Brak gazu do suszenia kukurydzy – kolejne regiony biją na alarm

Przedstawiciele rolników z kolejnych regionów kraju zgłaszają potrzebę interwencji z uwagi na brak gazu do suszenia mokrej kukurydzy. Alarmują też, że jeśli już jest on dostępny, to w znacznie wyższych cenach. A to oznacza finalnie uderzenie w opłacalność uprawy.
O tym problemie zaczęło się robić głośno już od co najmniej kilku dni. Bo w wielu regionach trwa szczyt zbiorów kukurydzy na ziarno. A suszenie go jest od dawna powszechnym procesem pozwalającym m.in. na uzyskanie lepszych cen.
Część suszarni stanęła, koszty wzrosły do 90-105 zł za tonę
Brak gazu – propanu – do suszenia kukurydzy nagłośnił m.in. Damian Murawiec, rolnik z pow. elbląskiego (woj. warmińsko-mazurskie) i jednocześnie przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolniczego (OOPR). Zwracał uwagę, że część suszarni stanęła. Zaś u rolników i w skupach leżą hałdy kukurydzy, która fermentuje i kiełkuje. Rolnik zaapelował, by decydenci „wzięli się do roboty”, bo problem w skali kraju jest ogromny.
Mocny głos popłynął także z Lubelszczyzny. W przyjętym stanowisku Lubelska Izba Rolnicza (LIR) wytknęła nie tylko niedostatki w zaopatrzeniu w gaz w szczycie sezonu kukurydzianego. Ale podniosła także temat drastycznej podwyżki cen surowca, gdy już się on pojawia. Bo według niej, od początku roku cena propanu poszła w górę z 2 zł brutto za litr do ponad 3,20 zł/l. Tym samym koszty suszenia kukurydzy wzrosły do 90-105 zł za tonę. A to uderza w finanse rolników.
W związku z powżyszm, LIR domaga się interwencji u właściwych ministrów, a także wystąpienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o zbadanie sytuacji na rynku propanu.
Brak gazu do suszenia kukurydzy uderza w podlaskie hodowle
Takich kroków domaga się także Podlaska Izba Rolnicza (PIR). Bo w tym regionie gospodarze również odczuwają na swojej skórze opisywany problem. Tymczasem – jak wskazuje PIR – województwo podlaskie jest jednym z najważniejszych regionów pod względem produkcji mleka w Polsce. Bowiem odpowiada za ponad 22 proc. krajowej produkcji mleka krowiego (dane z 2024 r.). Jednocześnie kukurydza stanowi jeden z podstawowych elementów regionalnej bazy paszowej. Dlatego konieczną są w ocenie izby pilne działania.
„Każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko strat, których nie da się naprawić po zakończeniu sezonu zbiorów” – brzmi stanowisko podlaskiego samorządu rolniczego.
Warto też dodać, że sygnały związane z całym tym problemem płyną także m.in. z Mazowsza oraz południa kraju.
Problem o dużej skali – kukurydza na ziarno na 1,4 mln hektarów
W sprawie braku gazu do suszenia kukurydzy 3 listopada do ministra energii Miłosza Motyki zwróciła się „centrala” rolniczego samorządu, czyli Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR). Przyznała, że od około tygodnia płyną do niej głosy od rolników oraz podmiotów prowadzących suszarnie. Ich przekaz jest tożsamy – dostępność gazu pozostaje ograniczona, a jego ceny systematycznie rosną.
„Sytuacja ta jest szczególnie dotkliwa w okresie żniw kukurydzy, kiedy ziarno wymaga niezwłocznego dosuszenia, a zachowanie jego jakości i wartości handlowej zależy od ciągłości pracy suszarni” – wskazuje KRIR.
Tymczasem – jak dodaje – część punktów skupu wstrzymała przyjmowanie kukurydzy. Zaś w pozostałych droższy gaz oznacza wyższe potrącenia za każdy procent wilgotności ziarna. Oznacza to obniżenie ceny płaconej rolnikom.
Samorząd rolniczy zwraca uwagę, że brak gazu do suszenia kukurydzy powoduje kłopot o wyjątkowo dużej skali. Bo kukurydzę na ziarno uprawia się w Polsce na powierzchni około 1,4 mln ha.
W związku z tym, izby proszą szefa resortu energii o podjęcie skutecznych działań na rzecz zabezpieczenia odpowiedniej ilości gazu dla odbiorców z sektora rolnego. Wnoszą także o wyjaśnienie, jakie są przyczyny występujących zakłóceń i wzrostu cen.
Brak gazu do suszenia kukurydzy – źródło w sytuacji na świecie
Pytani o to przez media eksperci od rynku surowców dość zgodnie wskazują na aktualną sytuację geopolityczną. W jej rezultacie maleje – przynajmniej okresowo – dostępność gazu. Zaś to się musi przekładać na rosnące ceny.
To oczywiście kiepskie wiadomości dla rolników, bo problemy z gazem na pewno przełożą się na rynek kukurydzy. A przecież ostatnio nie było z nim tak źle, skoro – jak pisaliśmy – średnia cena mokrej kukurydzy w Polsce (636 zł/t) była wyższa o blisko 50 proc. w porównaniu z adekwatnym okresem zeszłego roku. Ponadto istotnie, bo o ponad 32 proc., większa r/r była średnia cena suchej kukurydzy (969 zł/t).
Źródło: OOPR, LIR, PIR, KRIR, własne
Przeczytaj również: Kontrole produktów z Mercosur – IJHARS podaje liczby.
