Copy LinkXFacebookShare

Fundusze promocji po nowemu? „Niech producenci decydują”

fundusze promocji, owoce i warzywa
Fundusze promocji obejmują poszczególne produkty rolno-spożywcze, np. owoce i warzywa. Fot. Tytus Żmijewski

O funduszach promocji produktów rolno spożywczych jest ostatnio w branży wyjątkowo głośno. Bo podniosła się fala krytyki ich działalności. Stowarzyszenie rolników pokazało autorską koncepcję zmian w tym zakresie. Chodzi przede wszystkim o urealnienie wpływu producentów rolnych na wydatkowanie środków.

Fundusze powstały zasadniczo w celu wspierania marketingu rolnego, wzrostu spożycia poszczególnych produktów oraz ich eksportu. Całością administruje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Natomiast zarządza każdym z nich komisja składająca się z 9 członków (przetwórców, producentów oraz przedstawiciela izb rolniczych).

Ostatnio przybrała na sile krytyka odnośnie działalności funduszy promocji, na czele z tym dotyczącym mięsa wieprzowego. Rolnicy oraz ich niektóre zrzeszenia zarzucają zarządcom m.in. brak aktywności, skuteczności czy przejrzystości wydatków. Pojawiły się głosy o „przepalaniu” środków pochodzących przecież od producentów rolnych. W rezultacie rolnicy zaczęli głośno mówić o potrzebie zmian w obrębie funduszy, a nawet o likwidacji niektórych z nich.

Fundusze promocji – minister i organizacje gotowe do rozmów

Ten temat został poruszony m.in. podczas spotkania 16 września 2026 r. w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW). Minister Stefan Krajewski podczas dyskusji z przedstawicielami organizacji branżowych podkreślał swoją otwartość na rozmowy o ewentualnych zmianach w funkcjonowaniu funduszy.

„Należy pamiętać, że środki z funduszy należą do poszczególnych branż. Te pieniądze mają służyć promocji polskiej żywności, nie tylko w kraju, lecz także za granicą, podczas targów czy misji handlowych” – wskazywał Krajewski.

Dlatego – jak dodawał – sposób ich wykorzystania powinien być uczciwy i transparentny.

Na falę krytyki zareagowała część zrzeszeń z branży rolnej, broniąc działalności funduszy. Przy tym wskazały one, że polski eksport rolno-spożywczy wzrósł z 11,5 mld euro w 2009 r. do 58,4 mld euro w 2025 r. Ponadto zwróciły uwagę, że ponad 90 proc. polskich kampanii promocyjnych współfinansowanych przez Unię Europejską opierało się na wkładzie własnym pochodzącym właśnie z funduszy promocji produktów rolno-spożywczych. Jednocześnie także wyraziły gotowość do rozmów o dalszym rozwoju systemu funduszy promocji.

Kto i na co wyda środki? Powinni decydować producenci rolni

Swoją autorską koncepcję zmian w tym systemie zaprezentowało Stowarzyszenie Rolników Produkcyjnych „WSPÓLNA ROLA”. Przede wszystkim przekonuje ono: niech producenci rolni rzeczywiście decydują o poszczególnych ruchach. To oni mają wybierać projekty, które będą finansowane z funduszy, bo są one zasilane ich pieniędzmi.

„To, że przelew wykonuje ktoś inny, nie zmienia odpowiedzi na pytanie, czyje są to pieniądze. A skoro tak, odpowiedź na pytanie kto ma nimi zarządzać też jest prosta” – wskazuje stowarzyszenie.

Według niego, obecnie te decyzje zapadają ponad głowami stricte producentów rolnych. W związku z tym należy oddać im rzeczywisty wpływ na to, kto dostanie środki i na co je wyda.

Fundusze promocji – głosowanie na projekty przez portal?

„WSPÓLNA ROLA” podpowiada, jak to zrobić bez przebijania się przez miliony faktur. Mianowicie należy zdaniem tego zrzeszenia posłużyć się danymi, które ma już Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). To wskaźnik SO (szacunkowa wartość produkcji roślinnej lub zwierzęcej uzyskiwana z 1 hektara lub 1 sztuki zwierząt) obliczony dla produkcji związanej z danym funduszem wskazywałby, kto może głosować i jaką wagę ma jego głos. Wtedy producent zbóż głosowałby w funduszu zbóż. Natomiast jeśli prowadzi też inną produkcję – również w odpowiadającym jej funduszu. Zaś waga głosu miałaby rosnąć wraz ze skalą produkcji właściwej dla danego funduszu, ale tylko do ustalonego pułapu. Dzięki temu największe gospodarstwa nie mogłyby dzięki samej wielkości mieć decydującego głosu.

Ponadto miejscem głosowania miałby być Portal Rolnika. I to tam producent widziałby projekty, ich autorów, cele i wnioskowane kwoty. Zaś oddany głos dodawałby projektowi punkty zgodnie z wagą głosu producenta. Po zakończeniu głosowania projekty byłyby układane od najwyżej do najniżej ocenionego. I w ten sposób klasyfikowane do finansowania z funduszy promocji.

Szerokie pole do współpracy na tle funduszy

Stowarzyszenie wskazuje też na potrzebę wydzielenia środków na projekty regionalne – obok krajowych i międzynarodowych. Dodatkowo proponuje osobne pule na projekty dotyczące systemów jakości.

Zaznacza również, iż pieniądze z funduszy powinny też zachęcać do współpracy. W związku z tym o wsparcie mogłyby występować stowarzyszenia, spółdzielnie, grupy i organizacje producentów. Ponadto także: organizacje branżowe, organizacje przetwórców oraz organizacje łączące obie strony. W dodatku mogłyby tworzyć konsorcja z przetwórcami, naukowcami, samorządami i instytucjami państwowymi.

„Nie chodzi o finansowanie pomysłów pojedynczych podmiotów, lecz o przedsięwzięcia, wokół których ludzie potrafią się zorganizować” – czytamy w opisie koncepcji.

Fundusze promocji pod nadzorem ARiMR?

Według jej autorów, KOWR jako „strażnik” obecnego systemu się nie do końca sprawdził. Dlatego proponują, by środków strzegła ARiMR. I to ona przed głosowaniem powinna sprawdzać, czy projekt jest zgodny z prawem i mieści się w celach funduszu. Ponadto czy jest wykonalny i ma rzetelnie oszacowane koszty. Natomiast po realizacji Agencja miałaby rozliczyć wydatki i sprawdzić rezultaty. Do tego jej zadaniem miałaby też być okresowa ocena działania całego funduszu. Zwłaszcza że ma dane potrzebne do ustalenia uprawnień producentów oraz dysponuje wspomnianym Portalem Rolnika.

Według stowarzyszenia, ustawowo należy określić szerokie cele możliwych projektów. W ich ramach organizacje zgłaszałyby swoje pomysły, a ARiMR sprawdzała je merytorycznie i pod względem kosztów. Zaś wybór pozostawałby w rękach producentów.

„Nie są nam w tym systemie potrzebne żadne komisje zarządzające. Pieniądze producentów powinny wreszcie podążać za ich decyzją i można tego dokonać bardzo prosto” – podsumowuje „WSPÓLNA ROLA”.

Źródło: Stowarzyszenie „Wspólna Rola”, MRiRW, własne

Przeczytaj również: Grupy i organizacje producentów rolnych – do 100 tys. euro rocznie.

Zobacz nas w Google News

Dwa ogniska ND, rzekomy pomór drobiu, ND 2026, choroby drobiu, bioasekuracja drobiu, ogniska ND, drób
Drób

Dwa ogniska ND we wrześniu. Choroba ponownie uderza w drób

Aktualności

GUS podał dochód z hektara. Ile statystycznie zarobił rolnik?