Producenci maszyn rolniczych w programie SAFE? „To szansa”

Fot. DK
To jest szansa dla wielu producentów maszyn rolniczych – uważa minister rolnictwa Stefan Krajewski w kontekście głośnego programu zbrojeniowego SAFE. Wskazuje na możliwości dla takich firm. Jednocześnie zapewnia, że rozmowy w tej sprawie się toczą.
Jak wiadomo, Polska jako pierwszy kraj Unii Europejskiej podpisała umowę dotyczącą programu SAFE. A rząd zapewnia, że dzięki temu pozyskamy szybkie i realne finansowanie na zwiększenie potencjału armii. Z tych pieniędzy być może skorzystają również przedsiębiorstwa z sektora rolnego. Takie możliwości zgłasza szef Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) Stefan Krajewski.
Minister: firmy mają najnowsze technologie i osiągnięcia
„Producenci maszyn rolniczych mogą skorzystać z unijnego programu SAFE? Jak pan to widzi panie ministrze?” – zapytała go w miniony wtorek (12 maja) podczas rozmowy dziennikarka stacji RMF FM.
Krajewski zapewnił w odpowiedzi, że rozmawia w tej kwestii z ministrami obrony narodowej, aktywów państwowych oraz rozwoju i technologii. Chodzi o to – jak podkreślił – żeby wykorzystać potencjał rodzimych producentów maszyn rolniczych. Bo przecież założenie programu jest takie – o czym wielokrotnie zapewniali rządzący – że sprzęt mający służyć wzmacnianiu bezpieczeństwa Polski ma powstawać głównie w tutejszych firmach.
„A dzisiaj firmy, które produkują maszyny rolnicze, mają najnowsze technologie, mają ogromne osiągnięcia” – stwierdził minister rolnictwa.
Producenci maszyn rolniczych będą produkować w ramach SAFE?
Dopytywany, czy mają one odpowiednie certyfikaty, szef resortu rolnictwa przekazał, że przedsiębiorstwa się przygotowują. Zaś część firm już nawet ma certyfikaty. Przy tym Krajewski dodał, iż rozmawia z właścicielami firm głównie z woj. podlaskiego, czyli tam gdzie mieszka.
„Ale to jest szansa dla wielu producentów maszyn rolniczych” – zaznaczył minister.
I wskazał możliwości dla nich w ramach SAFE. „Mogą robić np. części zamienne czy jakiś dodatkowy osprzęt” – wymienił Stefan Krajewski.
Ale też – jak dodał – w ramach tzw. dual-use (chodzi o towary lub technologie podwójnego zastosowania – zaprojektowane do celów cywilnych, które mogą zostać użyte również w zastosowaniach wojskowych) można wyposażyć chociażby gospodarstwa w dodatkowy sprzęt, maszyny i urządzenia. Bo te służą czasem nie tylko rolnikom. Jako dobry przykład szef MRiRW przywołał ogromnych pożarów na biebrzańskich torfowiskach. Ponieważ nie wszędzie samochody straży pożarnej mogły dojechać, wykorzystywano sprzęt rolniczy. Na przykład agregaty uprawowe, by poprzez „oboranie” ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia.
180 miliardów złotych w SAFE. Producenci maszyn rolniczych skorzystają?
Umowę na unijny program SAFE przedstawiciele rządu zawarli 8 maja (mimo wcześniejszego weta Prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o SAFE). Ma ona oznaczać ok. 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł na rozwój i modernizację polskiej armii. 89 proc. pieniędzy ma trafić do polskich firm zbrojeniowych.

Fot. KPRM
„Pieniądze z SAFE oznaczają więcej zamówień dla przemysłu, silniejszą polską gospodarkę i nowe miejsca pracy” – brzmiał rządowy komunikat.
Zatem czy z SAFE skorzystają także producenci maszyn rolniczych (np. wytwarzając podzespoły)? Taką szansę widzi minister rolnictwa. Choć o szczegółach jeszcze nie może być mowy. Dla firm z branży rolniczego sprzętu mogłaby być to teoretycznie szansa na rozwój lub chociaż utrzymanie biznesu na odpowiednim poziomie. Zwłaszcza że rolnicy mogą ograniczać inwestycje i zamówienia z uwagi na perturbacje na rynkach rolnych.
Przeczytaj również: Kwiecień 2026 na rynku ciągników i przyczep.
Źródło: RMF FM, KPRM

