Izby rolnicze chcą wprowadzenia stanu klęski żywiołowej

Izby rolnicze z województw opolskiego i dolnośląskiego wystąpiły do wojewodów, by ci zwrócili się do rządu o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w tych regionach. Chodzi o potężne straty w uprawach i hodowlach z powodu kumulacji upałów, suszy i różnych zjawisk atmosferycznych.
Izba Rolnicza w Opolu ocenia, że natężenie tych zjawisk w bieżącym sezonie jest bezprecedensowe. Zaś ich skutki dotykają właściwie wszystkich kluczowych sektorów produkcji roślinnej i zwierzęcej w regionie.
Stan klęski żywiołowej – krytyczna sytuacja w uprawach i hodowlach
Drastycznym spadkom uległy prognozowane plony m.in. kukurydzy, buraków cukrowych, ziemniaków, soi, słonecznika, warzyw czy owoców. Ponadto krytyczna sytuacja występuje w gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą. Bo wyschłe użytki zielone i brak pasz objętościowych stwarzają zagrożenie dla utrzymania stad.
„Skala obecnych strat wykracza poza problemy pojedynczych gospodarstw. Stanowi zagrożenie dla stabilności produkcji rolnej oraz bezpieczeństwa żywnościowego” – wskazuje Zarząd Izby Rolniczej w Opolu.
I zwraca uwagę, że rolnicy ponieśli ogromne nakłady finansowe na zakup materiału siewnego, nawozów, środków ochrony roślin oraz paliwa. Tymczasem w wielu gospodarstwach uzyskane plony nie pozwolą na pokrycie chociażby poniesionych kosztów bezpośrednich. W rezultacie grozi to do zachwiania ich płynności finansowej.
Rzetelne szacowanie strat w gospodarstwach
W ocenie opolskiej IR, obecna sytuacja wymaga zastosowania nadzwyczajnych instrumentów prawnych. Wskazuje ona na art. 2 oraz art. 3 ust. 1 pkt 2 Ustawy z 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej. Zgodnie z nim, długotrwałe występowanie ekstremalnych temperatur jest wprost sklasyfikowane jako katastrofa naturalna.
Dlatego zarząd izby oficjalnie zwrócił się do wojewody opolskiego o niezwłoczne wystąpienie do Rady Ministrów z wnioskiem o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na obszarze województwa opolskiego. Ponadto postuluje umożliwienie komisjom szacującym szkody przeprowadzenia oględzin upraw bezpośrednio w gospodarstwach. Należy to zrobić przed wykonaniem zabiegów agrotechnicznych lub zbiorem, które uniemożliwiłyby ocenę strat. Dodatkowo zdaniem izby trzeba uwzględnić w działaniach pomocowych również te gospodarstwa, w których skala szkód ujawnia się dopiero na etapie zbioru.
Stan klęski żywiołowej – konieczna pomoc finansowa
W wystąpieniu do wojewody opolski samorząd rolniczy domaga się również:
- Uruchomienia nadzwyczajnych instrumentów pomocy finansowej dla gospodarstw rolnych, adekwatnych do skali poniesionych strat.
- Zabezpieczenia płynności finansowej gospodarstw poprzez zastosowanie, w uzgodnieniu z właściwymi instytucjami, instrumentów dotyczących m.in. odroczenia lub restrukturyzacji zobowiązań (kredytowych, podatkowych, składkowych).
- Wystąpienia do właściwych ministrów o zastosowanie odstępstw i uproszczeń w realizacji zobowiązań rolników. Mowa o tych wynikających z ekoschematów i norm Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Bo ich wykonanie zostało obiektywnie utrudnione wskutek skrajnych warunków pogodowych.
DIR: działania administracji potrzebne już teraz
Również Dolnośląska Izb Rolnicza (DIR) zwróciła się do wojewody, by do rządu trafił wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w regionie. Bowiem w jej ocenie sytuacja w rolnictwie na Dolnym Śląsku ma charakter „nadzwyczajny, rozległy i narastający”. Zaś skala oraz kumulacja niekorzystnych zjawisk atmosferycznych stanowi realne zagrożenie dla majątku gospodarstw. Ponadto zagraża ich płynności finansowej oraz ciągłości produkcji.
W związku z tym DIR wnosi też m.in. o umożliwienie rzetelnego szacowania strat i uruchomienie adekwatnej pomocy finansowej dla rolników.
„Działania administracji publicznej powinny zostać podjęte już teraz, czyli w okresie, w którym możliwe jest jeszcze ograniczenie wtórnych skutków tegorocznej klęski, zabezpieczenie ciągłości produkcji oraz zapobieżenie utracie płynności finansowej gospodarstw” – czytamy w obszernym piśmie dolnośląskiej izby.
Źródło: IR w Opolu, DIR
Przeczytaj również: LIR: producenci fasoli potrzebują pilnej pomocy.



