Monitorowanie suszy rolniczej – rolnicy domagają się zmian

Rolnicy za pośrednictwem swojego samorządu ponownie wnoszą o zmiany w systemie monitorowania suszy rolniczej. Chodzi m.in. o stosowaną metodologię oraz zagęszczenie stacji meteorologicznych. Wystąpienie w tej sprawie skierowano do ministra rolnictwa.
Ukazał się właśnie 13. tegoroczny raport z Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR), za który odpowiada Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG). Obejmuje on okres od 21 lipca do 20 września 2026 r.
Monitorowanie suszy rolniczej – zagrożone kukurydza ziemniaki i rzepak
W jego ramach stwierdzono występowanie zagrożenia suszą dla upraw kukurydzy na kiszonkę, ziemniaka oraz rzepaku i rzepiku.
„W porównaniu z całkowitym zasięgiem tych upraw w 2026 roku, powierzchnia objęta zagrożeniem suszą rolniczą uległa zmniejszeniu” – czytamy w raporcie.
Wynika z niego, że średnia wartość klimatycznego bilansu wodnego (KBW) dla kraju wyniosła -78,5 mm. Zatem w zestawieniu z poprzednim okresem raportowania średnia ta wzrosła o 8,9 mm. Przy tym najniższe wartości KBW, przekraczające próg -70 mm, autorzy analizy stwierdzili w województwach lubelskim oraz opolskim.
Rozbieżności między wynikami z systemu a faktycznym stanem upraw
O zmianę i urealnienie systemu monitorowania suszy rolniczej po raz kolejny wystąpiła Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR). Domaga się m.in. przeanalizowania metodologii oraz sposobu kwalifikowania poszczególnych obszarów jako dotkniętych suszą.
„Obecny system, oparty na stosowanej metodologii, wskaźnikach oraz modelach przestrzennego określania zasięgu suszy, w wielu przypadkach nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji panującej na polach” – podkreśla KRIR w wystąpieniu do ministra rolnictwa.
Jak dodaje, rolnicy wielokrotnie wskazują na rozbieżności pomiędzy wynikami monitoringu a faktycznym stanem upraw. Szczególnie dotyczy to sytuacji, gdy lokalnie występują długotrwałe okresy bez opadów. W praktyce oznacza to, że na danym terenie system nie wykazuje suszy, a gospodarze obserwują wyraźne objawy niedoboru wody i ponoszą rzeczywiste straty w uprawach. Ta rozbieżność może ich pozbawiać np. pomocy suszowej.
KRIR: konieczne urealnienie metodologii systemu „suszowego”
„W związku z tym, konieczne jest zweryfikowanie obecnej metodologii monitorowania suszy rolniczej oraz podjęcie działań w celu jej urealnienia, tak aby wyniki systemu w większym stopniu uwzględniały lokalne zróżnicowanie warunków pogodowych, glebowych oraz rzeczywisty stan upraw” – przekonują izby.
Według nich, należy również wykorzystać możliwości, jakie dają nowoczesne technologie, w tym dane satelitarne i teledetekcja. Ale tylko przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniej roli rzetelnych pomiarów terenowych.
Potrzeba więcej stacji do monitorowania suszy rolniczej
Do tych pomiarów wykorzystuje się m.in. objęte system stacje meteorologiczne. Samorząd rolniczy domaga się zwiększenia ich liczby. Bo – jak argumentuje – rolnicy zwracają uwagę na niewystarczającą liczbę tych urządzeń na terenie całego kraju. W ich ocenie obecna sieć pomiarowa nie pozwala w wystarczającym stopniu odzwierciedlić rzeczywistych warunków opadowych. Dlatego wskazane jest zagęszczenie sieci stacji. Zwłaszcza że opady mają coraz częściej charakter lokalny, a nawet punktowy.
Dodatkowo izby wytykają ograniczone funkcjonowanie niektórych radarów meteorologicznych, podając przykład, gdzie takie urządzenie miało akurat działać jedynie w trybie serwisowym. To także w ich ocenie przemawia za koniecznością zapewnienia odpowiednio gęstej sieci naziemnych punktów pomiarowych.
Izby: dane satelitarne powinny być uzupełnieniem pomiarów ze stacji
Ponadto samorząd rolniczy podnosi również temat planowanego wdrożenia systemu satelitarnego monitorowania suszy rolniczej. Jego zdaniem dane satelitarne powinny stanowić uzupełnienie wyników uzyskiwanych z naziemnych stacji meteorologicznych. Natomiast nie mogą ich zastępować.
„Naziemne pomiary powinny nadal stanowić podstawę określenia rzeczywistej wysokości opadów. Natomiast dane satelitarne mogą zwiększać dokładność przestrzennej oceny skutków suszy” – podsumowuje KRIR.
Warto dodać, że resort rolnictwa niedawno – o czym pisaliśmy – odnosił się do kwestii zmian w SMSR. Zaznaczał m.in., że rozwój sieci wykorzystywanych w nim stacji meteorologicznych odbywa się systematycznie od 2007 roku. Zaś w 2026 roku sieć pomiarowa systemu monitorowania suszy została rozszerzona o telemetryczne pomiary wilgotności gleby i warunków meteorologicznych prowadzone na 9 polach referencyjnych.
Źródło: KRIR, IUNG/SMSR
Przeczytaj również: Susza nie ustępuje. „Najważniejszym plonem może być woda”.








