Styczniowa cena mleka spadła poniżej 1,90 za litr

Styczniowa cena mleka wyraźnie spadła do poziomu z połowy 2023 r. Rolnicy otrzymywali średnio 188,86 zł za hektolitr surowca. To o 5,2% mniej niż w grudniu, ponieważ miesiąc wcześniej stawka wynosiła 199,22 zł. Co więcej, rok do roku spadek sięgnął aż 17,7%. W styczniu 2025 r. skup płacił 229,37 zł za hl.
Rynek reaguje na większą podaż oraz presję cenową w Europie. Dlatego producenci mleka coraz uważniej analizują koszty produkcji.
Styczniowa cena mleka w Polsce było minimalnie niższa od europejskiej. W naszym kraju cena wyniosła 46,29 euro za 100 kg. Natomiast średnia unijna osiągnęła 47,23 euro za 100 kg. Różnica nie jest duża, jednak pokazuje, że polscy dostawcy działają pod silną presją konkurencyjną.
Styczniowa cena mleka w województwach. Gdzie mleczarnie płacą najwięcej?
Różnice regionalne pozostają wyraźne, ponieważ poszczególne województwa mają inną strukturę produkcji i różną koncentrację przetwórstwa.
Styczniowa cena mleka zdecydowanie najwyższa jest na Podlasiu. Rolnicy otrzymywali tam 201,95 zł za hl. Region utrzymuje pozycję lidera, dlatego że dominuje tam intensywna produkcja mleka oraz silne spółdzielnie mleczarskie.
Wysokie stawki notowały również:
- Dolnośląskie – 193,88 zł
- Lubuskie – 192,85 zł
- Opolskie – 192,52 zł
- Śląskie – 191,75 zł
- Lubelskie – 191,25 zł
Nieco niższe ceny uzyskali producenci z woj.:
- Mazowieckiego – 189,79 zł
- Warmińsko-mazurskiego – 187,63 zł
- Podkarpackiego – 187,48 zł
Styczniowa cena mleka odnotowała średni poziom w woj:
- Wielkopolskim – 182,65 zł
- Małopolskim – 182,59 zł
- Świętokrzyskim – 182,20 zł
- Zachodniopomorskim – 180,76 zł
Najniższe stawki pojawiły się natomiast w woj.:
- Kujawsko-pomorskim – 177,55 zł
- Łódzkim – 176,06 zł
- Pomorskim – 174,80 zł
Różnica między Podlasiem a Pomorskiem wynosi ponad 27 zł na hektolitrze. To dużo, dlatego opłacalność produkcji w tych regionach znacząco się różni.
Styczniowa cena mleka maleje. Ekspert wyjaśnia dlaczego
Styczniowa cena mleka spada w wielu krajach Europy, także w Polsce. Eksperci podkreślają, że rynek działa cyklicznie, dlatego takie wahania powtarzają się niemal co roku.
Zdaniem branży kluczowym problemem pozostają zapasy produktów mleczarskich zgromadzone w magazynach zakładów przetwórczych. Gdy handel wyhamowuje, mleczarnie ograniczają zakupy surowca, ponieważ nie mogą szybko sprzedać gotowego towaru.
– Styczniowa cena mleka spadła, ponieważ ciągle trudno zagospodarować towar. Na przełomie roku handel praktycznie się zatrzymał, a ruszył dopiero po 6 stycznia – wyjaśnia Martin Ziaja, producent mleka oraz przewodniczący Rady Ekonomicznej ds. Produkcji i Rynku Mleka przy PFHBiPM.
Na przełomie grudnia i stycznia firmy handlowe ograniczają aktywność, ponieważ zamykają rok rozliczeniowy. W dodatku wiele zakładów pracuje w ograniczonym trybie. Dlatego sprzedaż serów, proszków mlecznych czy masła wyraźnie spowalnia.
Cykliczność rynku mleka
Rynek mleka reaguje na sezonowość, dlatego styczniowa cena mleka maleje. Z jednej strony produkcja utrzymuje się na stabilnym poziomie, natomiast z drugiej strony handel chwilowo zamiera. W efekcie powstaje nadwyżka surowca. Co więcej, przetwórcy chcą opróżnić magazyny przed wiosennym ożywieniem popytu, dlatego korygują ceny w dół.
Eksperci podkreślają jednak, że sytuacja zwykle poprawia się w kolejnych miesiącach. Gdy handel przyspiesza, zapasy maleją, a mleczarnie stopniowo zwiększają zapotrzebowanie na mleko. Wtedy ceny stabilizują się lub rosną.
Spadek cen mleka uderza w rentowność
Obecne ceny mleka ograniczają marże producentów, ponieważ koszty energii, pasz i pracy nadal pozostają wysokie. Co więcej, wielu rolników inwestowało w rozwój stad w okresie wysokich cen. Teraz jednak muszą dostosować się do trudniejszych warunków rynkowych.
Jeśli ceny w kolejnych miesiącach nie wzrosną, część gospodarstw może ograniczyć produkcję. Natomiast silne regiony, takie jak Podlasie, nadal utrzymają przewagę dzięki skali i efektywności.
Podsumowując, styczniowa cena mleka spadła zarówno miesiąc do miesiąca, jak i rok do roku. Polska znalazła się minimalnie poniżej średniej UE. Najwięcej za surowiec płacono w woj. podlaskim, natomiast najmniej w pomorskim. Różnice regionalne pozostają duże, dlatego sytuacja producentów jest mocno zróżnicowana.
Przeczytaj również: Ceny mleka w UE spadają. Sektor pod presją rynku i regulacji

