Międzyplony chronią glebę i poprawiają jej żyzność

Międzyplony jeszcze kilkanaście lat temu były traktowane jako ciekawostka lub obowiązek wynikający z przepisów. Dziś coraz częściej mówi się o nich jako o jednym z ważniejszych narzędzi, które mogą pomóc rolnikom w walce z suszą, erozją i spadkiem żyzności gleb.
W czasach, gdy pogoda staje się coraz bardziej nieprzewidywalna, a koszty nawozów rosną, rośliny wysiewane między plonami głównymi zaczynają odgrywać bardzo ważną rolę. Gleba pozostawiona bez okrywy roślinnej szybko traci wilgoć, pęka, a jej powierzchnia staje się podatna na erozję zarówno wietrzną, jak i wodną. Wystarczy kilka intensywnych opadów, aby z pola spłynęła najcenniejsza część warstwy próchnicznej. Międzyplony działają jak naturalna tarcza: osłaniają glebę, spowalniają powierzchniowy spływ wody i stabilizują jej strukturę. Dzięki temu nawet gwałtowne ulewy nie wyrządzają takich szkód, jak na polach pozostawionych bez okrywy.
Przeczytaj również: Fosfor – fundament plonowania
Korzenie międzyplonów zamiast pługa
Jedną z największych zalet międzyplonów jest ich wpływ na strukturę gleby. Korzenie roślin okrywowych penetrują glebę na różne głębokości, tworząc sieć kanałów i porów, które później wykorzystywane są przez rośliny uprawne. Gatunki o głębokim, palowym systemie korzeniowym, takie jak np.: rzodkiew oleista, gorczyca i słonecznik, mogą dodatkowo rozluźniać zagęszczone warstwy gleby, poprawiając jej przepuszczalność i napowietrzenie.
Z kolei gatunki o wiązkowym systemie korzeniowym, takie jak żyto czy owies, stabilizują strukturę gruzełkowatą gleby i ograniczają jej podatność na erozję. W efekcie gleba staje się bardziej przewiewna, lepiej przepuszcza wodę i jest mniej podatna na zaskorupienie. W gospodarstwach, które stosują uproszczoną uprawę roli lub systemy bezorkowe, efekt działania międzyplonów jest szczególnie widoczny. Przejmują one funkcję biologicznej uprawy roli, częściowo zastępując pług. Działają jednak w sposób bardziej zrównoważony, bo nie niszczą naturalnej struktury gleby, nie rozpylają jej nadmiernie i nie przyspieszają mineralizacji materii organicznej. Działanie międzyplonów jest wolniejsze, ale trwalsze i mniej kosztowne, bo można ograniczyć koszty związane ze zużyciem paliwa i liczbą zabiegów uprawowych. Pozostawiona na polu materia organiczna w postaci biomasy nadziemnej i korzeni roślin międzyplonowych stymuluje ponadto aktywność mikroorganizmów glebowych i dżdżownic, przyczyniając się do zwiększania żyzności gleby.
Są źródłem próchnicy
Międzyplony dostarczają do gleby dużych ilości materii organicznej, która po rozkładzie zwiększa zawartość próchnicy. Próchnica stanowi naturalny magazyn składników pokarmowych, zwiększa zdolność gleby do zatrzymywania wody oraz tworzy korzystne środowisko dla mikroorganizmów glebowych. Jej odbudowa jest jednym z największych wyzwań współczesnego rolnictwa. Proces ten jest powolny, ale efekty są stosunkowo trwałe. W obszernej metaanalizie obejmującej badania ze 139 doświadczeń polowych w 37 lokalizacjach na świecie wykazano, że wprowadzanie międzyplonów do zmianowania systematycznie zwiększa ilość węgla organicznego w glebie, a efekt ten rośnie wraz z długością ich stosowania. Średnio zawartość węgla organicznego w glebie wzrastała o ok. 0,32 t/ha rocznie, a długotrwałe stosowanie międzyplonów (przez ok. 25 lat) prowadziło do zwiększenia zasobów materii organicznej gleby nawet o 25 proc. Szczególnie ważną rolę odgrywa biomasa korzeniowa, która dostarcza do gleby stabilnych form materii organicznej.
Zwiększają retencję wodną
W ostatnich latach rolnicy coraz częściej zmagają się z długimi okresami bez opadów deszczu. W takich warunkach znaczenie mają każde opady, które gleba potrafi zatrzymać. Międzyplony zwiększają retencję wodną dzięki temu, że poprawiają strukturę gleby i zwiększają zawartość materii organicznej. Gleba bogata w próchnicę działa jak gąbka, tzn. chłonie duże ilości wody, którą następnie powoli oddaje, gdy rośliny jej potrzebują. Wieloletnie badania (Basche i in. 2016) prowadzone w zmianowaniu kukurydza-soja z międzyplonem w postaci żyta ozimego, wykazały wyraźną poprawę uwilgotnienia gleby oraz jej zdolności do magazynowania wody. W warstwie 0-30 cm stwierdzono wyższą retencję wodną w obiektach z międzyplonem niż bez międzyplonu, szczególnie w okresie letnim, kiedy zapotrzebowanie roślin na wodę było największe.
Autorzy tych badań wykazali także wzrost polowej pojemności wodnej gleby o ok. 10 proc. oraz ilości wody dostępnej dla roślin o ok. 20 proc. Co ważne, międzyplon nie obniżał plonowania kukurydzy i soi, pomimo że wykorzystywał część wody wiosną i chwilowo obniżał wilgotność gleby przed siewem rośliny głównej. Pozytywne efekty były jednak widoczne dopiero po wieloletnim stosowaniu międzyplonu. W innych badaniach (Błażewicz-Woźniak i in. 2022) testowano kilka rodzajów międzyplonów w uprawie marchwi i choć każdy zwiększał wilgotność gleby w stosunku do kontroli, ich działanie było zróżnicowane. Najlepszym przedplonem pod względem retencji wody okazało się żyto. Następnie gryka, nieco słabszym facelia i gorczyca, słabym owies i wyka, a najsłabszym słonecznik. Zdaniem autorów kluczowa okazała się wielkość produkowanej biomasy międzyplonowej oraz pokrycie gleby.
Pozwalają zatrzymać azot w glebie
Azot jest jednym z najważniejszych składników pokarmowych, warunkujących wysokość i jakość plonu. Niestety w okresie jesienno-zimowym łatwo ulega wymywaniu, gdy po zbiorze rośliny uprawnej gleba pozostaje bez okrywy, a intensywne opady sprzyjają przemieszczaniu azotanów do głębszych warstw profilu glebowego i do wód gruntowych. Problem jest szczególnie ważny na glebach lekkich, które mają małą zdolność do zatrzymywania wody i składników pokarmowych. Międzyplony pobierają azot z gleby, magazynują w swojej biomasie, a po ich rozkładzie składniki te stopniowo wracają do gleby i mogą być wykorzystane przez rośliny następcze. Dzięki temu międzyplony poprawiają efektywność wykorzystania azotu, zmniejszają straty nawozów oraz ograniczają zanieczyszczenie środowiska. Metaanaliza oparta na wynikach wielu doświadczeń polowych (Tonitto i in. 2006) wykazała, że międzyplony niebobowate, takie jak: żyto, życica, rzodkiew oleista zmniejszały wymywanie azotanów średnio o 70 proc. w porównaniu z systemami pozostawiającymi glebę bez okrywy roślinnej.
Również międzyplony bobowate (wyka, koniczyny, bobik, groch) skutecznie ograniczały straty azotu, redukując wymywanie azotanów średnio o 40 proc. Rośliny okrywowe zgromadziły średnio 37 kg N/ha (20-60 kg N/ha w zależności od gatunku), który mógłby zostać wymyty. Wykazano ponadto, że stosowanie międzyplonów niebobowatych nie powodowało istotnego obniżenia plonów roślin następczych (średni spadek plonu wynosił 3 proc.). Liczne badania przeprowadzone w Polsce potwierdzają wysoką skuteczność międzyplonów w ograniczaniu strat azotu z gleby. Międzyplony ścierniskowe, takie jak gorczyca biała, rzodkiew oleista czy facelia, mogą zgromadzić w swojej biomasie od kilkudziesięciu do nawet ponad 100 kg N/ha, w zależności od terminu siewu, przebiegu pogody oraz plonu biomasy (tab. 1.). Dzięki temu, ilość azotanów narażonych na wymywanie w okresie jesienno-zimowym znacząco zmniejsza się, a część zgromadzonego azotu może zostać wykorzystana przez roślinę następczą.
Tabela 1. Akumulacja azotu przez wybrane międzyplony
| Międzyplon | Ilość zakumulowanego azotu w biomasie (kg N/ha) |
| Gorczyca biała | 40-120 |
| Rzodkiew oleista | 50-120 |
| Facelia błękitna | 30-90 |
| Słonecznik | 40-90 |
| Mieszanka z bobatymi | 60-130 |
Czy międzyplony wpływają na plon?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań, ale odpowiedź wcale nie jest prosta. Efekt zależy bowiem od wielu czynników, m.in. od gatunku rośliny międzyplonowej, warunków pogodowych, rodzaju i sposobu gospodarowania glebą. Wyniki badań prowadzonych w warunkach centralnej Polski (Jaskulski i in. 2000) wskazują, że największy efekt plonotwórczy obserwuje się po międzyplonach bobowatych, takich jak groch pastewny czy łubin żółty, ale dobre efekty dają też żyto i facelia.
Słabsze efekty natomiast uzyskano po gorczycy białej i słoneczniku (tab. 2.). W latach suchych międzyplony na ogół pomagają roślinom lepiej znosić niedobory wody dzięki poprawie retencji i zwiększeniu pojemności wodnej gleby. Z kolei w latach wilgotnych poprawiają strukturę gleby i dostępność składników pokarmowych oraz poprawiają aktywność biologiczną gleby. Wyraźne korzyści obserwuje się jednak w gospodarstwach, które włączają międzyplony na stałe do płodozmianu, a nie tylko okazjonalnie. Regularne stosowanie międzyplonów prowadzi bowiem do stopniowej poprawy żyzności gleby. Przekłada się to na większą stabilność i bezpieczeństwo plonowania w kolejnych latach.
Tabela 2. Efekt działania międzyplonów na plon jęczmienia jarego w porównaniu do stanowiska bez międzyplonu
| Międzyplon | Przyrost plonu (%) | Przyrost obsady kłosów (%) | Przyrost liczby ziaren w kłosie (%) |
| Groch pastewny | 15,7 | 5,6 | 9,0 |
| Łubin żółty | 13,6 | 4,3 | 6,6 |
| Żyto | 13,6 | 6,2 | 6,1 |
| Facelia | 11,4 | 2,8 | 7,3 |
| Rzepak ozimy | 6,7 | 3,0 | 4,1 |
| Słonecznik | 3,1 | 1,2 | 2,5 |
| Gorczyca biała | 3,1 | 4,0 | 2,4 |
Wspierają bioróżnorodność krajobrazu
Międzyplony to nie tylko korzyści dla gleby, ale również ważny element wspierający bioróżnorodność w krajobrazie rolniczym. Kwitnące gatunki, takie jak facelia, gryka czy rośliny bobowate dostarczają nektaru i pyłku pszczołom, trzmielom oraz innym owadom zapylającym. W szczególności w okresie późnego lata i jesieni, gdy dostępność pożytków jest ograniczona. Bogatsza baza pokarmowa sprzyja także występowaniu owadów pożytecznych. Chodzi o biedronki, bzygowate czy pasożytnicze błonkówki, które pomagają ograniczać liczebność niektórych szkodników roślin uprawnych. Szczególne znaczenie mają mieszanki wielogatunkowe, w których poszczególne gatunki uzupełniają się pełniąc różne funkcje. Jedne głęboko spulchniają glebę, inne wiążą azot atmosferyczny, a jeszcze inne skutecznie pokrywają powierzchnię gleby, ograniczając rozwój chwastów i erozję. Dzięki temu zwiększa się odporność całego agroekosystemu na niekorzystne warunki środowiskowe, takie jak: susza, intensywne opady czy presja agrofagów.
Coraz więcej badań wskazuje, że gospodarstwa regularnie stosujące międzyplony charakteryzują się większą stabilnością produkcji oraz lepszym wykorzystaniem naturalnych procesów zachodzących w środowisku glebowym. W praktyce oznacza to, że międzyplony nie tylko poprawiają właściwości gleby. Ale również pomagają odbudowywać biologiczną równowagę agroekosystemu, która jest podstawą trwałego i zrównoważonego rolnictwa.
Wyzwania związane ze stosowaniem międzyplonów
Pomimo licznych zalet stosowanie międzyplonów wiąże się również z pewnymi wyzwaniami. Ich uprawa wymaga dodatkowych nakładów związanych z zakupem materiału siewnego, wykonaniem siewu oraz ewentualnym zakończeniem wegetacji lub przyoraniem biomasy. W latach niedoborowych pod względem ilości opadów międzyplony mogą wyczerpywać wodę z gleby. Zwłaszcza gdy są wysiewane późno lub pozostają na polu zbyt długo przed siewem rośliny następczej. Skuteczność ich działania zależy również od właściwego doboru gatunków do warunków siedliskowych i celu uprawy. Inne gatunki sprawdzą się, jeśli celem jest poprawa struktury gleby (np. rzodkiew oleista, słonecznik, łubin). Inne jeśli chce się wzbogacić glebę w azot (np. wyka, groch, bobik, koniczyna, seradela). Natomiast jeszcze inne sprawdzają się w ograniczaniu erozji czy ochronie przed wymywaniem składników pokarmowych (np. żyto, owies, życica, gorczyca biała).
Coraz większą popularnością cieszą się również mieszanki wielogatunkowe Łączą one zalety różnych grup roślin. Pozwalają jednocześnie np. poprawiać strukturę gleby, zwiększyć retencję wody oraz wspierać obieg składników pokarmowych.
Z kolei niewłaściwie dobrane międzyplony mogą utrudniać wykonanie niektórych zabiegów agrotechnicznych. Albo sprzyjać rozwojowi chorób i szkodników wspólnych dla roślin uprawnych i międzyplonowych. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy międzyplon należy do tej samej rodziny botanicznej co roślina następcza, np. gorczyca i rzepak. W praktyce oznacza to, że sukces stosowania międzyplonów zależy nie tylko od samej decyzji o ich wysiewie. Ale również od odpowiedniego doboru gatunków, terminu siewu i sposobu zagospodarowania biomasy. Przy prawidłowym zarządzaniu korzyści zwykle przewyższają potencjalne trudności. Jednak międzyplony powinny być traktowane jako element przemyślanej strategii gospodarowania, a nie uniwersalne rozwiązanie wszystkich problemów glebowych.
Źródło: miesięcznik „Przedsiębiorca Rolny” – wydanie lipiec 2026 r.




