Rolnicy docenią soję? MRiRW: uprawa w tym sezonie opłacalna

Dobrze sprawdza się w zmianowaniu, a część związanego przez nią azotu może wykorzystać kolejna uprawa – przekonuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW). Według niego, soja może być opłacalną alternatywą dla innych upraw, które wybierają rolnicy.
O tym, że uprawa soi zyskuje w Polsce na znaczeniu, a zajmowany przez nią areał przekracza 100tys. ha, pisaliśmy w sierpniu. Resort rolnictwa poruszał wtedy ten temat po spotkaniu z przedstawicielami Stowarzyszenia Polska Soja. Ale teraz do niego wraca, bo – jak podkreśla – rolnik patrzy przede wszystkim na to, czy uprawa mu się opłaca. No i oczywiście czy będzie miał gdzie sprzedać zbiory.
„W przypadku soi te możliwości są coraz większe. Mamy w Polsce surowiec, mamy odbiorców i możemy go tutaj przetwarzać” – przekonuje, cytowany w komunikacie MRiRW, minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Resort: soja w tym sezonie opłacalna dla rolników
Jak podaje jego resort, we wrześniu cena skupu soi wynosi – w zależności od regionu – około 2 tys. zł/t. Natomiast plony są w tym roku nieco niższe niż w poprzednim sezonie. Bo na południu Polski wynoszą około 3,5–4 t/ha. Zaś na północy – około 3 t/ha.
„Mimo słabszych plonów, uprawa soi jest w tym sezonie opłacalna” – twierdzi ministerstwo.
Soja a skupy – rolnicy mają rynek zbytu
Przy tym zwraca uwagę, że rolnicy mają coraz większe możliwości sprzedaży soi. Bo w całym kraju działa już ponad 60 skupujących ją punktów. To zwiększa możliwości jej zagospodarowania.
Jednocześnie urzędnicy zauważają, że im więcej polskiej soi trafia do produkcji pasz, tym większy może być udział krajowego białka w żywieniu zwierząt. Oznacza to mniejsze uzależnienie od surowców sprowadzanych z zagranicy.
Soja u rolników – komponent białkowy i olej
MRiRW wskazuje, że z krajowej soi można produkować m.in. soję pełnotłustą i makuchy sojowe wykorzystywane w żywieniu zwierząt. Natomiast nasiona wymagają wcześniej odpowiedniej obróbki, która ogranicza działanie naturalnie występujących w nich substancji antyżywieniowych.
Ponadto produktem przetwarzania jest również olej sojowy wykorzystywany w przemyśle paszowym i spożywczym. Zatem nasiona soi dostarczają zarówno komponentu białkowego, jak i oleju.
Soja zapewnia azot w zmianowaniu
Według ministerstwa, soja budzi spore zainteresowanie w kontekście agrotechnicznym – rolnicy chcą wiedzieć coraz więcej odnośnie tajników jej uprawy. A tu ważne są:
- odpowiednie przygotowanie stanowiska;
- właściwy odczyn gleby;
- prawidłowe zaszczepienie nasion bakteriami brodawkowymi.
„Soja, podobnie jak inne rośliny bobowate, współpracuje z bakteriami brodawkowymi i dzięki temu wykorzystuje azot z atmosfery” – tłumaczy resort.
W związku z tym – jak precyzuje – ogranicza to zapotrzebowanie na nawożenie azotowe. A część azotu związanego przez soję może zostać wykorzystana przez roślinę następczą. Co więcej, w ocenie wspomnianego Stowarzyszenia Polska Soja, obecność soi w zmianowaniu może pozwolić na ograniczenie nawożenia azotowego kolejnej rośliny nawet o około 30–40 kg N/ha.
Źródło: MRiRW
Przeczytaj również: Konopie włókniste szansą? „5-6 tys. zł dochodu z ha za nasiona”.








