Zbiory kukurydzy w UE mogą być najniższe od 20 lat

Unia Europejska przygotowuje się na wyjątkowo trudny sezon kukurydziany. Prognozy wskazują, że tegoroczne zbiory kukurydzy mogą osiągnąć najniższy poziom od dwóch dekad. Skutki suszy i upałów już odbijają się na bilansie paszowym i handlowym. W efekcie rośnie znaczenie importu, który w nadchodzących miesiącach może stać się kluczowym elementem stabilizacji rynku.
Rynek kukurydzy w UE wchodzi w sezon 2026/27 z wyraźnym obciążeniem pogodowym. Upały i długotrwałe okresy suszy, które dotknęły główne regiony produkcyjne, znacząco obniżyły potencjał plonów. W wielu krajach rolnicy już sygnalizują, że tegoroczne wyniki będą słabsze niż zakładano jeszcze wiosną. A perspektywy dla całej Unii są coraz bardziej pesymistyczne. W tej sytuacji rośnie rola importu, który ma wypełnić lukę w krajowej podaży.
Najniższe zbiory kukurydzy od dwóch dekad
Według najnowszych prognoz produkcja kukurydzy w UE może spaść do 50,2 mln ton. To poziom, którego Europa nie notowała od prawie 20 lat. Spadek wynika przede wszystkim z ekstremalnych warunków pogodowych – upały i susza dotknęły m.in. Francję, Rumunię, Węgry oraz częściowo Niemcy, czyli kraje odpowiadające za znaczną część unijnej produkcji.
W wielu regionach rośliny weszły w kluczowe fazy rozwojowe przy niedoborze wody, co przełożyło się na słabsze zaziarnienie i niższe plony. Rolnicy sygnalizują, że nawet pola na lepszych glebach nie były w stanie w pełni zrekompensować strat z obszarów bardziej narażonych na suszę.
UE coraz bardziej zależna od dostawców zewnętrznych
W obliczu niższej produkcji krajowej USDA podniosło prognozę importu kukurydzy do UE o 1 mln ton, do poziomu 23,5 mln ton. To wyraźny sygnał, że europejski rynek będzie musiał sięgnąć po większe wolumeny z zagranicy, aby zbilansować potrzeby przemysłu paszowego i przetwórczego.
Jednocześnie eksport kukurydzy z UE ma wynieść jedynie 1,6 mln ton. Oznacza to więc dalsze zwiększenie zależności od dostawców zewnętrznych. W praktyce Europa wchodzi bowiem w sezon, w którym bilans kukurydzy będzie w dużej mierze zależał od sytuacji na globalnym rynku i dostępności surowca u głównych eksporterów.
Słabe zbiory kukurydzy w UE. Ukraina pod presją
Ukraina pozostaje jednym z kluczowych dostawców kukurydzy do UE, jednak tegoroczny sezon przynosi nowe wyzwania. Eksport z Morza Czarnego został zakłócony przez nasilone ataki na infrastrukturę portową i żeglugę. Utrudnia to realizację dostaw i zwiększa koszty logistyczne.
W sierpniu USDA obniżyło prognozę ukraińskiego eksportu kukurydzy o 1 mln ton, do poziomu 22 mln ton. To znacząca korekta, która pokazuje, że nawet przy stabilnej produkcji krajowej problemy logistyczne mogą ograniczać możliwości eksportowe. Dla UE oznacza to większą niepewność w dostawach z jednego z najważniejszych kierunków.
Brazylia ogranicza eksport, USA przejmują rynek
Sytuację dodatkowo komplikuje ograniczona konkurencja ze strony Brazylii. Mimo obfitych zbiorów USDA obniżyło prognozę brazylijskiego eksportu kukurydzy o 1 mln ton, do 43 mln ton. Powodem jest rosnący popyt krajowy, w tym ze strony sektora biopaliw, który coraz mocniej konkuruje o surowiec.
W efekcie UE zwiększyła zakupy amerykańskiej kukurydzy. Stany Zjednoczone mogą stać się jednym z głównych beneficjentów obecnej sytuacji. USDA podniosło prognozę eksportu USA o 2 mln ton, do 83 mln ton. Mniejsze zbiory w Europie, zakłócenia w regionie Morza Czarnego i ograniczenia w Brazylii przesuwają globalne przepływy handlowe w kierunku dostawców z USA.
Rynek kukurydzy wchodzi w okres podwyższonego ryzyka
Podsumowując, połączenie słabszych zbiorów, problemów logistycznych i zmian w globalnym handlu sprawia, że rynek kukurydzy w UE wchodzi w sezon podwyższonego ryzyka. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie monitorowanie dostępności surowca u głównych eksporterów oraz sytuacji w portach Morza Czarnego.
Przeczytaj również: Ceny skupu w czerwcu 2026 r. – bolesne spadki




