Smartfarming i AI w hodowli krów mlecznych
Smartfarming-i-AI-Kowalski-2
Prof. Zygmunt Maciej Kowalski, organizator konferencji "Krowa mleczna w pytaniach". Fot. Mirosław Lewandowski
Ponad 500 uczestników, ośmiu wykładowców oraz dwa dni intensywnych debat. Tak wyglądała konferencja „Krowa mleczna w pytaniach”, która odbyła się 11–12 marca 2026 r. w Krakowie. Jej hasłem przewodnim był smartfarming i AI w hodowli krów mlecznych.
Tegoroczna edycja skupiła się na smartfarmingu i sztucznej inteligencji, dlatego eksperci pokazali konkretne rozwiązania dla hodowców.
Produkcja mleka a smartfarming i AI
Co więcej, wydarzenie potwierdziło, że nowe technologie tj. smartfarming i AI coraz mocniej wpływają na produkcję mleka. Z jednej strony poprawiają zdrowie krów, natomiast z drugiej zwiększają efektywność gospodarstw.
Organizatorem konferencji była Katedra Żywienia i Dietetyki Zwierząt Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, a jej twarzą od samego początku jest prof. Zygmunt Maciej Kowalski. Dlatego wydarzenie od wielu lat ma swoją nazwę: Szkoła żywienia krów
Smartfarming i AI w hodowli krów mlecznych. PLF zmienia zarządzanie stadem
Daniel Berckmans z KU Leuven podkreślił, że technologie Precision Livestock Farming (PLF) znacząco poprawiają dobrostan zwierząt. Systemy monitorują aktywność, zachowanie oraz zdrowie krów, dlatego hodowca szybciej reaguje na problemy.
Systemy monitorujące pozwalają szybciej reagować na problemy w stadzie i poprawiają wyniki produkcyjne – mówił Daniel Berckmans.
W dodatku rozwój PLF, smartfarming i AI pozwalają zwiększać produkcję bez powiększania stad. Jednak wdrożenia postępują wolno, ponieważ koszty nadal są wysokie, a systemy często zbyt skomplikowane. Dlatego rynek potrzebuje prostszych i tańszych rozwiązań.
Technologie muszą być dostępne dla każdego gospodarstwa
Eksperci wskazują, że szczególnie mniejsze gospodarstwa zwracają uwagę na cenę i prostotę obsługi. Natomiast wraz ze wzrostem skali wdrożeń technologie będą tanieć.
Im więcej dużych ferm korzysta z PLF, tym szybciej rozwiązania trafiają do mniejszych producentów – podkreślał Daniel Berckmans.
Co więcej, potrzebne są inwestycje oraz wsparcie publiczne, ponieważ infrastruktura technologiczna, smartfarming i AI wciąż stanowią barierę. Równie istotna pozostaje edukacja hodowców.
Smartfarming i AI. Kamery i czujniki poprawiają żywienie
Ilan Halachmi z Izraela, który połączył się z uczestnikami wydarzenia zdalnie, zwrócił uwagę, że systemy oparte na kamerach analizują zachowania żywieniowe i efektywność wykorzystania paszy.
– Kamery i sensory pozwalają ocenić feed efficiency oraz wykrywać kulawizny wpływające na wydajność – mówił Ilan Halachmi
Dlatego technologie, smartfarming i AI pomagają nie tylko w żywieniu, lecz również w profilaktyce zdrowotnej.
Roboty udojowe wymagają nowego podejścia
Marcia Endres z University of Minnesota podkreśliła, że w oborach z robotami udojowymi krowy pobierają paszę w określonym tempie, dlatego liczba wizyt w jednostce ma ogromne znaczenie. Zbyt częste mogą ograniczać pobranie dawki i obniżać produkcję mleka.
Co więcej, podstawą żywienia pozostaje PMR, a nie granulat. W dodatku zdrowe racice oraz dobrze zarządzany okres przejściowy decydują o sukcesie produkcji.
Systemy RMS (Robotic Milking System) dostarczają nawet 120 parametrów na krowę dziennie, dlatego zarządzanie zdrowiem staje się łatwiejsze.
– Możemy uzyskać nawet 95-procentowe prawdopodobieństwo wykrycia choroby – mówiła Marcia Endres.
W efekcie hodowcy szybciej reagują i ograniczają straty, a wszystko przez smartfarming i AI.
Precyzyjne żywienie wymaga kontroli
Robert Van Saun z Penn State University zwrócił uwagę, że kluczowe jest ograniczanie zmienności w żywieniu.
– Przyszłość precyzyjnego żywienia będzie zależała od udoskonalonego zbierania danych w czasie rzeczywistym, systemów zautomatyzowanych, dopracowanych modeli przewidujących reakcję poszczególnych krów na składniki odżywcze oraz integracji danych w czasie rzeczywistym – mówił Robert Van Saun.
Dlatego smartfarming i AI w żywieniu bydła wciąż się rozwija. Innowacje te pojawiają się, ale nie są jeszcze w pełni realizowane
Smartfarming i AI to przyszłość, ale nie bez wyzwań
Stefan Borchardt z Berlina mówił, że nowoczesne czujniki wykrywania rui u krów są dość dokładne. Smartfarming i AI dają jednak dużo więcej informacji.
Od dawna korzystamy z czujników zbierających dane do zarządzania krowami pod względem ich potencjału rozrodczego – mówił Stefan Borchardt.
Claudia Kamphuis z Wageningen University podkreśliła, że smartfarming i AI, a zwłaszcza sztuczna inteligencja rozwija się dynamicznie, jednak ma ograniczenia.
– AI to narzędzie, które nigdy nie reprezentuje pełnej prawdy – podkreślała Claudia Kamphuis.
Z jednej strony systemy są coraz dokładniejsze i nieinwazyjne, natomiast z drugiej wymagają dużych nakładów oraz generują ślad środowiskowy.
Wciąż brakuje danych o zdrowiu krów
Mutian Niu z ETH Zürich zaznaczył, że technologie dobrze wykrywają ruję czy kulawizny, jednak nadal mają problemy z chorobami metabolicznymi.
Potrzebujemy więcej danych do skutecznego wykrywania chorób subklinicznych – podkreślał Mutian Niu.
Dlatego rozwój systemów monitoringu pozostaje kluczowy dla przyszłości hodowli.
Podsumowując, smartfarming i AI zmieniają hodowlę krów mlecznych, ponieważ poprawiają zdrowie stad i efektywność produkcji. Jednak koszty oraz dostępność technologii nadal ograniczają tempo wdrożeń. Dlatego kluczowe będą inwestycje, edukacja oraz rozwój systemów PLF.
Przeczytaj również: Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski





