzedaży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wartość eksportu do tego kraju zmniejszyła się o 395 mln euro, czyli o 25%.

Według Komisji Europejskiej było to związane przede wszystkim z zakłóceniami w transporcie morskim przez rejon Cieśniny Ormuz. To kolejny przykład pokazujący, że konkurencyjność na rynku żywności nie zależy wyłącznie od jakości produktu czy jego ceny. Równie istotna staje się możliwość sprawnego i bezpiecznego dostarczania towarów na odległe rynki.

Nie tylko surowce. Handel europejski a wartość dodana

Choć wzrost eksportu pszenicy do Egiptu pokazuje znaczenie surowców rolnych, coraz większą rolę w światowym handlu odgrywają produkty o wyższym stopniu przetworzenia. Każdy kolejny etap łańcucha produkcyjnego może zwiększać wartość końcowego produktu. Dotyczy to zarówno sektora mleczarskiego, owocowo-warzywnego, jak i mięsnego. Surowiec stanowi punkt wyjścia, ale ostateczna wartość rynkowa często budowana jest przez przetwórstwo, recepturę, markę czy sposób dystrybucji.

Dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw właśnie specjalizacja może stanowić sposób konkurowania z największymi producentami. W takich przypadkach przewagę buduje nie wielkość produkcji, lecz jakość, regionalne pochodzenie czy oferta skierowana do konkretnej grupy odbiorców.

Europa ogranicza import zbóż, ale zwiększa zakupy soi

Pierwsze półrocze 2026 roku przyniosło również istotne zmiany po stronie importu. Wartość sprowadzanych do UE zbóż zmniejszyła się o 715 mln euro, czyli o 15%. Jednocześnie wzrosła wartość importu z Brazylii. Zakupy z tego kierunku zwiększyły się o 425 mln euro, głównie za sprawą większego importu soi. Pokazuje to, że mimo silnej pozycji eksportowej Europa nadal pozostaje zależna od importu wybranych surowców wykorzystywanych między innymi w produkcji pasz.

Import nasion słonecznika wyraźnie wzrósł

Szczególnie interesująco wygląda sytuacja na rynku słonecznika. Po dwóch słabszych sezonach produkcyjnych w Unii Europejskiej import nasion słonecznika do Wspólnoty uległ podwojeniu. To pokazuje, jak duży wpływ na handel mają warunki pogodowe oraz poziom krajowej produkcji. Nawet pojedyncze sezony z niższymi zbiorami mogą prowadzić do szybkiego wzrostu zapotrzebowania na surowce z państw trzecich. Dla europejskiego rolnictwa jest to również sygnał, że bezpieczeństwo żywnościowe nie zależy wyłącznie od wartości eksportu, ale także od stopnia samowystarczalności w kluczowych segmentach produkcji.

Handel europejski. Eksport rośnie – to korzysta najbardziej?

Wartość eksportu na poziomie 117,2 mld euro potwierdza bardzo silną pozycję Unii Europejskiej na światowym rynku żywności. Coraz większe znaczenie mają jednak nie tylko wielkość sprzedaży, ale również struktura eksportu i udział produktów o wyższej wartości dodanej.

Rosnący popyt w Egipcie, Indiach czy na Ukrainie pokazuje, że pojawiają się nowe możliwości rozwoju handlu. Jednocześnie doświadczenia związane z zakłóceniami transportowymi przypominają, że o sukcesie coraz częściej decydują również logistyka i dostęp do rynków.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Nieudane strzały do danieli? Myśliwy usłyszał zarzut, PZŁ reaguje